Gillian Robertson stłamsi kolejną rywalkę i 13. raz wygra przed czasem? Gramy o 196 PLN

fot-pressfocus-dan-hamilton-gillia-robertson-amanda-lemos-ufc-fight-night-269

Raptem tydzień temu miała miejsce numerowana gala organizacji UFC, a już tej nocy dojdzie do następnej. Początek karty głównej przewidziano (wedle czasu polskiego) na godzinę pierwszą w nocy z soboty na niedzielę. Tym razem do walki wieczoru przystąpią tacy fighterzy jak Josh Emmett oraz Kevin Vallejos. Jednak zanim dojdzie do starcia zawodników z kategorii piórkowej, to w oktagonie skrzyżują rękawice np. panie z dywizji słomkowej. Amanda Lemos spróbuje pokonać Gillian Robertson.

sts kod promocyjny koszulka
sts kod promocyjny koszulka
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

600 zł od trzech depozytów + 60 zł bonusu za zadania + 247 zł w akcji specjalnej

Standardowa oferta to 660 zł, a z naszym kodem zgarniasz  907 zł!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIEPROMO kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 600 zł
BONUS ZA ZADANIA: 60 zł
AKCJA SPECJALNA: 247 zł
Kod promocyjny: ZAGRANIEPROMO

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Amanda Lemos – Gillian Robertson: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (15.03.2026 r.)

Te zawodniczki znajdują się na różnych etapach swoich karier i odmiennych sytuacjach. Już 38-letnia reprezentantka Canarinhos będzie próbowała ustabilizować swoją pozycję w UFC. Popularna „Amandinha” w poprzednich 6 występach na zmianę ulegała oraz zwyciężała. Przy czym do tego starcia wyjdzie, będąc po poniesieniu porażki, jakiej doznała w ostatnim starcie. Wtedy została wypunktowana przez Tatianę Suarez. Jej rywalka jest rozpędzona 4 triumfami.

Lemos od lat jest uznawana za fighterkę, która stosuje się do game planu, będącego łatwym do rozczytania. Nie jest wirtuozem wszechstylowej walki wręcz, tylko przykładem zawodniczki, która od punktu A podąża do B, a następnie C itd. Przy czym do stosowania się do założeń sztabu szkoleniowego, dokłada agresję, jakiej nie widuje się u jej rówieśniczek. Nie tylko nie boi się przyciąć mocnego ciosu, ale również chętnie takimi odpowiada. W dodatku chętnie podejmuje się wyprowadzania kilku ciosów z rzędu lub wchodzenia w wymiany. Ponadto, to ona była tą fighterką, która w dominującym stylu zwyciężyła nad obecną mistrzynią. Co prawda po tę wiktorię nad Mackenzie Dern sięgnęła w lutym… 2024 roku, ale jednak ten sukces miał miejsce.

Natomiast Gillian Robertson od nowa uczy się odnalezienia w dywizji o limicie 115 funtów. Jest tak, ponieważ po pewnym czasie postanowiła wrócić do wspomnianej kategorii wagowej. Ona zasłynęła z tego, jak chętnie i umiejętnie zmusza przeciwniczki do poddawania się. Tym samym to „The Savage” jest tą, która ma największą liczbę poddań spośród kobiet pojedynkujących się pod szyldem UFC. Jeśli by triumfowała tej nocy – najlepiej w przekonywującym stylu – wówczas prawdopodobnie dostąpiłaby w niedalekiej przyszłości zaszczytu walki albo ze ścisłym TOP-em, a może nawet stanęła przed szansą zdobycia mistrzowskiego pasa. W końcu wygrywa raz za razem, a też potrafiła już pokonywać oponentkę o dużym nazwisku, jaką jest Waterson-Gomez.

Patrząc na ostatnie występy tych zawodniczek, można rzec, że wyrównana rywalizacja zakończy się wraz z 1. udanym obaleniem Robertson. Jeśli Gillian go dokona i znajdzie się z góry, wówczas zdominuje potyczkę i prawdopodobnie zmusi o 8 lat starszą rywalkę do poddania się. Jeśli jednak tego nie dokona, to wtedy to Amanda Lemos powinna lepiej radzić sobie w stójkowych wymianach. Mimo znaczącej różnicy wieku, po popularnej „Amandinhi” nie widać, by traciła szybkość i refleks.

Statystyki:

  • Amanda „Amandinha” Lemos pojedynkowała się 21-krotnie i 15 razy była lepszą, a 5 razy ulegała.
  • Gillian „The Savage” Robertson konfrontowała się 24 razy. W tym czasie sięgnęła po 16 wiktorii.
  • Amanda „Amandinha” Lemos zwyciężała przed czasem łącznie 11 razy, przy czym 8 razy dzięki nokautom.
  • Gillian „The Savage” Robertson triumfowała przed czasem 12-krotnie i aż 9 razy dzięki poddawaniu.
  • Amanda Lemos przegrywała przed czasem 3-krotnie i 2 razy będąc zmuszoną do poddania się.
  • Gillian „The Savage” Robertson okazywała się słabszą aż 6-krotnie za sprawą decyzji sędziowskich.
  • U Amandy Lemos w sumie 6 pojedynków kończyło się decyzjami sędziowskimi i 4 na jej korzyść.
  • Gillian „The Savage” Robertson wygrała ostatnie 4 walki i po 2 razy decyzjami oraz nokautami.
  • W poprzednich 5 konfrontacjach Amanda Lemos na zmianę ulegała (3-krotnie) i wygrywała (2 razy).
  • Średni czas walki u Amandy Lemos wynosi 10 minut i 28 sekund, a u Gillian Robertson 10:05.
  • Łącznie aż 4 z ostatnich 5 walk Lemos kończyło się decyzją. Tylko Jandiroba pokonała ją przez poddanie.

Co obstawiać?

Bukmacherzy są przekonani, że młodsza zawodniczka będzie w stanie zwyciężyć nad Amandą. Przykładowo analitycy STS właśnie wiktorii Gillian przyznali kurs 1.40, a triumfowi Lemos już mnożnik 2.90. Ich przekonanie wynika stąd, że zakładają, że Robertson będzie w stanie skrócić dystans, a następnie lepiej poradzić sobie w klinczu lub przy podjęciu się próby błyskawicznego obalenia. Patrząc na powyższą rozbieżność w wycenach, można by twierdzić, że „Amandinha” nie ma szans. Jednak przyjęcie takiego założenia byłoby przynajmniej bardzo ryzykowne…

Jest tak, ponieważ to Lemos pojedynkowała się dotychczas z lepszymi przeciwniczkami. Konfrontowała się ze ścisłym światowym TOP-em i to nawet ostatnimi czasy. Rzeczywiście poniosła 3 porażki w ostatnich 6 startach, ale ulegała wtedy odpowiednio: Weili Zhang, Virnie Jandirobie i Tatianie Suarez, czyli odpowiednio: byłej mistrzyni UFC i aktualnemu numerowi 1 ich rankingu, a także plasującej się kolejno na trzeciej i drugiej lokacie. Natomiast Robertson zbudowała passę wygranych, mierząc się z dopiero aspirującymi lub schodzącymi z TOP-u.

Walka Lemos - Robertson potrwa dłużej niż 2.5 rundy: TAK
Kurs: 1.55
Graj!

Rzeczywiście Gillian jest znakomita zapaśniczką oraz kapitalnie radzi sobie w parterze. Jednak też nie ulega wątpliwości, że o wiele łatwiej jest obalać oponentki, które są spoza rankingu niż te, które należą nie tyle nawet do TOP10, co do TOP3 ich kategorii wagowej. Kiedy mówi się o Lemos, to też trzeba zaznaczyć, że dysponuje więcej niż doświadczeniem w toczeniu starć ze ścisłym TOP-em. Umie unikać obaleń; a przy pomocy ciosów najczęściej wyznacza tempo starcia. Stąd moim 1. typem dnia jest wskazanie, że przewalczą więcej niż dwie i pół rundy.

Josh Emmett – Kevin Vallejos: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (15.03.2026 r.)

Będzie to konfrontacja, do której przystąpią zawodnicy z innych pokoleń MMA oraz znajdujący się w odmiennych sytuacjach. Ten pojedynek będzie odpowiedzią, czy rozpoznawalny „CC0” jest jeszcze w stanie być wyzwaniem dla np. nowych/niedawnych nabytków organizacji UFC, czy też będzie musiał powoli zmierzyć się z tym, co najtrudniejsze dla weteranów, czyli złożeniem rękawic na środku oktagonu. Z kolei Vallejos jest promowany na nową gwiazdę ich kategorii.

Jeśli Emmett okaże się słabszym i dziś, to wtedy zanotuje już 5. porażkę w 7. starcie, a także 3. z rzędu. Co prawda w tym czasie mierzył się ze znaczącymi nazwiskami jak np. Ilią Topurią, czy Youssefem Zalalem. Jednak też te przegrane są ponoszone w coraz słabszym stylu. Dość powiedzieć, że jego ostatnia potyczka zakończyła się błyskawicznie. Po upływie zaledwie minuty i 38 sekund Josh się poddał. Nie był w stanie wyswobodzić się z dźwigni na łokieć, którą Zalal umiejętnie zapiął. Ulegnięcie Youssefowi było tym bardziej znaczące, że stanowiła 2. porażkę w 2025 r. Wcześniej, tj. w kwietniu Emmett przegrał za sprawą jednogłośnego werdyktu sędziów punktowych. Tym samym nie wrócił udanie do startów po zrobieniu ponad rocznej przerwy.

Kevin Vallejos spróbuje zostać 3. z rzędu wschodzącą gwiazdą kategorii piórkowej, która pokona Josha. Patrząc na to, jak wiodło mu się w ostatnim czasie, jak najbardziej jest w stanie tego dokonać. To właśnie argentyński „El Chino” stał się ostatnimi czasy tym, który nie pokonuje już tylko słabszych lub równych sobie. Choćby konfrontację poprzedzającą tą dzisiejszą wygrał, nokautując już w 2. rundzie Giga Chikadze. Co prawda na dziś jest klasyfikowany na 14. pozycji w rankingu, ale jak najbardziej może zamienić się miejscami z najbliższym przeciwnikiem, który jeszcze znajduje się na 11. lokacie. Tym samym jeden z częściej walczących przedstawicieli młodego pokolenia, już niebawem może toczyć pojedynki ze ścisłym światowym TOP-em.

„El Chino” mając zaledwie 24 lata, stoczył już 18 pojedynków! Słabszym okazał się tylko wtedy, kiedy mierzył się z Jean Silvą na Dana White’s Contender Series. Przy czym przegrał, zostając wypunktowanym. Od tamtego czasu znacząco poprawił się w każdym elemencie wszechstylowej walki wręcz. Już rzadko kiedy wyprowadzana nieprzemyślane uderzenie. W dodatku wiele potrafi zdziałać nie tylko w klinczu, ale również klinczu, a także w parterze. Z każdym miesiącem staje się coraz kompletniejszym fighterem.

Statystyki:

  • Josh „CC0” Emmett pojedynkował się 25 razy. Przez ten czas zdążył sięgnąć po 19 zwycięstw.
  • Kevin „El Chino” Vallejos mierzył się 18 razy. Dotychczas przegrał raz i to werdyktem sędziów.
  • Josh Emmett ulegał 6-krotnie, kolejno: 3 razy decyzjami, 2-krotnie poddając się i raz będąc znokautowanym.
  • Kevin Vallejos w sumie 14-krotnie wygrywał przed czasem, przy czym aż 12 razy dzięki nokautom.
  • Josh „CC0” Emmett triumfował przed czasem 9-krotnie. Przy czym aż 7 razy dzięki nokautom.
  • Kevin Vallejos doczekiwał się decyzji sędziowskich 4-krotnie, spośród których 3 zwyciężył.
  • U Josha Emmetta łącznie 13 konfrontacji kończyło się decyzjami, z których 10 na jego korzyść.
  • Vallejos triumfował w ostatnich 6 występach i to aż 4-krotnie za sprawą nokautowania oponentów.
  • Josh „CC0” Emmett w poprzednich 5 starciach wygrał tylko raz. W ’23 r. znokautował Bryce Mitchella.
  • U Josha Emmetta średni czas walki w UFC wynosi 12 minut i 59 sekund, a u Vallejosa już 8:24.
  • W poprzednich 6 walkach Josha „CC0” Emmetta łącznie 3 razy rozpoczynała się 5. runda.

Co obstawiać?

Bukmacherzy nie mają wątpliwości. Argentyńczyk stanie się fighterem, który zwycięży w main evencie gali UFC Fight Night 269. Przykładowo analitycy STS właśnie temu zdarzeniu przyznali kurs równy 1.18. Z kolei ci, którzy chcą obstawić zwycięstwo Emmetta, zauważą, że ten operator wycenił je mnożnikiem 4.80. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim to, że „CC0” wracając po ponad rocznej przerwie, miał pokazać się z dużo lepszej strony. Tymczasem w 2025 roku był cieniem dawnego siebie. Z kolei jego najbliższy rywal pewnie kroczy od wygranej do triumfu.

Patrząc na to, jak Kevin walczy ostatnio, można zakładać, że podejmie próbę znokautowania Josha. Przy czym tu trzeba zaznaczyć, że jest to jedno z trudniejszych wyzwań, przed jakim może obecnie stanąć zawodnik UFC z ich dywizji. Emmett dysponuje wprost szaloną odpornością na ciosy. Dość powiedzieć, że wtedy, kiedy Ilia Topuria mierzył się z Joshem, to statystycy wyliczyli, że „El Matador” trafił aż 152 tzw. znaczącymi trafienia, a jedną z rund wygrał nawet wynikiem 10-8. Z kolei Murphy zanotował 84 tego typu ciosy, ale też nie wywierał aż takiej presji jak Topuria.

Walka Emmett - Vallejos potrwa pełen dystans: NIE
Kurs: 1.44
Graj!

Moim 2. typem MMA, który jest dziś stawiany wraz z kodem promocyjnym STS, jest wskazanie, że konfrontacja Emmetta z Vallejosem zakończy się przed czasem. Już mierząc się z Murphy’m, Josh wyglądał na fightera, który jest zbyt statycznie walczącym fighterem, by móc jeszcze bić się ze światową czołówką. Mając na uwadze, że pod względem eksplozywności i chęci zaznaczenia dominacji w walce, Kevinowi jest bliżej do Ilii Topury niż ostatniego rywala „CC0”, sądzę, że Amerykanin nie przetrwa aż 5 rund. Zwłaszcza, że coraz słabiej też broni się przed poddaniem.

Propozycja kuponu:

kupon-double-sts-ufc-fight-night-269-lemos-robertson-emmett-vallejos

fot. Dan Hamilton/PressFocus