Bartosz Leśko pokona Szewczyka, a Ewelina Woźniak ogra Evę Dourthe? Gramy o 297 PLN
Organizacja KSW kolejny raz zawitała do Gorzowa Wielkopolskiego. Tym samym znów w marcu będzie miała miejsce ich gala. Ponownie w walce wieczoru dojdzie do walki o mistrzowski pas. Z tym, że tym razem zmierzą się o niego zawodnicy z kategorii półśredniej. Adrian „Bartos” Bartosiński kolejny raz będzie próbował udowodnić, że w swojej kategorii nie ma sobie równych. Natomiast Madars Fleminas chce udowodnić, że właśnie 14. marca rozpocznie się okres panowania nowego championa.
Ewelina Woźniak – Eva Dourthe: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (14.03.2026 r.)
Jednak zanim do okrągłej klatki KSW wejdą ci, którzy zmierzą się w main evencie, to będą miały miejsce jeszcze inne interesujące pojedynki. Za takowy niewątpliwie uchodzi spotkanie „The Mad Queen” z Francuzką, która jest znana z występów w czeskim Oktagonie oraz epizodycznego pojawienia się na gali FEN. To zestawienie budzi tym większe zainteresowanie, że fighterki znajdują się na odmiennych etapach karier. W lepszej sytuacji w tej chwili znajduje się Polka.
To Ewelina Woźniak jest tą zawodniczką, która przystąpi do tej konfrontacji, będąc na fali 2 zwycięstw z rzędu. Rozpoczęła ją od zmuszenia do poddania się już w 1. rundzie Sofiię Bagisjvili. Ten skalp był cenny nie tylko dlatego, że wywalczony w dominującym stylu i po zaledwie 92 sekundach od 1. gongu. To właśnie Gruzinka jest tą zawodniczką, która 9-krotnie wygrywała przed czasem, a 7 razy za sprawą poddawania oponentek. To ona na KSW 74 pokonała (również tym sposobem) Anitę Bekus. Wracając do mówienia o „The Mad Queen”, to trzeba przyznać, że w następnym występie zawalczyła bardzo taktycznie. Umiejętnie realizowała game plan, co pozwoliło wywalczyć ani przez moment niezagrożoną wygraną nad Moniką Kucinić.
Natomiast Eva Dourthe szuka sposobu na to, by się odbudować. Jej ostatnie występy nie były na tyle przekonywującymi, by postrzegać ją jako gwiazdę kobiecego MMA. Francuzka jest przykładem zawodniczki, która nie jest wybitna w konkretnej płaszczyźnie, lecz w miarę dobra w każdej. Jej atutem z pewnością jest wytrzymałość. Nie zraża się po przyjęciu pierwszych ciosów, ale też wtedy nie odpowiada z aż taką zaciętością, jak chociażby Ewelina. Łącznie aż 7 jej ostatnich walk kończyło się werdyktami arbitrów punktowych. Ulegała 3-krotnie, przy czym 2 razy w poprzednich 3 występach. Z tym, że ani nie mierzyła się z przeciwniczką o tak uznanym w świecie sportów walki nazwisku jak Woźniak. Też będzie dziś dopiero debiutować w KSW.
Ewelina wprost błyskawicznie stała jedną z większych kobiecych gwiazd KSW. Natomiast odejście Dourthe, czy to z Hexagone, czy czeskiego Oktagon nie było zbyt długo komentowane. Patrząc na możliwości obu fighterek, to w zasadzie jedynym atutem reprezentantki „Trójkolorowych” może okazać się nieprzewidywalność. To właśnie dzięki niej potrafiła zaskoczyć np. Katarzynę Lubońską w 2020 roku, kiedy to te fighterki mierzyły się na gali FEN 27.
Statystyki:
- Eva Dourthe konfrontowała się 16-krotnie. W tym okresie wypracowała łącznie 9 zwycięstw.
- Ewelina „The Mad Queen” Woźniak pojedynkowała się 13-krotnie. Lepszą okazywała się 10 razy.
- Reprezentantka Trójkolorowych wygrywała przed czasem 2 razy i to za sprawą zmuszenia do poddania.
- Ewelina „The Mad Queen” Woźniak zwyciężała przed czasem 7 razy i aż 5-krotnie dzięki poddaniom.
- U Eweliny Woźniak w sumie 4 pojedynki kończyły się decyzjami sędziów, z czego 3 na jej korzyść.
- Ostatnie 7 walk Evy Dourthe kończyło się werdyktem arbitrów punktowych, a poprzednie 2 poddaniami.
- Ewelina „The Mad Queen” Woźniak okazywała się słabszą 3-krotnie i to 2 razy poddając się.
- Kiedy dla Francuzki dzisiejsza potyczka będzie debiutem w KSW, to Woźniak ma bilans 3-1.
- U Evy Dourthe łącznie aż 13 pojedynków kończyło się decyzjami sędziów punktowych i 7 jej wygranymi.
Co obstawiać?
Bukmacherzy są przekonani, że to Polka zostanie zwyciężczynią tego pojedynku. Przykładowo analitycy STS właśnie wiktorii „The Mad Queen” przyznali kurs 1.22, a ewentualnemu triumfowi Francuzki już mnożnik 4.25. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim fakt, że Eva w ostatnich 3 występach częściej przegrywała niż była górą, czyli odwrotnie do Eweliny. W dodatku Woźniak zdążyła już pokazać, że potrafi nie tylko zadawać mocne ciosy, ale również kontrolować tempo i przebieg walki, a nawet zmusić do poddania oponentkę, która wiele potrafi zdziałać w parterze.
Patrząc na ich umiejętności stójkowe, to przewagę powinna mieć Ewelina. Mając na uwadze, jak te fighterki rozprawiały się z rywalkami w stójkowych wymianach, można rzec, że Woźniak dysponuje mocniejszym ciosem. Do tego nie rzuca nimi na oślep. Przy czym Francuzce trzeba oddać, że jest bardzo techniczną zawodniczką. Potrafi konsekwentnie realizować game plan i wykorzystywać słabości oponentek. Stąd w zasadzie bez problemu powinna umieć przechwycić nogę lub rękę, aby zmienić płaszczyznę starcia i w trakcie potyczki na macie, szukać skończenia.
Dlatego też choć kuszącym jest wskazanie, że to Ewelina zwycięży przed czasem, tak zagram bardziej asekuracyjnie; stawiając typ MMA na to, że ich konfrontacja nie potrwa pełnego dystansu. Rzeczywiście niedawno, bo w 2024 roku była bliska zrewanżowaniu się Marii Silvie, lecz ostatecznie uległa niejednogłośną decyzją. Choć wtedy były momenty, kiedy Brazylijka popełniając nieco mniej błędów, mogła wygrać przed czasem. Francuzka nie jest finisherką, ale też potrafi odnaleźć się w sytuacji, kiedy rywalka poczuje się za pewna swych możliwości.
Bartosz Leśko – Bartosz Szewczyk: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź walki (14.03.2026 r.)
Do tej konfrontacji również przystąpią zawodnicy, którzy znajdują się w odmiennych sytuacjach. Tu również, podobnie jak w przypadku wyżej opisanej potyczki, jeden z zawodników przystąpi do starcia, szukając sposobu na odbudowanie się po porażce, a drugi po zwycięstwie. Z tym, że tą rywalizację charakteryzować będzie to, że to wyżej notowany ostatnimi czasy przegrał. Z tym, ze ulegał wtedy, tj. na gali XTB KSW 111 samemu mistrzowi kategorii półciężkiej, czyli Haratykowi.
Kiedy zarządzający organizacją KSW ogłosili, że Bartosz stanie przed szansą zdobycia tytułu championa, pojawiały się komentarze, że underdog powinien przynajmniej raz jeszcze zwyciężyć w efektownym stylu, by otrzymać taką propozycję. Jednak patrząc na przebieg walki, trzeba przyznać, że zestawienie Haratyka z Leśko było dobrym pomysłem. Był to 25-minutowy festiwal, w czasie którego zawodnicy podejmowali się różnych prób. Pretendent wtedy raz po raz pokazywał, jak umiejętnie i chętnie korzysta z kopnięć na wszystkich wysokościach. Potrafi również odnaleźć się w szermierce na pięści, ale też nie panikuje wtedy, kiedy pojedynek zostaje przeniesiony do klinczu lub parteru. Chętnie korzysta też z masy kiwek, zmyłek oraz przyruchów.
Natomiast Bartosz Szewczyk jest przykładem fightera, który dopiero co stara się, ustabilizować swoją pozycję w KSW i formę. Rzeczywiście pokonał w poprzednim występie Dawida Kasperskiego. Jednak nie był to przeciwnik o umiejętnościach, jakimi dysponuje Leśko; a też ten triumf został odniesiony dopiero niejednogłośną decyzją. Natomiast w debiucie w tej organizacji underdog tej rywalizacji został już w 1. rundzie znokautowany przez Damiana Piwowarczyka. Wtedy Szewczyk zdążył pokazać niewiele w stójce, a też nie wyszła mu próba obalenia.
Statystyki:
- Bartosz Leśko pojedynkował się 23 razy. Lepszym był 15-krotnie, ulegał 6 razy, a 2-krotnie remisował.
- Bartosz Szewczyk konfrontował się w sumie 14 razy. W tym czasie był górą 9 razy, a ulegał 4-krotnie.
- Bartosz Leśko najczęściej (7 razy) zwyciężał za sprawą zmuszania przeciwników do poddania się.
- Bartosz Szewczyk triumfował przed czasem w sumie 7-krotnie i to aż 6 razy dzięki nokautom.
- Bartosz Leśko poniósł w sumie 4 porażki przed czasem, przy czym 3-krotnie zostając znokautowanym.
- Szewczyk poniósł 2 porażki, zostając znokautowanym i po razie poddając się i zostając wypunktowanym.
- Leśko w ostatnich 5 występach ulegał 3-krotnie, kolejno: Kuberskiemu, Michalskiemu i Haratykowi.
- W poprzednich 6 starciach Szewczyk wygrywał 4-krotnie, ale mierzył się z niżej notowanymi od niego.
- Ostatnie 3 pojedynki Leśki kończyły się decyzjami, wcześniejsze 2 nokautami, a jeszcze wcześniejsze 2 poddaniami.
Co obstawiać?
Bukmacherzy nie mają wątpliwości. W pojedynku Bartoszów lepszym ma okazać się ten, który ma na nazwisko Leśko. Przykładowo analitycy STS właśnie jego wiktorii przyznali kurs 1.35; natomiast potencjalnemu triumfowi Szewczyka już mnożnik 3.25. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim to, że faworyt prezentuje bardziej poukładany styl walki. Też znacząco się rozwinął na przestrzeni ostatniego roku – półtora. A też mierzy się już od pewnego czasu z samą czołówką KSW. Co prawda przegrał starcie z Haratykiem, ale też zdobył cenne doświadczenie.
Jest w zasadzie przeciwieństwem swego najbliższego rywala. Szewczyk był gwiazdą w FEN. Odchodząc z mniejszej polskiej organizacji, spróbował swych sił za oceanem. Jednak nie wywalczył kontraktu z UFC. W debiucie w KSW został dosłownie zdemolowany przez Piwowarczyka, a ostatnio też nie dał aż tak efektownej i efektywnej walki, jakiej spodziewali się jego fani. Dotychczas wygrywał te pojedynki, w których stawka i presja były znacznie mniejsze. Stąd moim 2. typem dnia stawianym z kodem promocyjnym STS jest wskazanie, że wygra Leśko.
Propozycja kuponu:
fot. Mateusz Sobczak/PressFocus


