Arsenal – Everton: typy i kursy (24.10.2026)
Arsenal – Everton to sobotnie spotkanie rozgrywane w ramach ósmej serii gier Premier League. „Kanonierzy” w środku tygodnia wywalczyli cenny punkt na Allianz Arenie i w weekend zechcą podtrzymać niezłą formę. Goście notują z kolei solidny start sezonu, w dwóch ostatnich kolejkach wywalczając jednak zaledwie punkt. W minionych latach Arsenal dość regularnie ogrywał Everton, z rzadka pozwalając rywalom na zdobycie gola. Czy i tym razem „Kanonierzy” zatriumfują?
Arsenal – Everton: analiza typu
Podopieczni Mikela Artety zanotowali udane wejście w sezon. Arsenal wygrał dziewięć z 11 dotychczasowych pojedynków, notując także po jednej porażce i remisie. „Kanonierzy” przegrali 0:3 z Brighton w szóstej kolejce Premier League, dzieląc się także punktami z Bayernem Monachium w minioną środę. W ogólnym rozrachunku forma Arsenalu powinna jednak zadowalać ich kibiców – „Kanonierzy” wciąż dysponują solidną defensywą, która już od poprzedniej kampanii prowadziła zespół do trofeów.
W tabeli ligowej Arsenal plasuje się zaledwie trzy punkty za Manchesterem City. Różnicą pomiędzy zespołami Mikela Artety i Enzo Mareski jest rzecz jasna wspomniana już porażka z Brighton. W pozostałych sześciu potyczkach Arsenal zdobył jednak 11 bramek, tracąc przy tym zaledwie dwa gole. Szczególnie optymistycznie wygląda to na The Emirates, gdzie gospodarze wygrali cztery kolejne spotkania, w dwóch przypadkach grając na zero z tyłu. Optymizmu dodaje także fakt, iż Arsenal wygrał cztery z pięciu poprzednich domowych potyczek z Evertonem.
Celem ekipy Davida Moyesa był awans do europejskich pucharów. Po zaskakująco solidnym początku kampanii Everton popadł jednak w delikatny dołek. W dwóch poprzednich kolejkach zespół szkockiego trenera zdobył zaledwie punkt, remisując z Hull i przegrywając z Chelsea. Poprzedzające starcia to dwa zwycięstwa Evertonu, a także trzy remisy. W ogólnym rozrachunku przyzwoity start kampanii pozwala „The Toffees” plasować się na ósmej pozycji ligowej z dorobkiem 10 punktów.
Co ciekawe, Everton nie zaznał jeszcze w obecnej kampanii smaku porażki w delegacjach. Trzy dotychczasowe starcia ligowe na obiektach rywali kończyły się remisami. Podopieczni Davida Moyesa dzielili się punktami z Bournemouth, Tottenhamem i Hull, strzelając we wspomnianych starciach średnio gola na spotkanie. Mocną stroną Evertonu z pewnością jest formacja defensywna, która nie pozwala rywalom na wykreowanie wielu dogodnych szans bramkowych. Znacznie gorzej wygląda to jednak w przypadku ofensywy, która jest skuteczniejsza zaledwie od pięciu innych ekip w Premier League.
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Mój typ na spotkanie Arsenal – Everton to bramki tylko jednego zespołu. „Kanonierzy” zachowywali czyste konto w dwóch z czterech poprzednich domowych pojedynków. „The Toffees” nie zdobyli zaś gola na The Emirates w trzech z czterech poprzednich wizyt.
Statystyki dla obu zespołów – dlaczego tak typujemy?
Bardzo ważnym działaniem podczas przeprowadzania analizy przed oddaniem typu jest zapoznanie się z kluczowymi statystykami dla obu zespołów. Pod uwagę należy wziąć formę w ostatnich tygodniach, dyspozycję w starciach domowych i wyjazdowych, a także bilans bramek strzelonych i straconych. Wartościowe mogą być również informację dotyczące otrzymywanych kartek czy wykonywanych stałych fragmentów gry. Poniżej kilka cennych statystyk dla ciekawie zapowiadającego się spotkania ósmej kolejki Premier League Arsenal – Everton:
- „Kanonierzy” wygrali dziewięć z 11 dotychczasowych pojedynków w obecnej kampanii,
- Everton nie przegrał żadnej z czterech rozegranych jak dotąd delegacji,
- Arsenal zachował pięć czystych kont w 10 minionych meczach,
- Everton nie potrafił strzelić gola podczas trzech z czterech ostatnich wizyt na The Emirates.
Arsenal – Everton: historia bezpośrednich starć
Finalna decyzja względem wybranego typu powinna zostać poprzedzona zapoznaniem się z historią bezpośrednich pojedynków pomiędzy oboma zespołami. W przypadku spotkania ligowego należy dokonać rozróżnienia na mecze domowe i wyjazdowe. Arsenal i Everton posiadają niezwykle bogatą historię bezpośrednich pojedynków. Znacznie częściej wygrywają „Kanonierzy”, którzy dość komfortowo radzą sobie z „The Toffees” w ostatnich latach. W Premier League jest niewiele zespołów, z którymi historycznie Arsenal radzi sobie lepiej aniżeli z Evertonem. Waszej uwadze polecam ponadto pozostałe typy na Premier League!
Przewidywane składy na Arsenal – Everton
Arsenal: Raya, White, Konsa, Gabriel, Calafiori, Rice, Guimaraes, Odegaard, Eze, Madueke, Havertz.
Everton: Pickford, Mykolenko, Branthwaite, Tarkowski, Maitland-Niles, Armstrong, Garner, Dewsbury-Hall, Grealish, Rohl, Barry.
Wybór zwycięskiego typu staje się bardziej prawdopodobny po zapoznaniu się z przewidywanymi składami, na które zapewne zdecydują się obaj trenerzy. W przypadku sobotniej potyczki w ósmej kolejce Premier League – Mikel Arteta i David Moyes bez cienia wątpliwości postawią na najsilniejsze możliwe zestawienia.
W ekipie gospodarzy na bokach obrony wystąpią White i Calafiori. W środku pola obok Rice’a szanse otrzyma Bruno Guimaraes, dzięki czemu Odegaard zagra nieco wyżej. W trójce ofensywnej wystąpią Eze, Madueke i Havertz. Na dość defensywny skład zdecyduje się najpewniej trener gości. Partnerem Armstronga w środkowej strefie będzie Garner, zaś wspierać Maitlanda-Nilesa na prawej stronie może Rohl. Za nieliczne zapewne akcenty ofensywne w zespole gospodarzy odpowiadać będą Grealish i Barry.
Kontuzje oraz zawieszenia
O wskazanie odpowiedniego typu znacznie łatwiej, kiedy zapoznamy się z listą zawodników, których w danym spotkaniu zabraknie. Najczęściej jest to efekt kontuzji lub problemów dyscyplinarnych. W trakcie sezonu wielu zawodników cierpi również na urazy przeciążeniowe, które są efektem napiętego terminarza.
Mikel Arteta nie skorzysta z usług kontuzjowanych Saliby i Tzolisa. Wątpliwe ponadto pozostają występy Saki i Hincapie. Na poważniejsze problemy ze zdrowiem swoich podopiecznych narzekać nie może z kolei David Moyes.
Arsenal – Everton: kursy bukmacherskie
Reklama. Tylko dla osób pełnoletnich (18+). Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia.
Zdaniem bukmacherów wyraźnymi faworytami sobotniego starcia są gospodarze. Wysokość kursów nie powinna zaskakiwać, bowiem Arsenal regularnie ogrywa Everton na własnym obiekcie.
Podopieczni Mikela Artety notują pozytywne wejście w sezon, wygrywając dziewięć z 11 dotychczasowych pojedynków o stawkę. Arsenal plasuje się na pozycji wicelidera Premier League, mając w sobotę poważną okazję do zredukowania strat. Sukces „Kanonierów” ponownie w dużej mierze oparty jest na szczelnej defensywie, która w 10 poprzednich starciach aż pięciokrotnie grała na zero z tyłu. Przed potyczką z Evertonem rezonu dodaje także fakt, że Arsenal wygrał cztery z pięciu poprzednich domowych meczów z „The Toffees”.
Everton notuje solidny start kampanii, ale dwie ostatnie kolejki musiały nieco zaniepokoić kibiców. Z dorobkiem 10 punktów „The Toffees” wciąż są blisko czuba tabeli, mając jednak coraz poważniejsze trudności z regularnym zdobywaniem bramek. W całej Premier League tylko pięć zespołów dysponuje mniej bramkostrzelną formacją ataku. Co ciekawe, Everton nie przegrywa jednak w delegacjach, notując serię czterech kolejnych wyjazdowych starć bez smaku porażki.
Aby jednak powalczyć z Arsenalem, Everton będzie musiał zdobyć gola, a z tym w ostatnich latach na The Emirates bywało krucho. Podobnych trudności spodziewam się w sobotnie popołudnie. Jeśli jeszcze nie korzystasz z oferty Superbet, warto skorzystać z naszego powitalnego kodu Superbet. Dzięki niemu możesz zyskać wartościowe bonusy bukmacherskie.
Kto wygra mecz?
- ARSENAL
- REMIS
- EVERTON
Fot. Alamy.com