Arsenal rozpoczyna marsz po marzenia! Gramy Premier League o 248 PLN!

Grafika przedstawiająca piłkarza z piłką przy nodze.

Po europejskich emocjach nie ma czasu na złapanie oddechu. Premier League wchodzi w decydującą fazę sezonu i to właśnie teraz zaczynają się mecze, które zdecydują czy wysiłki z poprzednich sezonów się opłacą. Zapraszam do analizy!

sts kod promocyjny koszulka
sts kod promocyjny koszulka
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

600 zł od trzech depozytów + 60 zł bonusu za zadania + 247 zł w akcji specjalnej

Standardowa oferta to 660 zł, a z naszym kodem zgarniasz  907 zł!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIEPROMO kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 600 zł
BONUS ZA ZADANIA: 60 zł
AKCJA SPECJALNA: 247 zł
Kod promocyjny: ZAGRANIEPROMO

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Arsenal – Bournemouth | 13:30

Kanonierzy wchodzi w moment sezonu, który definiuje wielkie drużyny. Rozpoczynają ostatnią prostą do mistrzostwa i nie ma tu miejsca na półśrodki, tylko oni sami mogą sobie rzucić kłody pod nogi. Przewaga nad Manchesterem City jest na tyle bezpieczna, że nawet bezpośrednie starcie na Etihad nie powinno odebrać ekipie Mikela Artety wymarzonego celu.

Nie da się jednak ukryć, że ostatnie tygodnie w Anglii były dla nich lekko niepokojące. Porażka z City i wpadka z Southampton, które zamknęły drogę do krajowych pucharów, mogły wprowadzić nutę niepewności. Z drugiej strony, wykalkulowane zwycięstwo przeciwko Sportingowi w Lidze Mistrzów było dokładnie tym, czego potrzebowali.

Jest jednak jeden szczegół, który może niepokoić kibiców Kanonierów. Godzina meczu. W Anglii każdy kibic dużego klubu powie, że nienawidzi tak zwanego early kick-off. Spotkania rozgrywane w południe mają swoją specyfikę, często są ospałe, nieprzewidywalne i wyjątkowo zdradliwe.

A Bournemouth? Idealny kandydat do sprawienia psikusa. Seria 10 meczów bez porażki robi wrażenie, nawet jeśli większość z nich to remisy. Co więcej, osiągnęli to mimo utraty Antoine’a Semenyo, który był jednym z motorów napędowych ofensywy. To drużyna, która może nie błyszczy, ale potrafi być niezwykle uparta. A takie zespoły w końcówce sezonu bywają najgroźniejsze.

Z jednej strony Arsenal będzie chciał zamknąć mecz szybko i spokojnie kontrolować tempo. Z drugiej, Bournemouth raczej nie przyjedzie się tylko bronić. Ich styl, oparty na przejściach i szukaniu momentów, może sprawić problemy nawet tak poukładanej defensywie.

Co obstawiać?

Postawię na „Obie drużyny strzelą”. Arsenal jest oczywiście faworytem, ale Bournemouth udowadnia, że potrafi znaleźć drogę do bramki praktycznie w każdym meczu. Jednocześnie Kanonierzy w ostatnich tygodniach nie wyglądają już tak szczelnie w defensywie i mimo dobrej organizacji gry, często popełniają głupie błędy. W połączeniu z pułapką popołudniowego spotkania, widzę tutaj scenariusz z golami po obu stronach. BTTS’a postawisz w STS. Jeśli nie masz tam jeszcze konta, możesz założyć je z naszym kodem promocyjnym STS.

Obie drużyny strzelą
Kurs: 1.82
Zagraj!

Po inne analizy na najlepsze mecze tego tygodnia, zapraszamy do zakładki piłka nożna. Przygotowaliśmy także analizy dla fanów innych sportów! Chcesz porównać kursy? Sprawdź listę legalnych polskich bukmacherów.

grupa zagranie FB

Liverpool – Fulham | 18:30

Jeśli Arsenal jedzie na fali marzeń o mistrzostwie, to Liverpool znajduje się w zupełnie innym miejscu. Ich ostatni występ w europejskich pucharach był, nie bójmy się tego słowa, przetragiczny. Wynik 0:2 przeciwko PSG sam w sobie nie wygląda jak katastrofa, ale kiedy spojrzymy na statystyki, obraz robi się brutalny. To wyglądało bardziej jak mecz mistrza ze spadkowiczem niż dwóch europejskich gigantów.

W sieci coraz częściej pojawiają się opinie, że Arne Slot kompletnie wyssał radość z kibiców The Reds. I trudno się temu dziwić. Drużyna, która jeszcze niedawno była na szczycie, dziś nie potrafi zagrać dwóch dobrych meczów z rzędu. Brakuje intensywności, brakuje tej charakterystycznej energii, która przez lata była znakiem rozpoznawczym Liverpoolu.

Fulham natomiast gra… swoje. I to chyba najlepsze określenie. Kolejny sezon na solidnym, średnim poziomie, który daje im aktualnie 9. miejsce w tabeli. To drużyna, która nie robi wielkiego hałasu, ale regularnie zbiera punkty. Przed przerwą reprezentacyjną wygrali z Burnley i choć dziś skala trudności rośnie diametralnie, to przyjadą na Anfield z poczuciem, że mogą coś ugrać.

Ich styl gry może być dla Liverpoolu niewygodny. Fulham nie boi się grać w piłkę, nie zamyka się kurczowo na własnej połowie, a jednocześnie potrafi wykorzystać błędy przeciwnika. A tych w grze The Reds ostatnio nie brakuje.

Co obstawiać?

Wybieram powyżej 2.5 gola. Liverpool, nawet w kryzysie, generuje sytuacje. Problem w tym, że równie chętnie je oddaje. Fulham natomiast ma wystarczająco jakości, aby dołożyć swoją cegiełkę. Scenariusz z minimum trzema bramkami wydaje się tutaj bardzo realny. Przekonują o tym również spotkania bezpośrednie, ponieważ linia ta była pokrywana w każdym z ostatnich 5 meczów rozgrywanych w ramach Premier League. Powodzenia!

Powyżej 2.5 gola
Kurs: 1.55
Zagraj!

Pod spodem kupon:

propozycja kuponu STS

fot. Alamy Stock Photo