Bunting zaliczy kolejną noc w Premier League bez punktów? Gramy AKO 2.40!
Glasgow jest trzecim przystankiem dla graczy rywalizujących w Premier League! Przypominam, że dwie pierwsze noce przyniosły profit, więc dziś walczę o hattrick, a łącznie o czwarty profit z rzędu. Na tapet biorę starcie Stephena Buntinga z Gianem van Veenem oraz rywalizacje Jonny’ego Claytona z Gerwynem Pricem. Zapraszam!
Stephen Bunting – Gian van Veen: typy i kursy bukmacherskie (19.02.2026)
Za nim pójdziemy dalej, zachęcam Cię do skorzystania z kodu promocyjnego Superbet! Zacznijmy od Stephena Buntinga, bo jego sytuacja jest bodaj najbardziej dramatyczna w całej stawce. Po dwóch rozegranych nocach „Bullet” nie zdobył punktów, dzieląc tym samym ten niechlubny los wyłącznie z Joshem Rockiem. W ośmioosobowej elicie Premier League to wyjątkowo twarda rzeczywistość. Obaj panowie przegrali swoje ćwierćfinały i na razie stoją z pustymi rękoma. To, co Bunting zaprezentował podczas pierwszej nocy w meczu z Jonnym Claytonem, było po prostu niesamowite w negatywnym tego słowa znaczeniu. Cztery kolejne legi wygrane z rzędu, kontrola nad meczem i realny krok w stronę awansu do półfinału.
Był zaledwie dwa legi od tego, żeby zamknąć sprawę i zgarnąć punkty. Dwa legi. To naprawdę minimalna odległość od sukcesu. Walijczyk odwrócił bieg wydarzeń i wygrał sześć legów z rzędu, zamykając mecz i dopisując sobie cenne punkty do dorobku. Pytanie, które wisi w powietrzu, brzmi następująco: czy Bunting ma mentalną siłę, żeby odbudować się po takim emocjonalnym ciosie? Bo nie jest tak, że nie pokazał jakości. Pokazał. Cztery legi z rzędu na tym poziomie rozgrywek to nie jest przypadek, to jest klasa. Problem w tym, że ta sama klasa gdzieś go opuściła w decydującym momencie i zamiast wygranego spotkania zostały jedynie wspomnienia o tym, jak blisko był. Po drugiej stronie mamy Giana van Veena, młodego Holendra, który już pierwszej nocy dotarł do finału, choć następnej nocy z Premier League odpadł już na starcie.
Statystyki:
- Gian van Veen kończył spotkania w Premier League na średnich: 95,98,90,95
Co obstawić?
Żeby mierzyć się z Buntingiem w ostatnim czasie nie trzeba wznosić się na szczyt swoich możliwości, choć Clayton musiał, to zrobić, wracając do spotkania. Jestem zdania, że Bunting zakończy kolejną noc bez punktów, ale nie idę w wygraną „VVG” tylko w to, że nie zagra spotkania na średniej powyżej 99,5 punktów, a to i tak powinno wystarczyć.
Jonny Clayton – Gerwyn Price: typy i kursy bukmacherskie (19.02.2026)
Zacznijmy od najważniejszego faktu, bo on rzutuje na całą analizę: Gerwyn Price wygrał ostatnie 10 meczów z rzędu przeciwko Jonny’emu Claytonowi. To nie jest przypadek, to nie jest passa – to jest patent. Price najwyraźniej rozgryzł styl, tempo i reagowanie Claytona w sposób, który pozwala mu za każdym razem wychodzić zwycięsko z tych starć.
Jeszcze podczas drugiej nocy obecnej edycji Premier League trafili na siebie w półfinale i Price okazał się lepszy o jednego lega. Gerwyn wygrał tamten półfinał i nie poprzestał na tym – poszedł dalej i wygrał całą noc w Belgii. Clayton dwukrotnie kończył swoje granie właśnie na etapie półfinałowym. To jest pewien sygnał. Dwukrotnie był blisko, dwukrotnie znalazł się w grze na tym poziomie i dwukrotnie odpadł. Do wieczornych zmagań tych zawodników jeszcze trochę zostało, więc przed tym może znajdziesz coś dla siebie w zakładce typy dnia.
Statystyki:
- Bilans Claytona w Premier League to 2Z-2P
- Bilans Price w Premier League to 3Z-1P
Co obstawić?
Price ma patent na Claytona, więc przed wyjściem na scenę już ma psychologiczną przewagę. Obaj zawodnicy zagrali wyrównane zawody drugiej nocy, ale tam o lega lepszy był Price. Idę w stronę Gerwyna, a w razie ponownie wyrównanej rywalizacji proponuję handicap.
Foto. Action Plus Sports/Alamy Live News

