Biało-czerwone będą w stanie zatrzymać rozpędzoną reprezentację Niemiec? Gramy o 209 PLN
Czwartkowego wczesnego popołudnia zostaną rozegrane następne mecze siatkarskich mistrzostw Europy kobiet. W jednym z nich udział wezmą podopieczne Stefano Lavariniego. Biało-czerwone o godzinie 15:00 – czasu polskiego – rozpoczną konfrontację z reprezentacją Niemiec. Dokładnie półtorej godziny wcześniej zostanie rozegrana 1. akcja w rywalizacji Holenderek z Belgijkami. Obie te potyczki zapowiadają się na wyrównane. Takie, które mogą potrwać i do tie-breaka.
Holandia – Belgia: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (27.08.2026 r.)
W grupie C po 3 pierwszych kolejkach aż 3 reprezentacje miały niemalże nieskazitelny bilans! Właśnie „Pomarańczowe”, ich najbliższe rywalki, a także broniące barw Azerbejdżanu zanotowały do tamtej pory same zwycięstwa. Przy czym pierwsze 2 wspomniane tu teamy straciły 2 seta, czyli o jednego mniej niż ostatnie z wyróżnionych. Dzięki temu to właśnie te nacje walczą o pierwsze 3 lokaty. Przy czym Holenderki ma na razie na koncie o mecz mniej od 2 rywalek.
„Pomarańczowe” przystąpią do tej gry, znajdując się na fali 4 zwycięstw z rzędu. Na symboliczną chwilę przed EURO w towarzyskim spotkaniu okazały się lepszymi od Bułgarek. Można rzec, że raz po raz udowadniają, że są w wysokiej formie. Co prawda zmagania w tegorocznej edycji VNL zakończyły porażką. Faktycznie wtedy nie zdobyły nawet seta, a w poszczególnych odsłonach ulegały odpowiednio do 21, 16 i ponownie 16. Tyle tylko, że tak jednostronnym starciem okazała się ćwierćfinałowa rywalizacja z Włoszkami. Kiedy to się sobie uzmysłowi, zda się sprawę z tego, że już przed 1. gwizdkiem „Pomarańczowe” były wówczas stawiane w roli ogromnego underdoga. Dlatego też ich udział w niedawno minionej edycji VNL jest oceniany pozytywnie.
Belgijki też brały udział w tegorocznej edycji Ligi Narodów. Tyle, że zakończyły zmagania na znacznie niższej lokacie niż „Pomarańczowe”. One zajęły 13. miejsce, a przypomnijmy w tym miejscu, że w rozgrywkach brało udział łącznie 18 reprezentacji. Temu stawiane przed tym meczem w roli wyraźnego underdoga, zdołały wywalczyć utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jednak tu trzeba zaznaczyć, że wygrały o raptem 2 spotkania więcej od Bułgarek, czyli drużyny, która zajęła ostatnią, 18-stą lokatę. Ponadto, Belgijki zakończyły zmagania w VNL ponosząc 3 porażki z rzędu. Okazywały się słabszymi od Kanadyjek (1:3), Włoszek (0:3), a także Ukrainek (0:3). Dziś będą tymi, które będą poszukiwały okazji do sprawienia dużej niespodzianki.
Te reprezentacje ostatni raz zmierzyły się ze sobą 10 lipca 2025 roku. Wówczas z triumfu cieszyły się siatkarki, które bronią barw Holandii. Triumfowały wtedy wynikiem 1:3, a konfrontacja była rozgrywana w ramach jednej z kolejek ówczesnej kampanii Ligi Narodów. Tamta wiktoria była już 4., jaką „Pomarańczowe” odniosły nad Belgijkami. Z kolei niżej notowane po raz ostatni były w stanie zaskoczyć najbliższe przeciwniczki we wrześniu 2022 roku. Wówczas zwyciężyły wynikiem 1:3, a sama konfrontacja rozgrywana była w ramach spotkań 1. rundy mistrzostw świata.
Statystyki:
- Żeńska reprezentacja Belgii przegrała w sumie 10 z ostatnich 12 meczów przeciwko Holenderkom.
- Kobieca drużyna narodowa Holenderek wygrywała 2. sety 8-krotnie w ostatnich 9 grach z Belgijkami.
- Zaledwie raz w ostatnich 16 spotkaniach Holenderek drużyny zdobywały więcej niż 182 punkty.
- Tylko raz w ostatnich 7 meczach Belgijek zdarzyło się, by zespoły zdobyły łącznie więcej niż 182 oczka.
- W ani jednym z poprzednich 5 oficjalnych spotkań między tymi reprezentacjami nie grano tie-breaka.
- Holenderki rozegrały tie-breaka zaledwie raz na przestrzeni poprzednich 16 konfrontacji.
- Holenderki zdobywały mniej niż 87 punktów aż 15-krotnie w swoich ostatnich 16 rywalizacjach.
- Belgijskie zawodniczki zdobywały więcej niż 22 oczka w 1. odsłonach 8 razy w ostatnich 9 występach.
- Holenderskie siatkarki zdobywały więcej niż 22 punkty w 1. partiach 8 razy w ostatnich 9 występach.
- Belgijskie zawodniczki zdobywały mniej niż 91 oczek łącznie aż 6 razy w poprzednich 7 spotkaniach.
- Raz w poprzednich 9 konfrontacjach Holenderek teamy w 1. secie zdobyły mniej niż 46 punktów.
Co obstawiać?
Zdaniem bukmacherów więcej argumentów przemawia na rzecz zwycięstwa Holenderek. Analitycy poszczególnych operatorów są zdania, że „Pomarańczowe” są w stanie przynajmniej powtórzyć wywalczenie rezultatu z ostatniej potyczki z Belgijkami. Ich przekonanie wynika z dostrzeżenia jakości oraz formy poszczególnych zawodniczek. Co prawda stawiane w roli underdoga również udanie rozpoczęły zmagania w fazie grupowej tegorocznych ME, ale jednak nie mierzyły się dotąd z nikim pokroju Holenderek; z którymi starcie jest swego rodzaju testem.
Uchodzi ono właśnie za pewnego rodzaju „egzamin”, ponieważ to nie kto inny, jak właśnie Holenderki były tą drużyną, która na mistrzostwach Europy rozgrywanych w 2023 roku wywalczyła brązowe krążki. W meczu o 3. miejsce konfrontowały się z… Włoszkami, które w dodatku pokonały do zera. „Biły” się o możliwość stanięcia na najniższym stopniu podium z racji tego, że przegrały półfinałową potyczkę z Serbkami. Co prawda dziś już nie tworzą aż takiej jedności, jak wówczas, ale nadal powinny być w stanie zwyciężyć.
Polska – Niemcy: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (27.08.2026 r.)
Do tego spotkania przystąpią reprezentacje, które znajdują się na fali zwycięstw. Siatkarki jednego i drugiego zespołu potrafiły pokonywać znacznie niżej notowane przeciwniczki. Biało-czerwone i ich najbliższe konkurentki zdążyły się uporać już ze Słowenkami, Łotyszkami i Węgierkami. Dlatego też w tej chwili środowiskowi analitycy mawiają, że dla naszej i kadry zza Odry zaczyna się tzw. poważne granie. Oto dojdzie do pojedynku teamów z podobnego poziomu.
Podopieczne Stefano Lavariniego ostatnimi czasy radzą sobie w kratkę. Raz potrafią zachwycić i wysoko zwyciężyć daną partię, a innego razu mają trudności z udowodnieniem swojej wyższości nad znacznie niżej notowanymi oponentkami. Zagrały sety na przewagi zarówno w starciu z Węgierkami, jak i Łotyszkami, jak i Słowenkami. Co prawda w każdej z tych odsłon triumfowały i to zawsze wynikiem 26:24. Jednak potrafiły też i także na tych ME triumfować wyższymi wynikami jak np. do 12, 14 oraz 18. Najsłabiej zaprezentowały się na tle Łotyszek, ale wówczas część z zawodniczek zmagała się z problemami żołądkowymi, o czym informowali między innymi komentatorzy meczów Polek na rozgrywanych w tym roku siatkarskich mistrzostwach Europy.
Odnośnie do problemów medycznych, jakie pojawiły się w naszej kadrze, należy też więcej napisać o tym, co dzieje się z podstawową libero. Anna Daniluk, czyli oficer prasowy naszej kadry udzieliła dziś wypowiedzi, informując że: „Ola Szczygłowska jest po niezbędnych badaniach i pod opieką sztabu medycznego. To nie jest uraz sportowy. Z uwagi na tajemnicę lekarską i szacunek do prywatności naszej zawodniczki nie informujemy o szczegółach”. Tym samym na czas publikacji materiału, nie wiadomo, czy będzie w stanie wystąpić w konfrontacji z Niemkami. Tym bardziej, że wraca po co prawda niezbyt długiej, ale jednak przerwie; a tu musiałaby dosłownie z tzw. marszu wystąpić przeciwko utytułowanym i zgranym oponentkom.
Niemiecka żeńska drużyna narodowa będzie chciała dziś zrewanżować się Polkom. Biało-czerwone zwyciężały każdą z ostatnich 9 konfrontacji z najbliższymi przeciwniczkami! Ponadto, aż 5-krotnie te triumfy przychodziły po stoczeniu 5-setowych batalii. Tym samym nadal ostatnią wiktorią Niemek nad podopiecznymi (obecnie) Stefano Lavariniego pozostaje ta, która miała miejsce w maju… 2022 roku. Wówczas w ramach jednej z gier kontrolnych biało-czerwone uległy, wygrywając tylko jedną odsłonę; a same partie przegrywały do odpowiednio 22, 21 i 23.
Statystyki:
- Żeńska reprezentacja Polski zwyciężała ostatnie 5 meczów z Niemkami, granych na mistrzostwach Europy.
- Biało-czerwone okazywały się lepszymi łącznie w każdym z poprzednich 8 domowych spotkań.
- Podopieczne Stefano Lavariniego wygrywały 2. sety w ostatnich 5 spotkaniach przeciwko Niemkom.
- Kobieca reprezentacja Polski zwyciężała 2. partie 6-krotnie w poprzednich 7 domowych konfrontacjach.
- Podopieczne Stefano Lavariniego wygrywały 3. odsłony 7-krotnie w ostatnich 8 meczach przeciwko Niemkom.
- Biało-czerwone wygrywały z przewagą min. 6 punktów ostatnie 5 meczów przeciwko Niemkom na ME.
- Tylko jedno z ostatnich 13 domowych spotkań Polek z Niemkami zakończyło się po zagraniu 3 setów.
- Polki zdobywały więcej niż 95 oczek aż 11-krotnie w ostatnich 12 domowych potyczkach z Niemkami.
- Niemieckie siatkarki zdobywały przeszło 80 punktów 8-krotnie w ostatnich 9 wyjazdowych grach z Polkami.
- Zaledwie jedno z poprzednich 14 wyjazdowych spotkań Niemek zakończyło się graniem tie-breaka.
- W każdym z ostatnich 6 meczów biało-czerwonych teamy w 1. secie zdobywały mniej niż 46 oczek.
Co obstawiać?
Bukmacherzy twierdzą, że biało-czerwone będą w stanie 10. raz z rzędu pokonać Niemki. Choćby analitycy STS są przekonani o słuszności tej tezy do tego stopnia, że potencjalnej wiktorii naszej reprezentacji przyznali kurs 1.60. Ich zdaniem na rzecz ewentualnego zwycięstwa potencjalnego underdoga przemawia tyle argumentów, że wystarczy temu zdarzeniu przypisać mnożnik o wartości 2.35. Wysokość tej różnicy jest podyktowana przede wszystkim tym, jak wyglądały ostatnie mecze między tymi zespołami. Polki nie raz były stawiane w trudnej sytuacji.
Przy czym też w tym miejscu trzeba zaznaczyć, że nie prezentują się aż tak rewelacyjnie, jak choćby wtedy, kiedy zdobywały brązowe medale Ligi Narodów. I to nie tylko dlatego, że grają w innym ustawieniu personalnym niż wtedy. Nie tylko ci, którzy stawiają siatkarskie typy z kodem promocyjnym STS mogą zauważyć też jeszcze jedną prawidłowość. Tę, która informuje oglądających, że nasz zespół cały czas jest na etapie zgrywania się. Czasami pojawiają się nawet błędy komunikacyjne, które skutkują traceniem punktów. Pojedynczych, ale jednak…
Dlatego też moim typem dnia, jaki obstawiam względem tej konfrontacji, jest wskazanie, że potrwa ono przynajmniej 4 sety. Przy czym podejmuję się tego wskazania z jeszcze jednego powodu. Zarówno jedna jak i druga reprezentacja ma szansę awansować z 2. miejsca w grupie. Co prawda z matematycznego punktu widzenia pozostaje możliwym wywalczenie też 1. lokaty, ale w tej samej grupie rywalizują Turczynki… Dlatego też jestem przekonany, że każda z drużyn będzie walczyła o jak najlepszy wynik; a że są w podobnej formie oraz mają zbliżone jakościowo składy, to powinien zostać rozegrany 4. set.
Propozycja kuponu:
fot. Kasia Dzierzyńska/PressFocus


