Barca utrzyma przewagę nad Realem? Gramy La Liga o 247 PLN!
Po przerwie reprezentacyjnej La Liga wraca od razu z przytupem, bez żadnego rozbiegu i bez meczu na przetarcie. Od razu trafiamy w paszczę spotkań, gdzie główne role zagrają Real, Atletico oraz FC Barcelona. Miłej lektury!
Załóż konto w Superbet z kodem ZAGRANIE, zaznacz zgody marketingowe, wpłać minimum 50 zł na depozyt oraz postaw 2 zł na gola Atletico lub Barcy. Twoja ekipa strzeliła? Ciesz się bonusem 350 PLN!
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Mallorca – Real Madryt | 16:15
Mallorca znalazła się nagle w miejscu, w którym jeszcze kilka miesięcy temu mało kto by ją szukał. Drużyna z wyspy przed przerwą reprezentacyjną spadła na 18. miejsce i z zespołu zaczynającego urastać do rangi całkiem solidnego ligowego średniaka, zrobił się jeden z głównych kandydatów do spadku. To niepokojące, bo sezon długo nie wyglądał aż tak ponuro. Z drugiej strony sytuacja wciąż nie jest beznadziejna, a wręcz przeciwnie. przy takim ścisku na dole tabeli wystarczy jedno zwycięstwo, żeby odzyskać tlen. Mallorca ma 28 punktów i choć jest w strefie spadkowej, to do 15. lokaty brakuje jej tylko trzech oczek. Innymi słowy: dziś można wpaść w jeszcze większy stres, ale można też jednym popołudniem kupić sobie sporo spokoju.
Co ciekawe, Son Moix nadal jest miejscem, w którym Mallorca potrafi wyglądać jak zupełnie inna drużyna. Aż 22 z 28 punktów zdobyła u siebie, podczas gdy na wyjazdach uzbierała ledwie sześć. To bardzo wyraźny podział i jednocześnie argument, żeby nie skreślać gospodarzy przed pierwszym gwizdkiem.
Niestety dla gospodarzy, przyjeżdża Real Madryt będący na bardzo wyraźnej fali. Królewscy są drudzy z 69 punktami i tracą cztery oczka do Barcelony, więc margines błędu praktycznie już nie istnieje. Klubowe media mówią wprost o polowaniu na szóste kolejne zwycięstwo, a po drodze Real zdążył wyeliminować Manchester City z Ligi Mistrzów, wygrywając z nim łącznie 5:1 oraz ograć Atletico 3:2 w derbach tuż przed przerwą na kadrę. Wokół Alvaro Arbeloi nastroje wyraźnie się poprawiły po słabiutkim starcie jego kadencji, a z zewnątrz wygląda to tak, jakby drużyna znów kupiła jego pomysł na grę.
Co obstawiać?
Najbardziej podoba mi się powyżej 10.5 strzałów Mallorki. Gospodarze są pod ścianą, u siebie punktują zdecydowanie lepiej niż na wyjazdach, a ich ogólna średnia strzałów w lidze już sama w sobie krąży wokół tej linii. Do tego dochodzi brak Valverde, który powinien zostawić trochę więcej przestrzeni w środku pola. Statystyki, w tym strzały, możesz postawić w Superbet. Jeśli nie masz tam jeszcze konta, możesz założyć je z naszym kodem promocyjnym Superbet.
Po inne analizy na najlepsze mecze tego tygodnia, zapraszamy do zakładki piłka nożna. Przygotowaliśmy także analizy dla fanów innych sportów! Chcesz porównać kursy? Sprawdź listę legalnych polskich bukmacherów.
Atletico Madryt – FC Barcelona | 21:00
Atletico niespodziewanie znalazło się na 4. miejscu, bo wyprzedził je Villarreal. To bezpośrednie pokłosie przegranych derbów Madrytu, po których Los Colchoneros zostali na 57 punktach, podczas gdy Villarreal uciekł na 58. Sama porażka z Realem 2:3 nie była kompromitacją, ale raczej kolejnym twardym, wyczerpującym meczem Simeone. Wydaje mi się jednak, że w czerwono-białej części miasta nie powinno się dziś przesadnie rozdzierać szat. Mistrzostwo praktycznie odjechało, ale sezon wciąż może być bardzo dobry. Atletico jest w ćwierćfinale Ligi Mistrzów i zagra 18 kwietnia w finale Pucharu Króla z Realem Sociedad. Co równie ważne, nad piątym Betisem ma aż 13 punktów przewagi, więc zjazd poza ligową czołówkę wygląda mało realnie. To sytuacja wręcz idealna, by część energii mentalnej przesunąć z tabeli na puchary.
To nie znaczy oczywiście, że Atletico odpuści ten mecz. Wręcz przeciwnie. Metropolitano znów ma być twierdzą, a klub zalicza dobrą serię domową po ligowych wygranych z Realem Sociedad, Getafe i Espanyolem. Jednocześnie spotkanie z Barceloną ma wymiar bardzo osobisty. To przecież właśnie Atletico wyrzuciło Blaugranę za burtę w Pucharze Króla, broniąc w rewanżu zaliczki z pierwszego spotkania. Jakby tego było mało, obie drużyny spotkają się za kilka dni w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, więc trudno nie patrzeć na ten mecz również jak na próbę generalną przed europejskimi reflektorami.
Dla Barcelony stawka jest jednak jeszcze bardziej oczywista: trzeba wygrać, żeby utrzymać przewagę nad Realem. Blaugrana prowadzi w lidze z 73 punktami i ma cztery oczka zapasu nad Królewskimi. Ostatnie dwa mecze Barcelony są natomiast przedziwne i świetnie pokazują, jak niejednorodna potrafi być ta drużyna. Z Newcastle u siebie zrobiła prawdziwy pokaz siły, demolując Anglików 7:2 i meldując się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Kilka dni później, również u siebie, wymęczyła skromne 1:0 z Rayo Vallecano, gdzie bohaterem został nie tylko Araujo, ale i bramkarz Joan Garcia. Jaką odsłonę zobaczymy dzisiaj?
Co obstawiać?
Tutaj wybieram powyżej 2.5 gola. Mamy mecz o ogromnym ciężarze, ale też o gigantycznym potencjale ofensywnym i emocjonalnym. Barcelona musi wygrać dla tabeli, Atletico ma osobiste rachunki i bardzo mocny grunt pod nogami u siebie, a oba kluby za chwilę znów zderzą się w Lidze Mistrzów. To brzmi jak przepis na spotkanie, w którym jedna bramka nie zamknie tematu. Ostatnie spotkania bezpośrednie obfitowały w bramki i tutaj wszystko wskazuje na powtórkę. Powodzenia!
Pod spodem kupon:
fot. Alamy Stock Photo


