Andreas Wolff i spółka sięgną pewnie po 2. triumf na EHF EURO 2026? Gramy o 227 PLN

fot-pressfocus-andreas-wolff-pilka-reczna-ehf-euro-2026

Mistrzostwa Europy szczypiornistów trwają w najlepsze. Dziś zostaną rozegrane następne spotkania pierwszej fazy grupowej, tzw. rundy wstępnej. Będąc na „chwilę” przed nimi, o tyle łatwiej wyrokować to, jakimi wynikami zakończą się dzisiejsze spotkania, że zespoły już zdążyły wejść w ten turniej. Przy czym nie można zapominać o tym, że jeszcze nie wszystko zostało rozstrzygnięte. Dzięki temu stawiani w pozycji underdoga, jeszcze mają o co walczyć w starciach z faworyzowanymi.

betclic kod promocyjny koszulka
betclic kod promocyjny koszulka
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

50 zł zakład bez ryzyka


GRA BEZ PODATKU!
Codziennie, na wszystkie sporty, bez ograniczeń!

 
Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
Bonusy:

ZAKŁAD BEZ RYZYKA: do 50 zł 

 
pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Ukraina – Francja: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (17.01.2026 r.)

Te reprezentacje weszły z odmienną dynamiką w tegoroczne mistrzostwa Europy szczypiornistów. Pełniący rolę gospodarza tego spotkania, w 1. kolejce wysoko ulegli Norwegom (39:22); a występujący w roli przyjezdnych w przekonywujący sposób pokonali Czechów (42:28). Tym samym w tych konfrontacjach doszło do tego, czego spodziewali się wszyscy od środowiskowych ekspertów i komentatorów po kibiców i innych związanych z tymi drużynami.

Odnośnie do ich najbliższej konfrontacji, również z trudem przychodzi założenie, jakoby miało by dojść do sensacyjnego rozstrzygnięcia. W końcu oto do tej pory ukraińska drużyna ani razu nie była w stanie pokonać Trójkolorowych. Rzeczywiście raz i to w trakcie rozgrywania EHF EURO ulegli im różnicą tylko 2 bramek, ale do tamtej rywalizacji doszło w… 2000 roku! Od tamtej pory Francuzi regularnie nie tylko występują na mistrzostwach Europy, ale również zdobywają medale. Z kolei dla ukraińskiego zespołu wyróżnieniem jest już sam udział na tego typu imprezach. Posiadanie pojedynczych graczy o sporych umiejętnościach jak np. Ihor Turchenko, to zbyt mało, by walczyć na równi z drużynami aspirującymi w zdobycie przynajmniej medalu.

O prawdziwości tych słów śledzący tegoroczne mistrzostwa Europy szczypiornistów, mogli się przekonać, oglądając poprzednie występy tych drużyn. Francuzi weszli w nie z niesamowitym impetem! Z kolei Ukraińcy byli konkurencyjnym przeciwnikiem wyłącznie na początku zmagań. Trójkolorowi błyskawicznie odskoczyli na kilkubramkowe prowadzenie. Po upływie raptem kilku minut prowadzili w rywalizacji z Czechami wynikiem… 8:1! Wywalczenie takiego osiągnięcia, a także wygranej różnicą aż 14 trafień(!), tj. wynikiem 42:28 było możliwe za sprawą tego, jak wiodło się Dylanowi Nahi, Ludovicowi Fabregasowi, Elohimowi Prandi oraz Melvynowi Richardsonowi. Powiedzieć, że Francuzi trafili ostatnio na swój dzień, to jakby nie rzec nic.

Natomiast ukraińska reprezentacja próbowała powalczyć w starciu z Norwegami. Do wyniku 4:3, jaki widniał na tablicy świetlnej, byli w meczu. Trzeba docenić to, jak np. Turchenko przewodził w całych akcjach. Jednak z upływającą każdą kolejną minutą grało im się coraz trudniej. Najbardziej w oczy rzucał się brak dokładności. Nie raz stawali przed szansą zdobycia gola np. podchodząc do rzutu karnego. Jednak wykonujący je, trafiali przeważnie albo w bramkarza, albo słupki. W tamtym meczu to bardziej Ukraińcy pozwolili” swymi błędami odjechać „Wikingom”.

Statystyki:

  • Męska reprezentacja Ukrainy ponosiła porażki w ostatnich 4 startach na mistrzostwach Europy.
  • Francuska drużyna szczypiornistów zwyciężała 15-krotnie w poprzednich 16 rywalizacjach.
  • Ukraiński team piłkarzy ręcznych zdobywał więcej niż 24 bramki 15-krotnie w ostatnich 16 występach.
  • Zespół Trójkolorowych nie przegrał ani razu w poprzednich 8 meczach na mistrzostwach Europy.
  • W poprzednich 6 konfrontacjach kadry Ukrainy teamy zdobywały mniej niż 32 gole w 1. połowach.
  • Francuzi zdobywali mniej niż 20 bramek w 1. połowach 9 razy w poprzednich 10 potyczkach.
  • W poprzednich 6 spotkaniach Francuzów zespoły za każdym razem zdobywały przeszło 64 bramki.
  • Ani razu w ostatnich 5 konfrontacjach ukraińskiej drużyny zespoły nie zdobyły więcej niż 65 goli.
  • Trójkolorowi zdobywali mniej niż 40 trafień 9-krotnie w ostatnich 10 meczach mistrzostw Europy.
  • Dotychczas te reprezentacje mierzyły się 4-krotnie. Za każdym razem lepszymi okazywali się Francuzi.
  • Trójkolorowi (patrząc od ostatniego meczu) pokonywali kadrę Ukrainy: 13, 11, 10 i 2 bramkami różnicy.

Co obstawiać?

Bukmacherzy nie mają wątpliwości, co do tego, kto sięgnie po zwycięstwo. Przykładowo w Betclic nawet wyłączono funkcję obstawienia triumfu Trójkolorowych. Z kolei ewentualnej wygranej Ukraińców i remisowi analitycy wspomnianego operatora przyznali kurs równy 20.00. Wpływ na takie podejście ma przede wszystkim to, jaki potencjał kryje się w obu składach oraz to, w jakim stylu te drużyny zaczęły zmagania w tegorocznych mistrzostwach Europy.

Ponadto, ich spotkania w 1. kolejce tego EHF EURO pokazały pewne prawidłowości. Choćby reprezentacja zza naszej wschodniej granicy była w stanie zbliżyć się do Norwegów tylko wtedy, kiedy „Wikingowie” zwalniali rytm grania oraz próbowali zdobyć następne gole za sprawą nietypowych dla nich rozwiązań. Francuzi również takowych prób się podejmowali, ale znacznie rzadziej względem poprzednich oponentów reprezentacji Ukrainy.

Handicap bramkowy: Ukraina (+16.5) - Francja - TAK
Kurs: 1.61
Graj!

Dziś również powinni się ich podejmować. W końcu to, że wygrają jest w zasadzie pewne. Odnośnie do tego typu konfrontacji można pytać jedynie o to, iloma golami różnicy triumfują faworyzowani. Obstawiam, że Francuzi nie wywalczą aż przeszło 16-bramkowej różnicy. Rzeczywiście będą bezkonkurencyjni, ale też zapewne zwolnią nieco tempo. W końcu z jednej strony nie muszą martwić się o triumf, a z drugiej powoli szykują się na starcie z Norwegami.

To rywalizacja ze skandynawską drużyną ma rozstrzygnąć, czy awansują z 1. miejsca w grupie. Natomiast dziś ich selekcjoner jak najbardziej może posłać do boju rezerwowy skład, by i oni złapali rytm startowy. A też z Ukraińców zszedł już pierwszy stres startowy i momentami pokazywali, że potrafią zagrać efektownie i efektywnie. Stąd też 1. typem dnia jest wskazanie, że Ukraińcy po raz 50. w 51. starcie nie rzucą od rywali mniej niż maksymalnie 16 bramek.

Serbia – Niemcy: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (17.01.2026 r.)

Druga konfrontacja z opisanych na potrzeby tej analizy prawdopodobnie będzie bardziej wyrównaną. Co prawda nadal łatwo wskazać wyraźnego faworyta do zwycięstwa, ale jego triumf nie jest aż tak spodziewany jak wiktoria Francuzów. Występujący dziś w roli gospodarza już w 1. kolejce pokazali, że potrafią walczyć do końca. Rzeczywiście ostatecznie ulegli Hiszpanom, ale po bardzo bliskim pojedynku.

W dodatku pokazali wtedy, że potrafią odrabiać straty z 1. połowy. Serbowie mierząc się z zespołem La Furii Roja, dowiedli też, że potrafią na bieżąco się poprawiać. Na potrzeby przykładu wystarczy rzec, że na początku ostatniego spotkania słabo szło im rozgrywanie ataków pozycyjnych, a pod koniec rywalizacji już nie to było ich problemem. Ostatnie minuty tamtej konfrontacji upłynęły pod znakiem wprost fenomenalnych interwencji hiszpańskiego bramkarza – Sergeya Hernandeza.

Serbów należy też docenić za to, że nie dali się złamać. Mimo, że często mieli 4-bramkową stratę, to nie pozwalali urosnąć jej do większych rozmiarów. Czasem rzeczywiście korzystali z błędów Hiszpanów, ale tu też trzeba zauważyć, że pojawiały się one z racji tego, jak precyzyjnie i nieustępliwie w obronie grali Serbowie. Dla odmiany niemiecka reprezentacja sięgnęła po wiktorię. Jednak myli się ten, kto sądzi, że ogranie drużyny Austrii w 1. kolejce okazało się formalnością.

Po tym meczu najwięcej ciepłych słów kieruje się pod adresem Johannesa Golli. Nie brakowało mu waleczności ani sposobów kończenia kolejnych ataków. Ponadto, wiele dobrego czynił w defensywie. Jego oraz pozostałych niemieckich szczypiornistów zasługi za poprzednie spotkanie są tym większe, że potyczkę z Austrią cechowało szarpane tempo. Raz po raz sędziowie używali gwizdków, aby zaznaczyć, że doszło do przekroczenia przepisów. Ostatecznie okazało się, że faworyci lepiej, tj. szybciej orientowali się, kiedy należy włączyć tzw. dodatkowy bieg.

W dodatku przez prawie, że dystans całego spotkania mogli liczyć na swojego bramkarza, czyli Andreasa Wolffa. To właśnie on odbił aż 8 piłek przy 35 rzutach Austriaków, broniąc przy tym np. rzuty karne. Pokazał się z tak dobrej strony, że przed 2. kolejką jest 2. najlepszym bramkarzem turnieju. Na tę chwilę ustępuje wyłącznie Torbjornowi Bergerudowi, który broni barw reprezentacji Norwegii.

Statystyki:

  • Męska reprezentacja Serbii przegrywała 9 razy w poprzednich 10 meczach mistrzostw Europy.
  • Niemieccy szczypiorniści zdobyli przeszło 15 goli do przerwy raz w ostatnich 8 grach EHF EURO.
  • Serbska drużyna narodowa zdobyła mniej niż 27 bramek tylko raz w ostatnich 10 spotkaniach.
  • Niemieccy piłkarze ręczni w poprzednich 5 konfrontacjach zdobywali: 30, 33, 32, 29 i 42 bramki.
  • W poprzednich 5 spotkaniach Serbów drużyny za każdym razem zdobywały mniej niż 58 trafień.
  • Niemiecka kadra w ostatnich 5 meczach z Serbami traciła: 33, 23, 23, 19 oraz 26 bramek.
  • Serbscy piłkarze ręczni w poprzednich 5 spotkaniach tylko po razie wygrywali oraz remisowali.
  • Niemcy zaczęli to EHF EURO od wygranej nad Austrią (30:27), a Serbowie od porażki z Hiszpanią (29:27).
  • Serbowie nie wygrali ani razu z Niemcami w ostatnich 5 meczach, a tracili: 34, 31, 29, 26 i 37 goli.

Co obstawiać?

Bukmacherzy podpowiadają tym, którzy chcą postawić typ piłki ręcznej na dziś, że więcej przemawia na rzecz wygranej niemieckiej kadry. Swego zdania są pewni do tego stopnia, że np. w Betclic kurs na triumf faworytów wynosi raptem 1.17. Ten sam operator ewentualnej wiktorii underdoga tego starcia przypisał mnożnik 5.40; a remisowe rozstrzygnięcie wycenił na 12.00. Wpływ na taką różnicę ma przede wszystkim to, że niemiecka kadra jest bardziej poukładana.

Choć szczypiorniści tej drużyny nie prezentują jeszcze optimum swych możliwości, gołym okiem widać, że wiedzą, co i kiedy trzeba zrobić, by wygrywać. Nie boją się ani wejść w zwarcie z rywalem, ani zaufać, że golkiper uchroni ich od straty bramki. Natomiast Serbowie na razie grają elektrycznie. Potrafią wypracować swoje momenty, ale także natrafić na gorsze chwile. Przy tak grającej niemieckiej kadrze, nie sądzę, by byli w stanie choć zremisować w jednej z połów. Dlatego też obstawiam, że reprezentacja Niemiec okaże się lepszą zarówno do przerwy jak i na dystansie całego spotkania.

Za tym wskazaniem, które stawiam wraz z kodem promocyjnym Betclic, przemawiają jeszcze 2 okoliczności. Pierwszą jest ta, że niemiecki zespół potrzebuje jeszcze jednej przekonywującej wiktorii. W końcu starciu z Hiszpanami, do którego dojdzie w 3. kolejce, może zakończyć się remisem; a wtedy bilans bramkowy może mieć spore znaczenie. Ponadto, Serbowie nie są zespołem, który jest na poziomie najbliższych rywali. Choć słynie z waleczności, to nie mają aż tak kreatywnych i ogranych na światowych arenach graczy.

1. połowę i mecz wygrają - Niemcy/Niemcy - TAK
Kurs: 1.41
Graj!

Są w dalszym ciągu na etapie budowania zespołu i szukania jedności, czyli czegoś, co już dziś ma niemiecka kadra. Przed postawieniem typu warto wziąć pod uwagę również to, jak wyglądały przygotowania jednych i drugich do tych rozgrywek. Kiedy reprezentacja Niemiec ogrywała 2-krotnie Chorwatów i toczyła najpierw jednostronny, a później wyrównany bój z Islandią; to Serbowie męczyli się 2 razy z polską drużyną oraz raz ze Słoweńcami.

Rzeczywiście każde z tych starć okazywała się wyrównaną potyczką. Nie zmienia to jednak faktu, że 2-krotnie okazywali się słabszymi, a raz zremisowali. Też porażka z Hiszpanią już na samym EHF EURO jest o tyle niezbyt wymierna, że szczypiorniści La Furii Roja pod koniec zmagań zwolnili swoje tempo grania. Ponadto, też wtedy nie pokazywali pełni potencjału, ponieważ od lat preferują wolniejsze wchodzenie w turnieje.

Propozycja kuponu:

fot. Beautiful Sports International/Alamy