Czy Tottenham wytrzyma presję meczu o wszystko? Gramy o 226 PLN!
Przed nami ostatnia kolejka Premier League, w której Liverpool zmierzy się z Brentford, a Tottenham podejmie Everton. Emocji na pewno nie zabraknie, bo jedni walczą jeszcze o Ligę Europy, a inni chcą przypieczętować utrzymanie i spokojnie zakończyć sezon.
Liverpool vs Brentford
Przygotowaliśmy kod promocyjny STS, dzięki któremu możesz zgarnąć atrakcyjne bonusy na start! Liverpool F.C. mimo że ostatnie wyniki zdecydowanie nie napawają optymizmem, wciąż pozostaje faworytem do zajęcia piątego miejsca – ostatniego gwarantującego awans do Ligi Mistrzów. Aby zapewnić sobie kwalifikację, „The Reds” potrzebują przynajmniej remisu. Ostatnie tygodnie były jednak dla zespołu bardzo rozczarowujące. Dwie porażki i remis, a do tego aż osiem straconych bramek pokazują, że defensywa Liverpoolu kompletnie straciła stabilność. Dzisiejszy mecz będzie jednak wyjątkowy nie tylko pod względem sportowym. Spotkanie na Anfield ma być symbolicznym zakończeniem pewnej ery w historii klubu. To ostatni domowy mecz dla Andrew Robertsona oraz Mohameda Salaha – zawodników, którzy bez żadnych wątpliwości byli jednymi z głównych architektów największych sukcesów Liverpoolu w ostatnich sezonach. Tym bardziej można spodziewać się ogromnych emocji zarówno na trybunach, jak i na boisku.

Brentford wciąż ma całkiem spore szanse na dokonanie czegoś naprawdę niesamowitego i awans do europejskich pucharów. Drużyna ma tyle samo punktów co Chelsea, a strata do siódmego Brighton wynosi zaledwie jedno oczko. Przed sezonem mało kto mógł się tego spodziewać, szczególnie że klub opuścił Thomas Frank – szkoleniowiec, który przez siedem lat prowadził Brentford i był jednym z głównych architektów sukcesów tego projektu. Jego miejsce zajął Keith Andrews, czyli trener bez większego doświadczenia w roli pierwszego szkoleniowca. Trzeba jednak przyznać, że początkowo poradził sobie naprawdę bardzo dobrze i długo utrzymywał zespół w walce o czołowe miejsca. Ostatnie tygodnie przyniosły jednak wyraźny spadek formy. Brentford wygrał tylko jedno z ostatnich dziesięciu spotkań i mocno skomplikował sobie sytuację w tabeli. Przez tę serię słabszych wyników klub sam sprawił, że teraz musi drżeć o miejsce w europejskich pucharach, mimo że jeszcze niedawno wydawało się ono bardzo blisko.
Co typuję w tym spotkaniu?
Brentford na pewno będzie bardzo zdeterminowany, by powalczyć o europejskie puchary do samego końca sezonu. Problem w tym, że na Anfield od lat nie gra im się łatwo. Liverpool mimo ostatnich słabszych wyników nadal potrafi być bardzo groźny u siebie, szczególnie w ofensywie. Warto też zwrócić uwagę, że oba zespoły w ostatnich tygodniach tracą naprawdę sporo bramek. Defensywa zarówno Liverpoolu, jak i Brentford pozostawia wiele do życzenia, co powinno stworzyć sporo okazji po obu stronach boiska. Typuję BTTS (obie drużyny strzelą gola). Zachęcam do regularnego obserwowania zakładki typy dnia lub do sprawdzenia innych propozycji na Zagranie!
Tottenham vs Everton
Tottenham Hotspur znajduje się obecnie w uprzywilejowanej pozycji, ponieważ przed ostatnią kolejką ma 2 punkty przewagi nad West Hamem i potrzebuje jedynie remisu, by zagwarantować sobie utrzymanie. West Ham może uratować sezon wyłącznie poprzez własne zwycięstwo i jednoczesną porażkę „Kogutów”. Trzeba jednak przyznać, że Roberto De Zerbi wykonał w Tottenhamie całkiem dobrą pracę. W sześciu meczach pod jego wodzą Spurs zdobyli 8 punktów, co pozwoliło wydostać się ze strefy spadkowej i znacząco poprawić sytuację klubu. Największą zmianę widać przede wszystkim w organizacji gry i mentalności zespołu, który zaczął regularnie punktować w najważniejszym momencie sezonu.
Everton wpadł ostatnio w spiralę słabych wyników. „The Toffees” po raz ostatni wygrali jeszcze pod koniec marca, a od tamtego momentu zanotowali 3 remisy i 3 porażki. Mimo tego kibice Evertonu mogą pozostawać spokojni, ponieważ sytuacja klubu w tabeli jest bardzo dobra. Z dorobkiem 49 punktów drużyna znajduje się bezpiecznie w środku stawki i nie musi martwić się o utrzymanie. Co więcej, Everton ma szansę zakończyć sezon w górnej połowie tabeli po raz pierwszy od rozgrywek 2020/21. To bardzo ważne dla klubu, szczególnie jeśli przypomnimy sobie ostatnie lata, które były głównie walką o uniknięcie spadku i ogromnym stresem dla kibiców. Obecny sezon można więc uznać za wyraźny krok do przodu i stabilizację sytuacji sportowej zespołu.
Co typuję w tym spotkaniu?
Oba zespoły nie grają obecnie na swoim najwyższym poziomie, jednak Tottenham Hotspur ma zdecydowanie większą motywację, bo dla „Kogutów” jest to spotkanie praktycznie o być albo nie być. Mimo że Everton nie notuje ostatnio najlepszych wyników, to wciąż potrafi być bardzo groźny w ofensywie. W siedmiu ostatnich spotkaniach „The Toffees” zdobyli aż 13 bramek. Tottenham z kolei musi szukać punktów i trudno spodziewać się, by zamknął się wyłącznie we własnym polu karnym. Wszystko wskazuje więc na otwarte spotkanie i sytuacje pod obiema bramkami. Typuję BTTS. Pamiętaj, że czekają na Ciebie tylko i wyłącznie legalni bukmacherzy!

FOT: IMAGO/PressFocus
