3 ostatnie siatkarskie typowania ze mną przyniosły 6/6 trafień! Gramy o 199 PLN
Z perspektywy polskich i siatkarskich kibiców wiele się dziś wydarzy. Jest tak, ponieważ będzie rozgrywany mecz i w PlusLidze, i TauronLidze, i dwa z udziałem polskich klubów w elitarnej CEV Champions League. W tym materiale zostanie zaprezentowana analiza, a także proponowane typy dotyczące takich spotkań jak Indykpol AZS Olsztyn z PGE GiEK Skra Bełchatów oraz Asseco Resovia Rzeszów – Knack Volley Roeselare. Przed tymi starciami faworyzowani przez bukmacherów są gospodarze.
Indykpol AZS Olsztyn – PGE GiEK Skra Bełchatów: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (04.03.2026 r.)
Do tego stopnia przystąpią drużyny, które znajdują się w odmiennych sytuacjach. Gospodarze tej potyczki podejdą do niej, mając na koncie 2 porażki z rzędu; a przyjezdni 2 wiktorie w ostatnich 2 spotkaniach. Choć, kiedy już mówi się o tej rywalizacji, to należy zaznaczyć, że to pierwsi z wyróżnionych mierzyli się w tym czasie z wyżej notowanymi rywalami. Kiedy oni walczyli kolejno z BOGDANKA LUK i Aluron CMC Warta, to team gości walczył z Asseco Resovia i PGE GiEK Skra.
Indykpol AZS Olsztyn stał się ostatnimi czasy drużyną, której w ich spotkaniach zdarza się przeplatać dobre okresy grania ze słabszymi. Skutkują one tym, że raz wygrywają (a nawet potrafią wyrwać) odsłony, aby już w kolejnej rozczarować. Mierząc się z wciąż aktualnymi mistrzami Polski przegrywali już 0:2, aby przede wszystkim za sprawą asów serwisowych Moritza Karlitzka (przy stanie 21:24) wrócić do gry i nie być w stanie nawiązać walki w 4. partii. Z kolei „Jurajską Armię” olsztynianie zaskoczyli wyłącznie w premierowej odsłonie. W niej wygrali do 24, ale w kolejnych ulegali już do: 12, 22 i 23. Przy czym wyrównana 3. i 4. partia nastąpiła przede wszystkim z racji tego, że zawiercianie nie byli aż tak skuteczni i „głodni” gry jak np. w 2. secie.
Natomiast bełchatowska Skra staje się zespołem, który powoli wraca do tego, co prezentowała na jesieni ubiegłego roku. Triumfy nad Asseco Resovia Rzeszów i Energa Trefl Gdańsk pokazały, że rozpowiadanie pogłosek o tym, jakoby mieliby nie wywalczyć awansu do strefy play-off, powinno (przynajmniej na teraz) się zakończyć. W końcu oto pokonali 2 kluby, które wraz z nimi walczą o dokonanie tej sztuki. Ostatnia z wiktorii smakuje im tym lepiej, że stanowiła rewanż za porażkę z 1. części rundy zasadniczej. Wygrali, ponieważ raz jeszcze znaleźli sposoby na to, jak z gry wyłączyć największych liderów rywali, czyli: Alaksieja Nasiewicza, Tobiasa Branda i Piotra Orczyka. Przy czym trzeba zaznaczyć, że pozostali gdańszczanie też często popełniali błędy.
Ostatnia konfrontacja olsztynian pokazała, że siatkarze Indykpol AZS mają teraz problemy z utrzymaniem skuteczności w ataku w momencie, kiedy walka toczy się punkt za punkt, a wynik oscyluje w granicach remisu. Straty punktowe poniesione za sprawą zepsutych zagrywek i przestrzelonych szans są tym kosztowniejsze, że dochodzi do nich zazwyczaj w środkowych częściach setów. Natomiast bełchatowianie wprost czekają na takie momenty, by pokazać pełnię możliwości, czego dowiódł ostatnio, choćby Alan Souza.
Statystyki:
- Drużyna PGE GiEK Skra Bełchatów przegrywała 3. sety 6-krotnie w ostatnich 7 meczach wyjazdowych.
- Zespół Indykpol AZS Olsztyn ulegał w 2. odsłonach 6-krotnie w ostatnich 7 domowo-ligowych grach.
- Team PGE GiEK Skra ponosiła porażki w 2. partiach na każdym z ostatnich 6 ligowych wyjazdów.
- Dotychczas te drużyny w mistrzostwach Polski mierzyły się 70 razy. Indykpol AZS był górą 22-krotnie.
- Zawodnicy PGE GiEK Skra Bełchatów przegrywali każdą z poprzednich 6 ligowych konfrontacji.
- Team olsztyńskiego Indykpol AZS u siebie podejmował PGE GiEK Skrę 33 razy i 9-krotnie triumfował.
- Ich poprzednie 2 ligowe mecze za każdym razem kończyły się po tie-breakach i wygranymi na zmianę.
- Zaledwie jedna z ich poprzednich 5 ligowych konfrontacji zakończyła się po zagraniu 3 odsłon.
- W sumie 5-krotnie w ich poprzednich 6 ligowych spotkaniach zwycięską okazywała się drużyna przyjezdnych.
Co obstawiać?
Bukmacherzy są przekonani, że lepiej dziś poradzą sobie gospodarze tego spotkania. Przykładowo analitycy STS wiktorii olsztyńskiego Indykpol AZS są pewni do tego stopnia, że przyznali jej kurs 1.52. Natomiast potencjalnemu triumfowi drużyny PGE GiEK Skra przypisali już mnożnik 2.50. Wpływ na tę różnicę ma przede wszystkim to, że w tym sezonie dłużej stabilną formę utrzymywał team gospodarzy; a też szybciej potrafił wychodzić z problemów i to nawet wtedy, kiedy przystępowali do spotkań z drużyną, która była napędzona serią zwycięstw.
Choć tak będzie i tym razem, to bełchatowianie nie są bez szans. Jest tak, ponieważ to spotkanie będzie rozgrywane w… Olsztynie. Jest to o tyle istotne, że zespół PGE GiEK Skra bardzo dobrze odnajduje się w sytuacji, kiedy toczy wyjazdowy bój z Indykpol AZS. Dowodem potwierdzającym tę tezę jest informacja, że team przyjezdnych na to starcie wygrywał 4 z 5 poprzednich takich potyczek; w tym 2 ostatnie. W dodatku za każdym razem sięgali wówczas po pełną pulę, choć raz wygrywając do zera (w kwietniu 2022 roku). Stąd wiktoria bełchatowian nie będzie zaskakującą.
Zwłaszcza, że Indykpol AZS stał się teamem, który zaczął ostatnio u siebie regularnie przegrywać. W 4 starciach, które poprzedzają dzisiejsze zmagania, ulegali 3 razy. W tym okresie pokonali tylko team częstochowskiego „Norwidu” (3:2); a przegrywali konfrontacje z: Ślepsk Malow (1:3), PGE Projekt (0:3) oraz BOGDANKA LUK (1:3). Natomiast bełchatowianie ostatni raz wygrali wyjazdową grę w listopadzie ’25 r. Choć od tamtego czasu mierzyli się z czołówką ligi. Dlatego też obstawiam jako 1. typ dnia, że w spotkaniu tych drużyn zostanie rozegrany 4. set.
Asseco Resovia Rzeszów – Knack Volley Roeselare: typy, kursy bukmacherskie i zapowiedź meczu (04.03.2026 r.)
Choć do spotkania w mistrzostwach Polski podejdą dziś drużyny, które walczą o awans do fazy play-off, tak ich konfrontacja nie będzie miała aż takiego ciężaru jak rywalizacja tych zespołów. Jest tak, ponieważ oto te teamy skonfrontują się we środę w ramach 1. starcia 1/8 finału CEV Ligi Mistrzów. Tym samym kto ją przegra, ten znajdzie się w bardzo trudnej sytuacji przed rewanżową rywalizacją. Oto kto okaże się słabszym w tym dwumeczu, ten odpadnie z tych rozgrywek.
Siatkarze Asseco Resovia Rzeszów kilka dni temu przełamali się po krótkiej serii porażek. Do starcia ze Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa dzisiejsi gospodarze przystępowali, będąc po przegraniu konfrontacji ze Sporting CP oraz PGE GiEK Skra. Co prawda nie ulegali wtedy do zera, ale jednak zarówno oni jak i ich sympatycy liczyli na więcej niż 2-krotne wywalczenie seta. Tym bardziej, że rzeszowianie do obu tych potyczek przystępowali w roli faworytów. Dlatego też, kiedy przystępowali do rywalizacji z „Norwidem”, ich kibice mieli wątpliwości, co do tego, na co będzie stać ich ulubieńców na wyjeździe do Częstochowy. Okazało się, że na wygraną za 3 punkty i przegranie tylko 2. odsłony (rezultatem 25:22).
Rzeszowian do tego sukcesu poprowadził ich niekwestionowany lider w tym sezonie, czyli Karol Butryn. Potrzebował zagrania raptem 4 setów przeciwko „Norwidowi”, aby uzbierać łącznie 32 punkty! Tym samym uzbierał prawie, że 2 razy więcej oczek od 2. spośród wówczas najskuteczniejszych z Asseco Resovia, czyli Yacine’a Louati (17 punktów). Butryn wtedy nie tylko pokazał się ze świetnej strony w ataku, ale również na zagrywce. Aż tak dobrze nie wiedzie się ostatnimi czasy dzisiejszym przyjezdnym, ale też nie potrzebują oni grania cztero-, czy pięciosetowych spotkań, by zwyciężać. Przykładowo ostatnie 2 konfrontacje wygrywali do zera. Tym samym siatkarze Knack Volley Roeselare odnieśli już w sumie 6. oraz 7. wiktorię z rzędu.
Natomiast w ostatnich 10 rywalizacjach ulegli tylko raz. Słabszymi okazali się od teamu BOGDANKA LUK. Choć o ich tamtym występie również można napisać wiele dobrego. W końcu oto przyjeżdżali do Lublina w roli sporych underdogów, a wywalczyli aż 2 odsłony. Ponadto, to oni wtedy prowadzili po rozegraniu 2 pierwszych odsłon (zwyciężając je do 22 i 23); a jeszcze w 3. partii ulegli dopiero po grze na przewagi do stanu 27:25. Również w tie-breaku mieli swoje szanse, ale ostatecznie uzbierali w nim „tylko” 13 punktów.
Statystyki:
- Drużyna Knack Volley Roeselare wygrywała 2. sety w poprzednich 5 wyjazdowych spotkaniach.
- Zespół Asseco Resovia Rzeszów zwyciężała 1. partie 7 razy w ostatnich 8 domowych starciach.
- Team Knack Volley Roeselare triumfował w 3. odsłonach w każdej z poprzednich 7 potyczek.
- Siatkarze Asseco Resovia Rzeszów okazywali się lepszymi w poprzednich 8 domowych spotkaniach.
- Drużyna Knack Volley Roeselare zwyciężali 7-krotnie w ostatnich 8 wyjazdowych konfrontacjach.
- Zawodnicy Asseco Resovia Rzeszów wygrywała 2. sety w ostatnich 8 domowych rywalizacjach.
- Siatkarze Knack Volley Roeselare zwyciężali w sumie 11-krotnie w poprzednich 12 spotkaniach.
- Zespół Asseco Resovia Rzeszów ogrywał najbliższych rywali łącznie 2-krotnie rezultatem 3:1.
- Każda z ich poprzednich 2 gier – mające miejsce w CEV LM w 2014 r. – kończyły się wygranymi rzeszowian.
Co obstawiać?
Bukmacherzy podpowiadają tym, którzy chcą postawić siatkarski typ na to spotkanie, że więcej przemawia na rzecz wygranej drużyny Asseco Resovia. Przykładowo analitycy STS właśnie temu zdarzeniu przyznali kurs 1.20. Natomiast potencjalnemu triumfowi zespołu Knack Volley Roeselare przypisali mnożnik 4.60. Wpływ na tak znaczącą różnicę ma przede wszystkim to, że w składzie rzeszowian jest więcej gwiazd światowego formatu. W dodatku na co dzień mierzą się z lepszymi, tj. bardziej jakościowymi przeciwnikami w krajowych rozgrywkach takich jak np. liga.
Z tym, że teamowi gości nie można ot tak odbierać szans. W końcu oni również z dobrej strony pokazali się w fazie grupowej tegorocznej edycji CEV Ligi Mistrzów. Knack Volley Roeselare stał się w tym sezonie drużyną, która dawała się we znaki mistrzowi Polski; czyli zespołowi, który nie raz ogrywał też rzeszowian. W dodatku przyjezdni znów nie będą mieli nic do stracenia, a właśnie w takich spotkaniach są najniebezpieczniejsi; czego dowodzili wielokrotnie w tym sezonie w tych rozgrywkach. Stąd też obstawiam z kodem promocyjnym STS, że w 1. secie Knack zdobędą przeszło 20 punktów.
Propozycja kuponu:
fot. Marta Badowska/PressFocus


