Dwanaście kolejnych zwycięstw mają już na koncie Milwaukee Bucks. W poniedziałek zaserwowali prawdziwe lanie drużynie New York Knicks, która to z kolei pozostaje na zupełnie przeciwnym biegunie i jest jedną z najgorszych w całej lidze. Tak dobry start Bucks ostatnio mieli na początku lat 70., a więc w czasach, gdy święcili ogromne sukcesy, a ich najlepszym graczem był legendarny Kareem Abdul-Jabbar. Czy teraz Giannis Antetokounmpo jest w stanie pójść w jego ślady?

Ostatnim razem, gdy Milwaukee Bucks wygrywali dwanaście kolejnych spotkań, z obecnego składu Kozłów na świecie był tylko Kyle Korver, a więc 38-letni dziś weteran urodzony w 1981 roku. Rok później, na przełomie stycznia i lutego Bucks wygrali dwanaście meczów z rzędu i w poniedziałek udało się obecnej drużynie ten wyczyn powtórzyć. Kozły z łatwością ograły New York Knicks, wygrywając różnicą ponad 40 punktów – było to zresztą drugie tak wysokie zwycięstwo drużyny z Milwaukee, co w historii NBA zdarzyło się dopiero po raz piąty. Bucks są w gazie i drugi rok z rzędu wyglądają jak jeden z największych faworytów do zdobycia mistrzostwa. W ubiegłym sezonie na ich drodze dopiero w finałach konferencji stanęli Toronto Raptors, a więc późniejsi mistrzowie z Kawhim Leonardem na czele. Teraz? Trudno znaleźć tak niewygodnego rywala dla Bucks.

Nadal świetnie spisuje się Giannis Antetokounmpo, a więc jeden z kandydatów do nagrody MVP sezonu regularnego – byłaby to dla niego już druga taka statuetka. W poniedziałek potrzebował niewiele ponad 20 minut, by zdobyć 29 punktów oraz 15 zbiórek. Wynik spotkania był natomiast rozstrzygnięty po zaledwie 24 minutach gry, gdy Bucks wypracowali sobie prawie 30 oczek przewagi. Ale jak mówił po meczu bohater gospodarzy, cała ta seria zwycięstw to w tym momencie przeszłość, na której nie wolno się skupiać. Kozły nie dają się ponieść euforii i do każdego meczu podchodzą tak jak powinni, a więc z odpowiednim skupieniem i nastawieniem. To procentuje i choć terminarz jak najbardziej im sprzyja w ostatnim czasie to jednak w tej chwili trudno znaleźć lepiej funkcjonującą drużynę w NBA niż właśnie Bucks. Pytanie więc czy i kto zatrzyma w tym roku Kozły?

Garść innych informacji z NBA:

  • W pojedynku dwóch najgorszych drużyn w lidze górą Atlanta Hawks, którzy przerwali tym samym serię dziesięciu kolejnych porażek. 24 punkty zdobył w tym spotkaniu Trae Young. Na samym dnie wylądowali za to Golden State Warriors – byli mistrzowie nadal mają ogromne problemy i po 22 meczach sezonu mogą pochwalić się zaledwie czterema wygranymi. Tyle samo mają już tylko New York Knicks, ale nowojorski zespół ma w tej chwili jedną porażkę mniej niż Wojownicy. To chyba jednak marne pocieszenie dla kibiców Knicks, którzy przed sezonem marzyli o walce swojego zespołu o udział w fazie play-off.
  • Dziesiąte zwycięstwo z rzędu na swoim własnym parkiecie odnieśli w poniedziałek Philadelphia 76ers, którzy ograli zespół Utah Jazz. Najlepszym strzelcem gospodarzy z 26 oczkami na koncie był Tobias Harris. Szóstki pozostają jedną z czterech drużyn z konferencji wschodniej bez ani jednej porażki we własnej hali – obok nich podobny wyczyn mają na koncie także Toronto Raptors (bilans 9-0), Miami Heat (8-0) oraz Boston Celtics (7-0).
  • Nadal bardzo dobrze radzą sobie Indiana Pacers, którzy na przestrzeni całego sezonu zmagali się z różnego rodzaju kontuzjami i absencjami takich graczy jak Myles Turner czy Malcolm Brogdon. Na dodatek wciąż nie gra Victor Oladipo, lecz mimo tego Pacers mają już trzynaście wygranych w 20 dotychczas rozegranych meczach. W poniedziałek ograli na wyjeździe Memphis Grizzlies.
  • Największą niespodzianką poniedziałkowego wieczoru/nocy w NBA był jednak wybór Carmelo Anthony’ego na najlepszego gracza ubiegłego tygodnia w konferencji zachodniej. NBA uhonorowała Melo takim wyróżnieniem po raz pierwszy od 2014 roku, a sam zawodnik rzeczywiście grał bardzo dobrze, choć wiele osób wskazuje, że James Harden czy Luka Doncić spisywali się nawet lepiej. Z drugiej strony, to po prostu miłe docenienie powrotu Anthony’ego do NBA po ponad rocznej przerwie. W konferencji wschodniej wyróżnienie otrzymał Giannis Antetokounmpo.