W czwartym dniu mundialowych zmagań wkraczają do gry dwie najbardziej doświadczone ekipy. Oba dzisiejsze mecze drużyn z grupy E będą przedzielone jednym spotkaniem grupy F, w którym zmierzą się Niemcy z Meksykiem. Na zakończenie dnia pięciokrotni mistrzowie świata zagrają ze Szwajcarią.

Zachęcamy do wstawiania własnych typów oraz analiz w komentarzach!

Mundial typy – zapisz zakładkę i sprawdzaj codzienne typy oraz analizy

Typujemy w LV BET – odbierz najwyższy prezent powitalny na rynku bukmacherów w Polsce.

Kod promocyjny dla naszych czytelników: 1500PLN

LVBET - odbierz bonus

Możemy porozmawiać – dołącz do darmowej grupy typerskiej Zagranie na Facebooku!

Wchodzę do grupy

Kliknij i rozwiń poniższe zakładki \/Analizuje: Mateusz Nowak

Serbia

Dzisiaj przenosimy się do grupy E, gdzie niekwestionowanym faworytem jest Brazylia. Poza ekipą Canarinhos znajdują się tutaj zespoły Szwajcarii, Serbii i Kostaryki i właśnie na spotkanie tych dwóch ostatnich drużyn zabieramy Was w tej analizie. Analizę rozpoczniemy od drużyny Mladena Krstajića. Piłkarze z Bałkanów okazali się najlepszym zespołem w grupie D, zostawiając w pokonanym boju między innymi reprezentację Austrii czy Walii. W całych eliminacjach doznali tylko jednej porażki w starciu z Austriakami. Serbowie przez całe kwalifikacje mieli całkiem wysoki współczynnik żółtych kartek, ponieważ notowali średnio 2.1 upomnienia na mecz. W sumie nie może to nikogo dziwić, ponieważ bałkańska krew musi dać o sobie znać. Patrząc na bilans bramkowy tego zespołu w dziesięciu rozegranych rywalizacjach mamy rezultat: 20-10, czyli krótko mówiąc idealnie zbalansowany.  Bez szaleństw ani w jedną, ani drugą stronę. Serbia nie wspomina najlepiej dwóch ostatnich mundiali, w których wzięli udział. W obu przypadkach nie wyszli z grupy, a na sześć rozegranych spotkań wygrali tylko jedno, notując przy tym pięć porażek. Gdzie szukać atutów tego zespołu? Przede wszystkim w indywidualnościach. Kolarov czy Ivanović mają stanowić mur nie do przejścia, a przy możliwej okazji dołożyć coś z przodu, zresztą popularny Bronek popisał się już w sparingach, gdzie zdobył kapitalną bramkę. Oczy całego świata będą zwrócone na środek pola tego zespołu, złożony z trzech piłkarzy. Dwóch prosto z Premier League i jednego z Serie A. Mowa oczywiście o parze defensywnych pomocników – Milivojević – Matić, którzy spokojnie mogliby reklamować slogan „You shall not pass”. Przed nimi wystąpi kolejna wieża, czyli SMS. Sergiej Milinković-Savić, czyli jeden z największych talentów w dzisiejszej piłce. Wystarczy wspomnieć, że Lazio woła za niego przeszło 150 milionów euro. Kluczowe pytanie dotyczące tej imprezy jest takie, czy Serbowie będą potrafili kontrolować emocje i przez czas trwania turnieju nie wybuchnie jakiś skandal, bo chłopaki lubią się zabawić, a gorąca krew płynąca w ich żyłach to niebezpieczna mieszanka wybuchowa. Mundial będzie sporym testem dla Mladena Krstajića, ponieważ objął samodzielnie stery w tej drużynie dopiero po wywalczeniu awansu. Federacja mu zaufała, a prawdziwa próba rozpocznie się już dzisiaj.

Kostaryka

Z miejsca przechodzimy do outsidera tej grupy, jednak dla wszystkich, którzy mogą nie pamiętać przypominamy, że rozmawiamy teraz o ćwierćfinaliście mundialu w Brazylii. Gdzie szukać atutów Los Ticos? Przede wszystkim między słupkami, ponieważ forteca Keylora Navasa będzie dobrze strzeżona. Piłkarz Realu Madryt to trzykrotny zdobywca Ligi Mistrzów. Jego głównym atutem jest przede wszystkim refleks, dzięki któremu wyrobił sobie markę w 2014 roku i zapracował na transfer do Królewskich. Jak wyglądali podopieczni Oscara Ramireza w eliminacjach? Powiedziałbym, że średnio, jednak wywalczony awans nieco przekreśla tę tezę, więc powiem przyzwoici. 10 spotkań, cztery wygrane, cztery remisy i dwie porażki, a co by nie mówić rywale nie należeli do gigantów światowej piłki. Warto zwrócić uwagę, że podczas walki o mundial zanotowali całkiem wysoką średnią żółtych kartek na mecz, ponieważ notowali 2.2 kartonika, czyli wyżej nawet od Serbów. Ostatnie sparingi w wykonaniu tego zespołu nie napawają optymizmem. Pięć meczów, trzy porażki, no cóż mogło być gorzej. Krótko mówiąc chłopaki z Kostaryki nie grają wybitnie, dlatego też faworytem tego meczu będą Serbowie. W myśl zasady nic dwa razy się nie zdarza, nie wierzę w powtórkę z rozrywki z 2014 roku. Moim zdaniem Los Ticos szybko zakończą swoją przygodę i będą raczej dostarczycielem punktów w grupie E.

Statystyki:

  • Serbia przegrała tylko jeden mecz w czasie eliminacji.
  • Kostaryka doznała dwóch porażek i zanotowała cztery remisy w eliminacjach.
  • Serbowie przez całe kwalifikacje mieli całkiem wysoki współczynnik żółtych kartek, ponieważ notowali średnio 2.1 upomnienia na mecz.
  • Los Ticos również nie odstawiali nogi, ponieważ osiągnęli średnią żółtych kartek na poziomie 2.2.
  • Kostaryka w dziesięciu rozegranych rywalizacjach zanotowała pięć wyników BTTS.
  • Los Ticos przegrali trzy z pięciu ostatnich sparingów.
  • Serbia zanotowała sześć wyników BTTS w dziesięciu rozegranych meczach eliminacyjnych.
  • Kostaryka zdobyła tylko 14 bramek, tracąc osiem w eliminacjach.
  • Serbowie zakończyli zmagania z wynikiem 20. bramek strzelonych i 10. straconych.
  • Kostaryka przegrała dwie ostatnie rywalizacji towarzyskie z drużynami europejskimi.
  • Kostaryka wygrała tylko cztery z dziesięciu ostatnich meczów o punkty.
  • Dla porównania Serbowie mogą się pochwalić siedmioma zwycięstwami przy takiej samej ilości spotkań.

Co obstawiać?

Przyznam szczerze, że zaskoczył mnie kurs na wygraną Serbii. Spodziewałem się przelicznika w granicach 1.60, a tutaj otrzymujemy solidne 1.96. Przez dłuższy moment myślałem nad typem dotyczącym żółtych kartek, bo spotykają się dwie drużyny, które lubią przekroczyć przepisy i nie stronią od ostrych wejść. Jednak jeżeli Fortuna daje nam taki kurs na wygraną Orłów to nie ma nad czym się zastanawiać. Los Ticos mają jeden atut, którym przeważają nad piłkarzami Krstajića. Mowa oczywiście o Keylorze Navasie, jednak wszystkie inne są po stronie piłkarzy z Bałkanów. Bardzo dobra gra tego zespołu w eliminacjach tylko potwierdza moje przeczucie. Matić, Savić i Tadić poprowadzą do zwycięstwa!

Zdarzenie: Kostaryka vs Serbia
Typ: 2
Kurs: 1.97 LV BET

Analizuje: Kamil Lewandowski

Niemcy

Fazę eliminacyjną Niemcy rozegrali bezbłędnie, bo właśnie tak trzeba nazwać 30 punktów zdobytych w dziesięciu meczach grupowych. Dodatkowo podopieczni Joachima Löwa stracili jedynie cztery gole, a zdobyli aż 43, co jest najlepszym wynikiem w strefie UEFA (ex aequo z Belgią). Historia niemieckiej piłki na mundialach jest bardzo bogata, a lepsi w tabeli wszechczasów pod względem trofeów, rozegranych turniejów, wygranych meczów i zdobytych punktów są jedynie Brazylijczycy. Ciśnienie na wyrównanie osiągnięcia w tym pierwszym aspekcie będzie dla Niemców priorytetem. Tym bardziej, że to właśnie Brazylia jako jedyna na turnieju w Rosji może pochwalić się tym, że puchar za mistrzostwo świata obroniła. Niemcy mają ku temu ogromne szanse, bo największą sportową imprezę świata przed czterema laty wygrali. Die Mannschaft tworzą zawodnicy doświadczeni w klubowej piłce, ponieważ każdy z nich stanowił o sile swojego zespołu w ubiegłym sezonie. Oprócz tego w niemieckim składzie znajduje się kilku zawodników, którzy grali na poprzednich mistrzostwach świata. Aż sześciu z nich występowało również na MŚ w RPA w 2010 roku, a to sprawia, że Niemcy zawsze będą rozpatrywani w roli faworyta turnieju. Jeżeli chodzi o starcia z Meksykiem, to nasi zachodni sąsiedzi wypadają na tym polu bardzo dobrze, bo spośród trzynastu bezpośrednich meczów niemieccy piłkarze przegrali zaledwie jedno starcie. Warto również dodać, że Niemcy nigdy nie przegrali podczas mundialu z reprezentacją Meksyku, a najbliżej wpadki w spotkaniach z El Tri byli w 1986 roku, kiedy po bezbramkowym remisie doszło do konkursu rzutów karnych, jednak ostatecznie Niemcy odnieśli zwycięstwo (4:1 po rzutach karnych).

Meksyk

Reprezentacji Meksyku można zarzucić wiele. Jednak trzeba uszanować fakt, że dla El Tri będzie to już szesnasty mundialowy turniej. Bilans spotkań meksykańskiej reprezentacji na mistrzostwach świata nie powala na kolana (14-14-25), jednak sukcesem tej reprezentacji jest udział w większej ilości turniejów niż Hiszpania, Francja, Anglia (po 14), Urugwaj, Belgia (po 12) czy Holandia (10). Oprócz doświadczenia samej reprezentacji warto również dodać ilość zawodników, którzy podczas gry na mistrzostwach świata zbierali niezbędne doświadczenie. Właśnie takich graczy Meksyk ma rekordowo dużo, bo aż 15. Wielu z nich grało już na dwóch lub trzech turniejach, ale w składzie El Tri znajduje się również Rafael Marquez, który w Rosji wystąpi po raz piąty! Regularne występy na największej imprezie organizowanej przez FIFA sprawiły, że zebrane doświadczenie podczas rozgrywania meczów grupowych jest bardzo duże, ponieważ od 1986 roku Meksykanie zawsze wychodzili z grupy. Co więcej, El Tri od 24 lat, czyli od turnieju w 1994 roku, nigdy nie przegrali pierwszego spotkania w fazie grupowej, jednak podtrzymanie tej serii w dzisiejszym starciu będzie bardzo trudne w realizacji. Wcześniej wspomniany bilans potyczek z Niemcami nie jest dobrym prognostykiem, a dwa przegrane mecze w fazie grupowej w ostatnich 17 spotkaniach na mundialach mogą być jedynie malutkim światełkiem w tunelu.

Statystyki:

  • Niemcy mierzyli się z Meksykiem trzykrotnie na mundialach i wszystkie te mecze wygrali.
  • W czterech z pięciu ostatnich meczów Niemców obie drużyny zdobywały co najmniej jedną bramkę.
  • Podopieczni Joachima Löwa w eliminacjach do mundiali bili średnio 7,5 rzutów rożnych na mecz.
  • Od mundialu w 1990 roku Die Mannschaft kończy zmagania grupowe na pierwszym miejscu.
  • Ostatnim razem kiedy Niemcy nie zdobyli bramki w swoim meczu otwarcia był mundial w 1978 roku.
  • Dziewięć z dziesięciu spotkań eliminacyjnych Niemców kończyło się wynikiem over 1,5 bramki.
  • Podopieczni Joachima Löwa wygrali tylko jeden z sześciu meczów przed mundialem.
  • Niemcy nie zachowali czystego konta w pięciu ostatnich spotkaniach.
  • Meksykanie wygrali tylko jedno starcie z Niemcami (bilans: 1-6-6).
  • El Tri nie przegrali swojego meczu otwarcia od mundialu w 1994 roku.
  • Trójkolorowi przegrali jedynie dwa z ostatnich 17 meczów grupowych.
  • Podczas eliminacji Meksykanie wykonywali średnio pięć rzutów rożnych na spotkanie.

Przewidywane składy:

Niemcy (4-2-3-1): Neuer – Kimmich, Hummels, Boateng, Hector – Kroos, Khedira – Müller, Reus, Draxler – Werner.

Meksyk (4-2-3-1): Ochoa – Salcedo, Reyes, Moreno, Layun – Marquez, Guardado – Vela, Herrera, Lozano – Chicharito.

Co obstawiać?

Nie da się ukryć, że obrońcy tytułu przystępują do tego meczu w roli faworyta. Warto pamiętać jednak, że mecze w fazie grupowej na mundialu w wykonaniu zarówno Niemiec, jak i Meksyku, nie obfitują w dużą ilość bramek. Bardzo ryzykowne byłoby postawienie ilości bramek większej niż 2,5, bo od mundialu 86’ mecze Die Mannschaft to 11 wyników over i 13 under. Znacznie korzystniej prezentuje się statystyka jednej bramki mniej, ponieważ w tym samym czasie spotkania niemieckich zawodników dostarczyły 17 wyników over (1,5) i jedynie siedem under. Bardzo podobnie sytuacja klaruje się w przypadku El Tri. Będąc jednak zachowawczym, typuję po prostu wygraną Niemców, zmniejszam ryzyko wystąpienia pecha. Pecha, który nas na tym mundialu prześladuje!

Zdarzenie: Niemcy vs Meksyk
Typ: 1
Kurs: 1.42 LV BET

Analizuje: Wiktor Wojtkowski

Brazylia

Tylko jedną porażkę w kwalifikacjach do mundialu odnieśli Brazylijczycy. Zanotowali 14 zwycięstw i cztery remisy. Ich bilans bramkowy to 41-11. Robi wrażenie? Oczywiście, że robi. W mojej opinii Canarinhos nie mogą aktualnie wyglądać lepiej. Eksperci zgodnie twierdzą, że Neymar i spółka wreszcie trzymają odpowiedni balans pomiędzy defensywą i ofensywą. Jest on zapewniony dzięki dwóm uniwersalnym przecinakom w postaci Casemiro i Paulinho. Do tego duetu dołącza Coutinho, który ma najwięcej zadań ofensywnych z zawodników w środku pola. O ataku Brazylii wiele chyba nie trzeba mówić: gwiazdor Neymar i supersnajper Gabriel Jezus robią robotę i mogą rozbroić każdą defensywę na mistrzostwach świata. Wbrew pierwszej myśli, która mogłaby się pojawić w głowie, to nie piłkarz PSG był najskuteczniejszy w kwalifikacjach. Siedem bramek napastnika Manchesteru City wystarczyło, by zyskać miano najlepszego strzelca reprezentacji Brazylii. Trzeba jednak wziąć pod uwagę kontuzję Neymara (sześć goli), która nieomal wykluczyła go z mundialu. Bramki wśród podopiecznych Tite rozkładają się jednak po całej drużynie. Paulinho melduje się w klasyfikacji z taką samą liczbą bramek co Ney, następnie Coutinho z czterema trafieniami, a później trzeba wyróżnić Williana (4 gole) oraz Renato Augusto (3 gole).

Brazylia dominowała rywali, ale nie w stylu hiszpańskim. Canarinhos nie polegają na wysokim procencie posiadaniu piłki, a skutecznych, szybkich akcjach. To w pewien sposób zdeterminowało tylko 4,7 rzutów rożnych na mecz w kwalifikacjach do MŚ. Już pewnie domyślacie się, dlaczego zwracam na to uwagę?

Szwajcaria

W Skarbie Typera nazwałem Helwetów największym pechowcem eliminacji, bo przegrali tylko jeden mecz, a i tak musieli grać w barażach, by zameldować się w Rosji. Na szczęście potwierdzili swoją jakość i na boiskach naszych wschodnich sąsiadów ich zobaczymy. Jaką drużyną jest Szwajcaria? Na pewno taką, która stwarza sobie wiele sytuacji. W kwalifikacjach stworzyli ich aż 205 i był czwarty wynik europejskich zmagań. Vladimir Petković na mocniejszych rywali ustawia drużynę defensywnie i jest przede wszystkim ostrożny. Urodzony w Sarajewie trener na drugi mecz z Portugalią ustawił drużynę w formacji 4-3-3 i przegrał 2:0. To bardziej ofensywne zestawienie nie powtórzy się przeciwko Brazylii. Siła ognia Canarinhos jest zbyt duża.

Jeśli chodzi o starcia z mocniejszymi rywalami, to Szwajcarzy na pewno nie biją w nich wielu rzutów rożnych. Przed MŚ Helweci grali towarzysko z Hiszpanią, oddali im 65% posiadania piłki, ale to nic dziwnego. Taki styl gry odbił się także na kornerach, a dokładniej na jednym kornerze, bo tylko raz Szwajcarzy wykonywali ten stały fragment gry w meczu z La Roja. Idąc dalej, w dwóch starciach z mistrzami Europy, Rodriguez i spółka bili łącznie tylko cztery rzuty rożne.

Teraz to już na pewno wiecie, dlaczego tak pije do tych rożnych.

Statystyki:

  • Brazylia nie przegrała ostatnich 17 Spotkań
  • Canarinhos zachowali czyste konto w 8 z 10 ostatnich meczów
  • Szwajcaria zagrała na zero z tyłu w 7 z 9 ostatnich starć
  • Helweci nie przegrali w 13 z 14 ostatnich pojedynków
  • Podopieczni Tite, w kwalifikacjach do MŚ, bili średnio 4,7 rzutów rożnych na mecz
  • Piłkarze Petkovicia rzuty rożne wykonywali średnio 5,1 razy na mecz
  • Obie reprezentacje mierzyły się ze sobą do tej pory trzy razy: raz był remis (2:2, 1950), wygrana Brazylii (1:2, 2006) oraz Szwajcarii (1:0, 2013)

Co obstawiać?

Uważam, że w tym spotkaniu tempo będzie dyktować Brazylia. Nie jest to jednak drużyna, która będzie znęcać się nad rywalem, podając w nieskończoność. Z drugiej strony, Szwajcaria będzie ostrożna i jeśli już będzie wchodzić w pole karne rywali to konkretnie. Biorąc pod uwagę przytoczone wyżej statystyki i własną intuicję oraz wizję na ten mecz, typuję, że ilość rzutów rożnych nie przekroczy 9,5.

Kurs wystawiony na takie zdarzenie przez LV BET to 1.84. Chciałbym jeszcze zwrócić Waszą uwagę na propozycję po kursie 2.80, w której to Szwajcarzy mają nie przekroczyć 2,5 rzutów rożnych w meczu z Brazylią. Jest to pozycja oczywiście o wiele bardziej ryzykowna, ale na jakiś kupon za drobne – dlaczego nie?

Zdarzenie: Brazylia – Szwajcaria
Typ: -9,5 rzutów rożnych
Kurs: 1.85 LV BET

Tak prezentują się nasze dzisiejsze propozycje! Na pierwszym kuponie dajemy pierwszy mecz tego dnia, w którym przewidujemy zwycięstwo Serbów. Drugi opcja to już kupon double, w którym typujemy zwycięstwo Niemiec w meczu z co najmniej dwoma bramkami, a także linię rzutów rożnych w meczu najbardziej utytułowanej drużyny na MŚ!