BATE Borysów vs Piast Gliwice – zapowiedź spotkania i typ z kursem 2.05!

Już niedługo wracamy na boiska PKO Ekstraklasy, ale zanim to nastąpi czas na coroczne przygody polskich klubów w eliminacjach europejskich pucharów. Pierwszy w kolejce jest Piast Gliwice, który na wyjeździe zmierzy się z BATE Borysów. Zapraszamy na analizę pierwszego spotkania mistrza Polski w drodze do Ligi Mistrzów.
KOD PROMOCYJNY: 1059 PLN

Piast Gliwice
Analizę rozpoczniemy od przedstawienia kadry zespołu Waldemara Fornalika. Wiele osób nie śledziło transferowych wydarzeń, więc po pierwsze i najważniejsze. Z drużyny na ten moment nie odszedł Patryk Dziczek. Największą stratą bez wątpienia będzie odejście Sedlara, który nie przedłużył wygasającego kontraktu i udał się do słonecznej Hiszpanii. Dodajmy, że Serb był nie tylko najlepszym obrońcą w Ekstraklasie poprzedniego sezonu, ale także etatowym wykonawcą rzutów karnych.
Na ten moment Waldemar Fornalik może również korzystać z usług Kirkeskova. Zdaniem wielu najlepszy LO w lidze, jednak w tym przypadku zainteresowanie Legii Warszawa sprawia, że przyszłość Duńczyka w ekipie mistrza Polski stoi pod znakiem zapytania.
Piast wzmocnił się transferami: Tomasa Haka, który przyszedł z Dunajskiej Strady, czyli rywala Cracovii w eliminacjach Ligi Europy. Oprócz tego do ekipy mistrza Polski dołączył również Jakub Holubek, który ma największe doświadczenie w europejskich pucharach z całej kadry Piasta. Ciekawie, a przynajmniej na papierze wygląda również transfer Daniego Aquino, który przez popularny portal transfermarkt.de jest wyceniany na 400 tysięcy euro.
Jak wyglądał Piast w sparingach?
Wiadomo, że mecze kontrolne rządzą się swoimi prawami i ciężko wyciągnąć z nich racjonalne wnioski, jednak z uwagi na fakt, że mistrz Polski nie rozegrał jeszcze żadnego starcia o stawkę – zwrócimy na nie uwagę.
Piast rozegrał trzy sparingi, w których dwukrotnie zremisowali i raz wygrali. Łącznie w każdym z tych spotkań padł wynik BTTS i +3,5 gola.
Kilku piłkarzy z obecnej kadry Piast Gliwice pamięta ostatnie europejskie przygody po wicemistrzostwie Polski, jednak wtedy nie zdobyli nawet jednego gola.
Fakty są takie, że europejski pogrom, którego doświadczyły kluby Ekstraklasy w poprzednim sezonie będzie ciężki do powtórzenia, jednak dla polskich drużyn nie ma rzeczy niemożliwych. Piast bez wątpienia wylosował najtrudniejszego rywala z możliwych, więc akurat w tym przypadku większe szanse bukmacherzy dają ekipie BATE.
BATE Borysów
BATE powinno być przykładem i wzorem dla polskich drużyn, w jaki sposób zarządzać klubem. Ekipa z Borysowa w poprzednim sezonie do samego końca eliminacji walczyła o Ligę Mistrzów, gdzie ostatecznie musieli uznać wyższość PSV. Mistrz Białorusi jest zaprawiony w europejskich bojach. Wystarczy przypomnieć, że w poprzedniej kampanii mieli okazję rywalizować w Lidze Europy z Chelsea FC czy Arsenalem FC.
Zagrali z dwójką finalistów Ligi Europy i co ciekawe, szczególnie na swoim boisku pokazali się z kapitalnej strony. Co prawda, z Chelsea przegrali 0:1, jednak każdy, kto oglądał to spotkanie, wie, że zmarnowali kilka dogodnych sytuacji, a do tego dwukrotnie bramkarza gości uratowało obramowanie bramki.
Arsenal skończył jeszcze gorzej, ponieważ przegrał spotkanie wyjazdowe z BATE. Białorusini na swoim boisku są bardzo mocnym zespołem, dlatego też nic dziwnego, że w opinii bukmacherów są faworytem tego starcia. Prawdę mówiąc, spodziewałem się niższych kursów na gospodarzy.
Kolejnym plusem dla zespołu BATE jest bez wątpienia fakt, że są w trakcie sezonu ligowego, dlatego ich dyspozycja nie będzie zagadką. Wygrali pięć poprzednich spotkań domowych i są w naprawdę dobrej formie.
Statystyki:
- Piast rozegrał trzy mecze kontrolne, w których dwukrotnie zremisowali i raz wygrali. Łącznie w każdym z tych spotkań padł wynik BTTS i +3,5 gola.
- BATE traci najmniej bramek w swojej lidze.
- BATE wygrało pięć ostatnich meczów domowych.
- BATE w poprzednim sezonie straciło tylko jedną bramkę w dwóch meczach domowych z Chelsea i Arsenalem.
- BATE wygrało trzy ostatnie spotkania.
- Dwa poprzednie starcia z udziałem BATE zakończyły się wynikami -3,5 gola.
Konferencja prasowa:
Waldemar Fornalik: Zdajemy sobie z kim gramy i czekamy na ten mecz. Na pewno mamy na niego swój pomysł. Wiemy jak chcemy zagrać, choć oczywiście nie zdradzę naszej taktyki i wariantów przygotowanych na to spotkanie. Oglądaliśmy spotkania BATE, nasi rywale widzieli nasze sparingi. Sądzę, że poziom wiedzy na temat drużyn jest taki sam. Wielkich tajemnic nie ma. Wchodząc na Barysau-Arena widać, że wszystko tutaj jest dopięte na ostatni guzik. Klub jest świetnie zorganizowany i to nie przypadek, że BATE regularnie wygrywa rozgrywki ligowe i rywalizuje w Lidze Mistrzów.
Alyaksey Baha: To nie pierwszy rok, w którym słyszę głosy, że drużyna czy piłkarze grają gorzej, że to już nie to samo co kiedyś, że to już nie „mistrzowskie” BATE… Mnie gra mojej drużyny się podoba. W ostatnich meczach strzelaliśmy po trzy bramki. Zarówno z rzutów wolnych jak i z gry. W spotkaniu Pucharu Białorusi ze Sputnikiem zdobyliśmy pięć goli. Dlatego ja do tych słów podchodzę na spokojnie. My po prostu chcemy zagrać w środę dobrą piłkę, pokonać Piasta i przejść do kolejnej rundy. Na treningach jest duża konkurencja. Osiągamy dobre wyniki, jesteśmy w czołówce tabeli. Tracimy najmniej bramek spośród wszystkich drużyn ligi. Dlatego na jutro patrzę z ogromnym optymizmem.
Co obstawiać?
Niestety, ale w tym przypadku nie ma miejsca na lokalny patriotyzm. Chcemy ograć bukmachera, dlatego przede wszystkim trzeba się kierować głową. Fakty są takie, że dyspozycja Piasta to zagadka, natomiast BATE jest w bardzo dobrej formie. Białorusini są w trakcie sezonu ligowego, a do tego zagrają na swoim boisku. W tym meczu spodziewam się wygranej gospodarzy, którą można obstawić z kursem 1.70. W związku z tym, że gram tutaj singielka – dorzucam wygraną BATE z podwyższeniem kursu przy -3,5 gola.