Doświadczenie Bayernu okaże się kluczowe w finale? Gramy o 210 PLN!
Przed nami decydujące mecze finałowe w dwóch czołowych europejskich ligach koszykarskich. W Niemczech Bayern Munich i Alba Berlin rozstrzygną między sobą walkę o mistrzostwo kraju w piątym, decydującym spotkaniu, natomiast we Francji AS Monaco stanie pod ścianą i spróbuje przedłużyć finałową serię przeciwko Paris Basketball, które jest już o krok od zdobycia tytułu.
Monako vs Paris
Skorzystaj z oferty powitalnej Superbet, dostępnej z naszym kodem promocyjnym! Seria finałowa ligi francuskiej nabiera tempa. Obecnie Paris Basketball prowadzi 2:1 i znajduje się o krok bliżej mistrzowskiego tytułu. Wszystko za sprawą niezwykle emocjonującego meczu numer trzy, który przez długi czas układał się po myśli AS Monaco. Jeszcze na początku czwartej kwarty zespół z Księstwa prowadził 64:62 i wydawało się, że jest na dobrej drodze do odzyskania przewagi własnego parkietu. Końcówka spotkania należała jednak całkowicie do paryżan. Paris zdominowało ostatnie minuty meczu i ostatecznie zwyciężyło 88:77, przejmując kontrolę nad finałową rywalizacją. Duży wpływ na przebieg spotkania miały również wydarzenia pozaboiskowe. W drużynie Monaco doszło do dwóch wykluczeń. Najpierw parkiet musiał opuścić Alpha Diallo, a następnie również Matthew Strazel. Takie osłabienia w tak ważnym momencie meczu były niezwykle trudne do odrobienia. Monaco przeżywa obecnie bardzo burzliwy okres. W tle pojawiają się informacje o problemach finansowych, niestabilności kadrowej oraz niepewnej przyszłości klubu na europejskiej scenie. W trakcie sezonu doszło przecież do rozstania z trenerem Vassilis Spanoulis, a dodatkowo z klubem pożegnał się jego wieloletni lider i największa gwiazda – Mike James. Coraz częściej mówi się również o możliwym spadku Monaco z Euroligi do EuroCupu, co tylko zwiększa niepewność wokół przyszłości organizacji. Po drugiej stronie znajduje się Paris Basketball, które ma obecnie wszystko, aby przypieczętować sukces. Oczywiście nie jest to już tak dominująca drużyna jak w zeszłym roku, gdy prowadził ją Tiago Splitter, jednak nadal posiada bardzo wiele atutów. Największym z nich wydaje się szerokość składu. Paris dysponuje dłuższą i bardziej wyrównaną rotacją, dzięki czemu może utrzymywać wysoką intensywność gry przez pełne 40 minut. Paryżanie mają dziś ogromną szansę, by wykonać kolejny krok w kierunku mistrzostwa Francji i wykorzystać problemy rywala, który wydaje się coraz bardziej zmęczony zarówno fizycznie, jak i mentalnie.

Co typuję w tym spotkaniu?
Własny parkiet nie daje Monaco aż tak dużej przewagi, jak mogłoby się wydawać. W sezonie zasadniczym LNB zespół z Księstwa przegrał u siebie aż pięć spotkań, a również w play-offach zdarzały mu się wpadki przed własną publicznością. Monaco przegrywało przecież na swojej hali zarówno z Paris Basketball, jak i wcześniej z Nanterre. Z tego powodu trudno traktować fakt gry we własnej hali jako argument przesądzający o sukcesie gospodarzy. Tym bardziej że po wydarzeniach z trzeciego meczu frustracja w obozie Monaco z pewnością rośnie. Problemy organizacyjne, zamieszanie kadrowe oraz kolejne niepowodzenia sprawiają, że presja na zawodnikach staje się coraz większa. Po drugiej stronie znajduje się Paris Basketball – klub znacznie bardziej stabilny i spokojny. Paryżanie konsekwentnie realizują swój plan, a prowadzenie 2:1 w serii stawia ich w bardzo komfortowej sytuacji. Spodziewam się, że Paris podejdzie do tego spotkania z nastawieniem na jak najszybsze zamknięcie finału. Zespół ma wszystkie argumenty, aby ponownie postawić Monaco bardzo trudne warunki i utrzymać mecz w zasięgu do samego końca. Typuję handicap +8.5 dla Paris Basketball. Taki margines wydaje się bardzo wartościowy, szczególnie biorąc pod uwagę obecną formę obu zespołów oraz fakt, że Monaco nie wykorzystuje w tym sezonie atutu własnego parkietu tak skutecznie, jak można było oczekiwać. Pamiętaj, że czekają na Ciebie tylko i wyłącznie legalni bukmacherzy!
Bayern vs Alba Berlin
Bayern Monachium idzie przez rozgrywki BBL niczym prawdziwy walec. Po sezonie zasadniczym zakończył zmagania z imponującym bilansem 29 zwycięstw i zaledwie 5 porażek. W play-offach natomiast długo pozostawał niepokonany – zarówno w ćwierćfinale, jak i półfinale nie przegrał ani jednego spotkania, pewnie meldując się w walce o mistrzostwo Niemiec. Naprzeciw nich stanęła jednak Alba Berlin, która miała znacznie trudniejszą drogę do finału. Berlińczycy potrzebowali aż pięciu meczów zarówno w ćwierćfinale, jak i półfinale, ale ostatecznie po roku przerwy ponownie zameldowali się w wielkim finale.
Sama seria finałowa od początku dostarcza ogromnych emocji. Obie drużyny wymieniają się ciosami, a każdy mecz ma zupełnie inny przebieg. Szczególnie czwarty pojedynek okazał się niemałym zaskoczeniem. Wydawało się, że Bayern po wcześniejszych zwycięstwach ma przewagę psychiczną i jest rozpędzony. Tymczasem Alba potrafiła obronić własny parkiet i wygrała 71:61, doprowadzając do kolejnego zwrotu akcji w serii. Było to spotkanie dwóch zupełnie różnych połów. Pierwsza część meczu była bardzo ofensywna – oba zespoły zdobyły łącznie aż 87 punktów, a przewaga Bayernu wydawała się dawać drużynie trenera Svetislava Pesica solidne podstawy do odniesienia kolejnego zwycięstwa.
Po przerwie obraz gry zmienił się jednak diametralnie. Alba całkowicie przejęła kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. Berlińczycy zaczęli dominować w defensywie, ograniczając Bayern do zaledwie 16 punktów zdobytych przez całe 20 minut drugiej połowy. Był to prawdziwy pokaz obrony – agresywnej, zdyscyplinowanej i niezwykle skutecznej. Bayern przez długie fragmenty nie potrafił znaleźć żadnego sposobu na sforsowanie defensywy rywali, a każda kolejna akcja tylko nakręcała gospodarzy. Tym bardziej imponujące jest to, że Alba osiąga takie wyniki drużyną, której średnia wieku wynosi zaledwie 23,7 roku. To jeden z najmłodszych zespołów na tym poziomie rozgrywek, a mimo to młodzi zawodnicy nie boją się największych wyzwań i pokazują ogromną dojrzałość w najważniejszych momentach sezonu.
Co typuję w tym spotkaniu?
Właśnie dzięki takiej energii, odwadze i fenomenalnej defensywie Alba wciąż pozostaje w grze o mistrzowski tytuł i udowadnia, że finał BBL jest daleki od rozstrzygnięcia. Dzisiejszy mecz będzie decydującym starciem całej serii. Bayern zagra przed własną publicznością, a ogromne doświadczenie zdobywane przez lata walki o najwyższe cele sprawia, że to właśnie monachijczycy są faworytem do sięgnięcia po mistrzostwo. Nie oznacza to jednak, że można lekceważyć Albę. Berlińczycy już kilkukrotnie w tej serii pokazali, że potrafią odpowiadać na trudne momenty i znajdować rozwiązania nawet przeciwko teoretycznie silniejszemu rywalowi. Dodatkowo młody skład Alby gra bez większej presji. To Bayern ma więcej do stracenia, podczas gdy berlińczycy mogą podejść do tego spotkania z dużą swobodą i wiarą we własne możliwości. Spodziewam się wyrównanego meczu, w którym gospodarze ostatecznie mogą przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, jednak trudno uwierzyć w całkowitą dominację Bayernu. Typuję handicap +10.5 dla Alby Berlin. To niemal cztery posiadania przewagi, co przy charakterze tej serii wydaje się bardzo bezpiecznym marginesem. Alba już wielokrotnie udowodniła, że potrafi utrzymywać kontakt z Bayernem nawet w najtrudniejszych momentach spotkania. Zachęcam do regularnego obserwowania zakładki typy dnia lub do sprawdzenia innych propozycji na Zagranie!

FOT: PAWEL ANDRACHIEWICZ / PRESSFOCUS
