Aluron CMC Warta Zawiercie znów pokona Asseco Resovię Rzeszów? Gramy o 232 PLN

W sobotę dojdzie do rewanżowych, ćwierćfinałowych spotkań w jednej z najlepszych lig krajowych na świecie, czyli w PlusLidze. Tym samym już dziś możemy poznać kolejnych 2 półfinalistów tegorocznej jej edycji. W lepszej sytuacji są zespoły przyjezdnych. Oto zawiercianie w Rzeszowie, a PGE Projekt w Bełchatowie mają szanse potwierdzić, że rzeczywiście są obecnie jednymi z 4 najlepszych zespołów w lidze. Czy awansują triumfując w 2 pierwszych grach?
Asseco Resovia Rzeszów – Aluron CMC Warta Zawiercie: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (05.04.2025 r.)
To spotkanie jest jednym z tych, które śmiało określa się mianem hitu PlusLigi. Jest tak, ponieważ oto zmierzą się ze sobą utytułowane marki. Trzeba przyznać, że i gospodarze, i goście nie raz udowadniali swą wartość nie tylko w PlusLidze, ale również na europejskich salonach. Dodatkowego smaczku temu starciu dodaje fakt, że żadna z ich ostatnich 5 bezpośrednich i ligowych pojedynków nie zakończył się po rozegraniu tylko 3 setów, z czego 2 po 5 odsłonach.
Kolejną ciekawostką jest to, że w ich ostatnich 5 bezpośrednich pojedynkach w PlusLidze kluby zawsze (w tym okresie) zdobywały po więcej niż 178 oczek. Teraz wiele wskazuje, że będzie podobnie. W końcu oto cały czas oba zespoły mają szanse zostać mistrzami Polski. Przy czym większe szanse na zdobycie tego tytułu przypisuje się zawiercianom. Podobnie z resztą, jak rolę faworytów do zwycięstwa przed rozegraniem tej rywalizacji. Jednym z powodów, który o tym decyduje jest to, jak tym teamom idzie w ostatnich miesiącach w PlusLidze. Nie bez powodu to „Jurajska Armia” zakończyła rundę zasadniczą na 3. miejscu, rzeszowianie na 6. lokacie.
Do tego to zawodnicy Aluronu CMC Warty Zawiercia triumfowali wynikami 3:0 na każdym z ostatnich 5 wyjazdów. Aż tak udanie rzeszowianom nie szło nawet w swojej hali! W poprzednich 5 występach u siebie tylko raz nie stracili ani odsłony. Po 2 partie urywali im przeciwnicy w Pucharze CEV, tj. Tours i Ziraat Bankasi. Natomiast wynikiem 3:0 byli w stanie pokonać jednego ze spadkowiczów z PlusLigi, czyli drużynę Nowak-Mosty MKS Będzin. Też do tego pojedynku przystąpią w odwrotnych sytuacjach. Przykładowo „Jurajska Armia” będzie próbowała sięgnąć po 10. triumf z rzędu! Z kolei Asseco Resovia będzie próbowała odbudować się po 2 porażkach.
Ostatnim razem te drużyny zmierzyły się ze sobą 29 marca. Wówczas lepszymi okazali się reprezentanci Warty, którzy stracili tylko jednego seta. Tamtejsze spotkanie było wyrównane głównie na początku i w środku poszczególnych odsłon. Natomiast w końcówkach zespół „Jurajskiej Armii” utrzymywał kilkupunktowe przewagi. Prowadzili już 2:0, lecz w 3. partii nie utrzymywali koncentracji na takim poziomie, jak w poprzednich setach.
Statystyki:
- Drużyna Warty wygrywała 1. sety 9-krotnie w ostatnich 10 meczach ligowych; w tym 5 na 6 wyjazdowych.
- Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów okazywali się lepszymi od rywali 17 razy w ostatnich 18 spotkaniach.
- Zespół Aluronu CMC Warty Zawiercia zwyciężał z przewagą minimum 10 punktów w ostatnich 9 rywalizacjach.
- Zawodnicy Asseco Resovii Rzeszów przegrywali w ostatnich 4 pojedynkach ligowych z „Jurajską Armią”.
- Team Aluronu CMC Warty Zawiercia triumfował z przewagą przynajmniej 2 setów 8-krotnie w ostatnich 9 grach.
- Drużyna Asseco Resovii Rzeszów ponosiła porażki w 2. odsłonach 6-krotnie w ostatnich 7 starciach z zawiercianami.
- Zespół „Jurajskiej Armii” zwyciężał 2. partie na ostatnich 9 wyjazdach granych w ramach ligowych gier.
- Team Asseco Resovii Rzeszów wygrywał 3. sety w ostatnich 11 ligowych występach, a łącznie w 16 z 17 poprzednich.
- Siatkarze „Jurajskiej Armii” triumfowali w 3. odsłonach na ostatnich 5 wyjazdowych występach.
- W ich ostatnich 9 bezpośrednich spotkaniach te kluby zdobywały po mniej niż 46 punktów w 2. partiach.
- Zawiercianie zdobywali więcej niż 92 oczka w ostatnich 5 meczach z Asseco Resovią Rzeszów w PlusLidze.
- Drużyna „Jurajskiej Armii” zdobywała więcej niż 24 punkty w 1. setach 16-krotnie w ostatnich 17 grach.
- W jednym z ostatnich 9 spotkań rzeszowskiej Asseco Resovii zespoły w 2. partii zdobyły więcej niż 46 oczek.
- W tylko jednym z 14 poprzednich starć Aluronu CMC Warty kluby zdobyły więcej niż 181 punktów w meczu.
- Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów zdobyli mniej niż 23 oczka w 1. secie tylko raz w ostatnich 7 startach.
- Tylko raz spośród ostatnich 9 konfrontacji zawiercian teamy w 1. odsłonach zdobyły więcej niż 46 punktów.
- Zawiercianie zdobywali po mniej niż 93 punkty na każdym z ostatnich 7 wyjazdów, z których 5 grano w lidze.
Co obstawiać?
Bukmacherzy uważają, że faworytem do zwycięstwa jest drużyna „Jurajskiej Armii”. Przykładowo w Admiralbet kurs na wygraną zawiercian wynosi 1.63. Z kolei ewentualny triumf gospodarzy – u tego samego operatora – otrzymał mnożnik 2.60. Różnica jest zasadna z jeszcze jednego powodu, który nie został wymieniony wyżej.
Otóż rzeszowianie mają gorszy harmonogram grania od siatkarzy Warty. Zawodnicy Warty po dzisiejszym spotkaniu będą mieli kilka dni przerwy przed kolejnymi potyczkami. Z aż tak długiej przerwy nie będą mogli skorzystać siatkarze Asseco Resovii. Na nich w środku tygodnia czeka jeszcze podróż do Turcji. Udadzą się do Ankary na rewanżowe starcie z Ziraatem Bankasim w Pucharze CEV. Ich sytuacja jest tym bardziej skomplikowana, że w pierwszym spotkaniu przegrali po tie-breaku, więc teraz będą musieli gonić wynik.
Oznacza to, że ich trener będzie musiał dokonywać szeregu zmian, których – gdyby nie finałowa rywalizacja w europejskim pucharze – najpewniej by nie dokonywał. Stąd też pierwszym typem dnia tu jest postawienie na to, że po kolejną wiktorię sięgną siatkarze Warty. Dzisiejszy triumf nad rzeszowianami byłby już… 5 z rzędu!

PGE GiEK Skra Bełchatów – PGE Projekt Warszawa: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (05.04.2025 r.)
Bukmacherzy i środowiskowi analitycy uważają, że także w przypadku tego spotkania przyjezdni są faworytami. Uważają, że będą w stanie zwyciężyć po raz drugi w tegorocznych ćwierćfinałowych potyczkach, czym zapewniliby sobie awans do półfinałów. Tym samym w gronie 4 najlepszych ekip PlusLigi znalazłby się nie tylko 3. (po rundzie zasadniczej), ale również 2. team. Jednym z powodów o tym decydujących jest to, że stołeczny klub wygląda na silniejszy.
Ich poprzednie spotkanie należało do jednych z bardziej zaciętych, jakie miały miejsce między nimi do tej pory. Dobitnie świadczy o tym, jakimi wynikami zwyciężali w poszczególnych odsłonach. W końcu to właśnie przed kilkoma dniami stołeczna drużyna w pierwszych 2 setach wygrywała tracąc po 23 punkty, a w ostatniej wynikiem 27:25. Było to zacięte starcie, gdzie o tym, kto je zwycięży naprawdę decydowały detale. Żadna z drużyn nie odskakiwała na wysokie prowadzenie. Przykładowo kiedy gospodarze odskakiwali na 3 lub 4 punkty przewagi, to przyjezdni szybko odrabiali straty. Sytuacja zmieniła się w 3. secie, kiedy to Projekt gonił wynik.
Stawiający siatkarski typ na to spotkanie powinni też zwrócić uwagę na to, jak kończyły się ostatnie mecze między warszawskim Projektem a bełchatowską Skrą. Stołeczna drużyna okazywała się lepszą w poprzednich 5 pojedynkach. Po 2 razy ogrywali najbliższych rywali do zera i do jednego. Ostatni raz w ich konfrontacji rozegrano tie-breaka w pierwszej części sezonu zasadniczego. Od tamtego czasu PGE Projekt coraz szybciej pokonuje bełchatowian.
Statystyki:
- Drużyna bełchatowskiej Skry przegrywała 6-krotnie w ostatnich 7 ligowych potyczkach z PGE Projektem.
- Stołeczny zespół zwyciężał w każdym z 9 poprzednich pojedynków rozgrywanych w ramach PlusLigi.
- Zespół PGE Projektu Warszawy zdobywał o 3 punkty więcej od Skry łącznie 6 razy w ostatnich 7 grach ligowych.
- Team PGE GiEK-u Skry przegrywał 2. partie 5-krotnie w ostatnich 6 domowych i ligowych starciach z PGE Projektem.
- Siatkarze stołecznego klubu zwyciężali 3. odsłony 16-krotnie w ostatnich 17 ligowych konfrontacjach.
- W tylko jednym spośród ich ostatnich 17 bezpośrednich gier, kiedy Skra była gospodarzem, rozegrano tie – breaka.
- Zawodnicy PGE Projektu triumfowali w premierowych setach w ostatnich 7 ligowych rywalizacjach.
- W tylko jednej z ostatnich 16 domowych gier Skry w lidze z Projektem kluby zdobyły więcej niż 193 oczka.
- Drużyna PGE Projektu Warszawy wygrywała 1. partie w ostatnich 7 spotkaniach granych w PlusLidze.
- Team PGE GiEK-u Skry zdobył więcej niż 96 punktów 2 razy w ostatnich 16 domowych i ligowych potyczkach z Projektem.
- Stołeczny zespół wygrywał z przewagą minimum 2 odsłon 9-krotnie w ostatnich 10 starciach, w tym 7 ostatnich w lidze.
- W ostatnich 5 spotkaniach bełchatowskiej Skry w PlusLidze teamy zdobywały po mniej niż 189 oczek.
- Siatkarze PGE Projektu zdobywali więcej niż 95 punktów 2 razy w ostatnich 18 wyjazdowych meczach ligowych przeciw Skrze.
Co obstawiać?
Biorąc pod uwagę wszystkie wyżej wymienione powody, bukmacherzy nie mają wątpliwości, co do tego, kto dziś sięgnie po wygraną. Ich zdaniem tej sztuki dokonają zawodnicy stołecznego zespołu. Widać to najlepiej po wystawionych kursach. Przykładowo w Admiralbet kurs na triumf przyjezdnych wynosi 1.55. Dla odmiany ewentualna wiktoria gospodarzy u tego operatora otrzymała mnożnik 2.70.
Różnica jest tym bardziej zasadna, że Projekt radzi sobie lepiej na wyjazdach niż Skra u siebie. W choćby ostatnich 5 meczach we własnej hali bełchatowianie zwyciężali tylko 2-krotnie. Z kolei stołeczna drużyna – w tym samym okresie – okazała się słabszą tylko raz. Ta porażka miała miejsce w Lidze Mistrzów, kiedy to konfrontowali się z Halkbankiem Ankarą. Do tego też PGE Projekt raz po raz ogrywa PGE GiEK Skrę, co doskonale widać po grach, choćby z tego sezonu. Dla siatkarzy dzisiejszych przyjezdnych praktycznie nie ma znaczenia, czy walczą z bełchatowianami u siebie, czy na wyjeździe.
Dlatego też sądzę, że po raz 6 z rzędu uzbierają więcej punktów niż ich konkurenci. Stąd też – wraz z kodem promocyjnym Admiralbet – obstawiam, że nawet po odjęciu 3 oczek, to PGE Projekt będzie zespołem z większą ich liczbą na koncie po końcowym gwizdku. Zwłaszcza, że zagrają dziś o potwierdzenie, że faktycznie zasługują na miejsce w TOP4 na koniec sezonu.
Propozycja kuponu:
fot. Marcin Bulanda/PressFocus
(0) Komentarze