Brentford – Liverpool: typy i kursy (17.10.2026)
Brentford – Liverpool to jedno z ciekawiej zapowiadających się spotkań siódmej kolejki Premier League. W sobotnie popołudnie niepokonane w obecnej kampanii „Pszczoły” powalczą o kolejne cenne punkty, które pozwolą im utrzymać miejsce w topowej czwórce. Goście zaś w środku tygodnia odpowiedzieli na niepowodzenia z minionej kolejki, pewnie ogrywając austriacki LASK. Czy podopiecznych Andoniego Iraoli stać na kolejne wyjazdowe zwycięstwo i zakończenie passy bez porażki Brentfordu?
Brentford – Liverpool: analiza typu
W bieżącym sezonie „Pszczoły” z ogromną powtarzalnością podtrzymują styl gry oraz skuteczność z minionej kampanii. Brentford jest zespołem trudnym do pokonania, świetnie zdyscyplinowanym i do maksimum wykorzystującym stałe fragmenty gry. W efekcie po sześciu rozegranych kolejkach podopieczni Keitha Andrewsa mają na swoim koncie 10 punktów i plasują się na czwartej pozycji w tabeli. Brentford obok Manchesteru City i Evertonu jest jedynym zespołem, który w obecnym sezonie ligowym nie zaznał jeszcze smaku porażki.
„Pszczoły” dwukrotnie zwyciężały i czterokrotnie remisowały, strzelając średnio dwie bramki na spotkanie. W roli gospodarza Brentford pewnie ogrywał Tottenham i Chelsea, dzieląc się punktami z Sunderlandem. W trzech dotychczasowych potyczkach domowych kibice „Pszczół” byli świadkami aż ośmiu bramek – siedem z nich należało do gospodarzy. Choć zespół Keitha Andrewsa nie gra szczególnie spontanicznego futbolu, to żaden z fanów Brentfordu nie może narzekać na brak emocji czy bramek.
Po zaliczeniu pierwszej porażki w roli trenera Liverpoolu Andoni Iraola liczył na natychmiastową odpowiedź w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Jego podopieczni zagrali całkiem niezłe spotkanie i wygrali 6:3 z LASK Linz, umacniając swoją pozycję w europejskich pucharach. Dość prędko na tapet wraca jednak Premier League i dość niekorzystna sytuacja ligowa „The Reds”. Goście sobotniego starcia mają na swoim koncie zaledwie dziewięć punktów, wygrywając tylko dwie z sześciu dotychczasowych kolejek.
W pozostałych spotkaniach Liverpool trzykrotnie remisował i raz przegrał, zdobywając i tracąc zaledwie po siedem bramek. Nierówna forma zespołu nie powinna dziwić, bowiem baskijski trener wymaga od swoich zawodników zupełnie innych zachowań aniżeli Arne Slot. Wyraźna zmiana nie będzie jednak stałym usprawiedliwieniem dla Andoniego Iraoli, którego zespół musi wrócić do regularnego punktowania. Przed sobotnim pojedynkiem pocieszeniem dla Liverpoolu może być fakt niezłej formy wyjazdowej – „The Reds” wywalczyli bowiem siedem punktów w trzech dotychczasowych delegacjach.
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Mój typ na mecz Brentford – Liverpool to co najmniej trzy gole w spotkaniu. W czterech kolejnych pojedynkach z udziałem „Pszczół” kibice byli świadkami minimum trzech bramek. Analogiczną statystykę możemy odnieść aż do trzech z czterech minionych starć „The Reds”. Na Brentford Community Stadium spodziewać zatem powinniśmy się obfitującego w bramki widowiska.
Statystyki dla obu zespołów – dlaczego tak typujemy?
Nieodmiennie istotnym elementem podczas przeprowadzania analizy przed oddaniem typu jest zapoznanie się z kluczowymi statystykami dla obu zespołów. Pod uwagę należy wziąć formę w ostatnich tygodniach, dyspozycję w starciach domowych i wyjazdowych, a także bilans bramek strzelonych i straconych. Wartościowe mogą być również informację dotyczące otrzymywanych kartek czy wykonywanych stałych fragmentów gry. Poniżej kilka cennych statystyk dla ciekawie zapowiadającego się spotkania siódmej kolejki Premier League Brentford – Liverpool:
- Brentford nie przegrało żadnego z ośmiu poprzednich meczów Premier League (najdłuższa seria w lidze),
- Liverpool wygrał trzy poprzednie delegacje, dwukrotnie zachowując czyste konto,
- w czterech poprzednich meczach z udziałem „Pszczół” kibice byli świadkami co najmniej trzech bramek,
- w trzech z czterech minionych spotkań „The Reds” padły minimum trzy gole.
Brentford – Liverpool: historia bezpośrednich starć
Decyzja odnośnie typu musi zostać poprzedzona zapoznaniem się z historią bezpośrednich pojedynków pomiędzy oboma zespołami. W przypadku spotkania ligowego należy dokonać rozróżnienia na mecze domowe i wyjazdowe. Brentford i Liverpool od kilku lat dość regularnie rywalizują na poziomie Premier League. Znacznie częściej wygrywają rzecz jasna „The Reds”, ale w poprzedniej kampanii to „Pszczoły” wywalczyły w pojedynkach z Liverpoolem aż cztery punkty. W sobotnie popołudnie Brentford z pewnością będzie liczyło na kolejny skalp. Waszej uwadze polecam ponadto pozostałe typy na Premier League!
Przewidywane składy na Brentford – Liverpool
Brentford: Kelleher, Kayode, Schuster, Ajer, Diouf, Yarmoliuk, Janelt, Anthony, Lewis-Potter, Ouattara, Thiago.
Liverpool: Alisson, Araujo, Jacquet, van Dijk, Kerkez, Mac Allister, Nyoni, Wirtz, Munoz, Barcola, Koumas.
Oddanie zwycięskiego typu staje się bardziej prawdopodobne po zapoznaniu się z przewidywanymi składami, na które zapewne zdecydują się obaj trenerzy. W przypadku sobotniej potyczki w siódmej kolejce Premier League – szkoleniowcy bez cienia wątpliwości postawią na najsilniejsze możliwe zestawienia.
W defensywie gospodarzy zobaczymy między innymi sprowadzonych przed sezonem Schustera i Dioufa. Do wyjściowego składu wskoczy także Ouattara, który zastąpi Schade. Na szpicy ponownie zagra Igor Thiago, który przełamał się w niedawnej potyczce z Chelsea. W defensywie gości wystąpi najpewniej znana z poprzednich pojedynków czwórka Araujo, Jacquet, van Dijk, Kerkez. Obok Mac Allistera w środku pola szansę otrzyma Nyoni, zaś na szpicy wystąpi Koumas. Dobrą formę strzelecką podtrzymać zechce zapewne Barcola.
Kontuzje oraz zawieszenia
O wskazanie odpowiedniego typu znacznie łatwiej, kiedy zapoznamy się z listą zawodników, których w danym spotkaniu zabraknie. Najczęściej jest to efekt kontuzji lub problemów dyscyplinarnych. W trakcie sezonu wielu zawodników cierpi również na urazy przeciążeniowe, które są efektem napiętego terminarza.
W zespole gospodarzy zabraknie kontuzjowanych Milambo i Schade. Pod dużym znakiem zapytania stoi także udział Damsgaarda. O ogromnych brakach mówić może także Andoni Iraola. Liverpool z pewnością zagra bowiem bez Leoniego, Ekitike i Bradleya. Wątpliwa pozostaje także dostępność Szoboszlaia, Gakpo i Isaka.
Brentford – Liverpool: kursy bukmacherskie
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Według bukmacherów sobotnie starcie zapowiada się na niezwykle wyrównany mecz, o czym świadczą wyjątkowo zbliżone kursy.
Brentford notuje kapitalny start sezonu, zdobywając 10 punktów w sześciu kolejkach i plasując się na czwartej pozycji w ligowej tabeli. „Pszczoły” są niepokonane od ośmiu ligowych meczów, co stanowi aktualnie najdłuższą serię bez porażki w całej Premier League. Choć podopieczni Keitha Andrewsa nie prezentują szczególnie ofensywnego i kreatywnego stylu gry, to w ich meczach trudno narzekać na brak goli. Cztery minione pojedynki z udziałem Brentford owocowały w co najmniej trzy trafienia.
Liverpool prędko i skutecznie odpowiedział na porażkę z Manchesterem City, dość komfortowo ogrywając austriacki LASK. W sobotę skala wyzwania wyraźnie jednak wzrośnie, dlatego „The Reds” muszą uszczelnić szyki defensywne. Co może zaskakiwać, „The Reds” pod wodzą Iraoli prezentują się do tej pory korzystniej w delegacjach. Liverpool wygrał trzy minione starcia wyjazdowe, dwukrotnie grając na zero z tyłu. Podobnie jednak, jak w przypadku Brentford – w starciach z udziałem „The Reds” nie brakuje goli. Trzy z czterech poprzednich pojedynków Liverpoolu kończyły się z minimum trzema bramkami. Jeśli jeszcze nie korzystasz z oferty Superbet, warto skorzystać z naszego powitalnego kodu Superbet. Dzięki niemu możesz zyskać wartościowe bonusy bukmacherskie.
Kto wygra mecz?
- BRENTFORD
- REMIS
- LIVERPOOL
Fot. Alamy.com