Arsenal – Everton: typy i kursy. Goście postawią trudne warunki?
Arsenal – Everton to ciekawie zapowiadające się spotkanie rozgrywane w ramach 30. kolejki Premier League. Na The Emirates lider tabeli i główny faworyt do mistrzowskiego tytułu gościć będzie „The Toffees”, którzy dość nieoczekiwanie włączyli się do walki o europejskie puchary. „Kanonierzy” w 10 poprzednich kolejkach zdobyli 19 punktów i każda kolejna wygrana przybliża ich do końcowego triumfu. Czy w sobotę Arsenal postawi kolejny krok w kierunku mistrzostwa?
Arsenal – Everton: analiza typu
Po drobnych potknięciach z Brentford i Wolves Arsenal wrócił na właściwe tory, notując trzy ligowe zwycięstwa z rzędu. „Kanonierzy” zyskali wręcz podwójnie, zwiększając przewagę nad drugim w tabeli Manchesterem City. „The Citizens” stracili bowiem punkty w potyczce z Nottingham i w efekcie mają już siedem oczek straty do podopiecznych Mikela Artety. W ogólnym rozrachunku Arsenal wygrał dotychczas 20 pojedynków w Premier League, gromadząc na swoim koncie 67 punktów.
„Kanonierzy” niezmiennie imponują solidnością defensywną, ale również i skutecznością i powtarzalnością. Arsenal świetnie ponadto czuje się na własnym obiekcie, wygrywając aż 11 z 14 dotychczasowych potyczek ligowych na The Emirates. We wspomnianych starciach „Kanonierzy” stracili zaledwie dziewięć bramek. Nie da się jednak ukryć, że defensywa Arsenalu nie jest już tak szczelna, jak na początku sezonu. Biorąc pod uwagę 10 ostatnich domowych potyczek we wszystkich rozgrywkach – zespół Artety zachował tylko trzy czyste konta.
Wyjątkowo solidny sezon rozgrywa również Everton. „The Toffees” w końcu nie muszą drżeć o potencjalną relegację, mając nawet szansę na udział w przyszłej edycji europejskich pucharów. Po 29 rozegranych spotkaniach Everton plasuje się na ósmej pozycji, mając tylko pięć punktów straty do szóstego Liverpoolu. Podopieczni Davida Moyesa mają na swoim koncie już 12 zwycięstw, odnotowując również siedem remisów i 10 porażek.
Co ciekawe – „The Toffees” są jednym z niewielu zespołów, które nieco lepiej punktują w delegacjach niż na własnym obiekcie. Everton wygrał aż siedem z 14 dotychczasowych wyjazdowych pojedynków, notując również trzy remisy i cztery porażki. Ekipa z niebieskiej części Merseyside zeszła z boiska pokonana tylko w jednej z 10 poprzednich potyczek na obiekcie rywala. We wspomnianych spotkaniach Everton tylko dwukrotnie nie znalazł drogi do bramki rywala.
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Mój typ na spotkanie Arsenal – Everton to bramki autorstwa obu zespołów. „Kanonierzy” imponują powtarzalnością, ale w ostatnich tygodniach z rzadka zachowują czyste konto. 10 poprzednich starć na The Emirates to tylko trzy starcia na zero z tyłu. „The Toffees” prezentują się zaś solidnie w delegacjach, przegrywając tylko jeden z 10 minionych pojedynków wyjazdowych i w aż ośmiu przypadkach trafiając do siatki rywali.
Statystyki dla obu zespołów – dlaczego tak typujemy?
Opracowując analizę, która powinna ułatwić nam podjęcie decyzji odnośnie typu warto zapoznać się z kluczowymi statystykami dla obu drużyn. Pod uwagę należy wziąć formę w ostatnich tygodniach, dyspozycję w starciach domowych i wyjazdowych, a także bilans bramek strzelonych i straconych. Wartościowe mogą być również informację dotyczące otrzymywanych kartek czy wykonywanych stałych fragmentów gry. Poniżej kilka wartościowych informacji dla spotkania Arsenal – Everton:
- Arsenal wygrał osiem z 10 poprzednich meczów na The Emirates, tylko trzykrotnie zachowując jednak czyste konto,
- Everton przegrał tylko jedną z 10 minionych delegacji,
- „Kanonierzy” nie przegrali żadnego z sześciu ostatnich meczów z „The Toffees”,
- Everton strzelał przynajmniej jednego gola w ośmiu z 10 poprzednich wyjazdowych spotkań.
Arsenal – Everton: historia bezpośrednich starć
Nieodmiennie ważną częścią analizy przed oddaniem typu powinno być również zapoznanie się z historią bezpośrednich pojedynków pomiędzy oboma zespołami. W przypadku spotkania ligowego warto dokonać rozróżnienia na mecze domowe i wyjazdowe. Arsenal i Everton od wielu lat mierzą się regularnie – co najmniej dwukrotnie na sezon. W ujęciu historycznym zdecydowanie lepszym bilansem bezpośrednich starć dysponują „Kanonierzy”. Statystyka ta widoczna jest również w poprzednich latach, bowiem Arsenal wygrał aż cztery z sześciu minionych starć. Waszej uwadze polecam ponadto nadchodzące typy na Premier League!
Przewidywane składy na Arsenal – Everton
Arsenal: Raya, Hincapie, Gabriel, Saliba, Timber, Rice, Zubimendi, Eze, Trossard, Saka, Gyokeres.
Everton: Pickford, Mykolenko, Branthwaite, Tarkowski, O’Brien, Gueye, Garner, McNeil, Dewsbury-Hall, Ndiaye, Beto.
Szansa oddania skutecznego typu zwiększa się po zapoznaniu się z przewidywanymi składami, na które zapewne zdecydują się obaj trenerzy. W przypadku ciekawie zapowiadającego się pojedynku 30. kolejki Premier League Mikel Arteta i David Moyes z pewnością wybiorą najsilniejsze możliwe zestawienia. Do podstawowego składu „Kanonierów” wrócić mogą Saliba i Trossard. Na szpicy ponownie zagra Gyokeres, zaś za jego plecami wystąpi Eze. Poważniejszych zmian nie powinniśmy spodziewać się również i w zespole gości. Po dwóch kolejnych wygranych David Moyes może postawić na dokładnie to samo zestawienie, które wytypował w poprzednim tygodniu. O sile ofensywnej gości stanowić będą najpewniej Dewsbury-Hall, Beto i przede wszystkim Ndiaye.
Kontuzje oraz zawieszenia
Osiągnięcie wygranego typu będzie dużo prostsze, kiedy zapoznamy się z listą zawodników, których w danym spotkaniu zabraknie. Najczęściej jest to efekt kontuzji lub problemów dyscyplinarnych. W trakcie sezonu wielu zawodników cierpi również na urazy przeciążeniowe, które są efektem napiętego terminarza.
W sobotnie popołudnie Mikel Arteta z pewnością nie skorzysta z kontuzjowanego Merino. Niepewne pozostają ponadto występy White’a, Odegaarda i Saliby. Z podobną liczbą nieobecnych zmaga się David Moyes. W kadrze meczowej Evertonu zabraknie bowiem Colemana, Alcaraza i Grealisha.
Arsenal – Everton: kursy bukmacherskie
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Zdaniem bukmacherów wyraźnymi faworytami sobotniego starcia na The Emirates są gospodarze. Propozycja bukmacherów nie może zaskakiwać, bowiem Arsenal wygrał aż 11 z 14 dotychczasowych domowych spotkań.
„Kanonierzy” krok po kroku zmierzają w stronę mistrzowskiego tytułu. Arsenal świetnie odpowiedział na niepowodzenia i po drobnym kryzysie prędko wrócił na zwycięską ścieżkę. Podopieczni Mikela Artety przez cały sezon imponują formą i powtarzalnością, regularnie zwyciężając na The Emirates. Nie da się jednak ukryć, że w ostatnich tygodniach defensywa Arsenalu nie jest już tak szczelna, jak na początku sezonu. W poprzednich 10 domowych potyczkach – choć „Kanonierzy” wygrywali aż ośmiokrotnie – to tylko w trzech przypadkach zdołali zachować czyste konto.
Everton notuje z kolei udany sezon jak na swoje standardy, wciąż licząc się w walce o europejskie puchary. „The Toffees” dobrze punktują przede wszystkim w delegacjach, wygrywając aż siedem z 14 wyjazdowych pojedynków. Podopieczni Davida Moyesa przegrali tylko jedną z 10 ostatnich potyczek na terenie rywali. Co ciekawe – Everton w aż ośmiu przypadkach potrafił znaleźć drogę do bramki rywali. Podobnego scenariusza spodziewam się w sobotni wieczór. Jeśli jeszcze nie korzystasz z oferty Superbet, warto skorzystać z naszego powitalnego kodu Superbet. Dzięki niemu możesz zyskać wartościowe bonusy bukmacherskie.
Kto wygra mecz?
- ARSENAL
- REMIS
- EVERTON
Fot. Alamy.com