W piątkowy wieczór czeka nas zdecydowanie najciekawsze spotkanie barażów. Włosi zmierzą się ze Szwedami. Gospodarzem spotkania będą piłkarze Trzech Koron. Oba zespoły są jednymi z najmocniejszych w całej stawce, więc los splatał im figla i w turnieju finałowym zobaczymy tylko jedną z nich. Na papierze faworytem są przedstawiciele Italii, jednak podopiecznych Janne Anderssona nie wolno skreślać, o czym przekonali się już między innymi Francuzi i Holendrzy.

Do przygotowania kuponu użyłem oferty Fortuny. Jeśli nie masz jeszcze konta na Fortunie to skorzystaj z bonusu bez depozytu dla czytelników Zagranie. Zaraz po rejestracji otrzymasz darmowe 20 PLN na obstawianie.

baner fortuna najlepsze kursy na NBA

 Oferta tylko z kodem promocyjnym: 20free

Włochy

Włosi są czterokrotnym Mistrzem Świata i nie opuścili żadnego z turniejów finałowych od 1962 roku. Brak awansu tej drużyny byłby ogromną sensacją. W grupie musieli uznać wyższość Hiszpanów, jednak w przypadku lepszego losowania prawdopodobnie nie mieliby problemów z awansem. Oba zespoły trafiły na siebie przed rokiem, podczas turnieju finałowego Euro 2016. Włosi byli lepsi na finiszu i  wygrali 1:0, a gola w 88. minucie strzelił Eder. Mimo wszystko było to wyrównane spotkanie, w którym mogło się zdarzyć wszystko. Szwecja miała wtedy Ibrę, a ile on znaczył nie trzeba nikomu tłumaczyć. Teraz go brakuje, ale rodzą się nowe gwiazdy. Dużą niespodzianką jest powołanie na najbliższe mecze dla Jorginho. Pomocnik Napoli był rozbity pomiędzy dwoma reprezentacjami, jednak wygląda na to, że Italia wygrała tę bitwę. Z pewnością będzie mocnym dodatkiem do jakościowej pomocy. Obok Marco Verrattiego może wyglądać znakomicie. Dwóch doskonale uzupełniających się piłkarzy. Szwedzi pokazali w grupie, że są zespołem, którego nie wolno lekceważyć. Bez Zlatana pozostają zgraną ekipą, która przede wszystkim stawia na ducha drużyny. Włosi tylko dwa razy stracili punkty w fazie grupowej. Przede wszystkim muszą odbudować swoją grę defensywną, bo przeciwko La Furja Roja została im udzielona solidna lekcja. To nie był dobry przykład Włoskiego futbolu, który słynie z doskonałe taktyki i stawiania na obronę. Reprezentanci Italii zagrają pod presją, ponieważ w przypadku braku awansu będzie to pierwszy tak słaby wynik od ponad 50 lat. Co ciekawe do tej pory Azzurri ani razu nie wygrali na szwedzkiej ziemi, więc czeka ich bardzo poważny sprawdzian.

Szwecja

Piłkarze Trzech Koron rozpoczną tę rywalizację na własnym terenie i mam wrażenie, że od wyniku pierwszego starcia będzie wszystko zależeć. Na stadionie Friends Arena Szwedzi wygrali cztery z pięciu meczów w grupie A. Dlatego też mają sporą nadzieję na wypracowanie sobie zaliczki przed rewanżem w Mediolanie. Moc pokazali między innymi przeciwko Francji, która dysponuje kapitalną generacją, ale musiała przyznać wyższość Szwedom, gdyż polegli 2:1. Trzy Korony do samego końca starały się wyprzedzić Trójkolorowych w bitwie o pierwsze miejsce, jednak w ostatniej kolejce musieli drżeć o wejście do barażów. Chociaż „drżeć” to złe określenie stanu, którego doświadczyli. Wygraną  z Luksemburgiem nabili sobie statystyki bramkowe, dzięki czemu mogli sobie pozwolić nawet na bardzo wysoką porażkę. Holenderzy musieli strzelić im siedem bramek, żeby awansować. O takim wyniku nie było mowy, jednak Oranje wygrali 2:0. Szwedzi ewidentnie grają zdecydowanie słabiej poza domem. Szkoda, że w barwach tego zespołu nie oglądamy już Zlatana Ibrahimovića, bo rywalizacja tego gracza z Włochami byłaby bardzo ciekawa. Oczywiście teraz leczy kontuzję zerwanych więzadeł, jednak taka bitwa miałaby swój smaczek. Andersson opiera grę drużyny narodowej na nowej dziesiątce. Mowa o gwieździe RB Lipsk. Emil Forsberg kapitalnie się rozwija w ciągu ostatnich dwóch lat. Wcześniej nikt go nie znał, jednak teraz jest jednym z najlepszym piłkarzy Bundesligi. W poprzednim sezonie grał tak dobrze, że walczył o pobicie rekordu asyst, który należy do Kevina de Bruyne. Sporo będzie zależeć od tego piłkarza. Cały kraj będzie liczył, że któreś z jego dośrodkowań trafi idealnie na głowę kolegi. Kolejną gwiazdą zespołu i młodą nadzieją na przyszłość jest Victor Lindelof, jednak w tym przypadku trzeba brać małą poprawkę, ponieważ jego dotychczasowe występy w barwach Czerwonych Diabłów wołały o pomstę do nieba. Rozpoczął w ostatnim czasie spotkanie ligowe z Huddersfield i zagrał tak żenująco, że zapłacone za niego 35 mln wyglądały na marny żart. W dodatku po jego błędach przeciwnik zdobył dwie bramki, które dały beniaminkowi historyczne zwycięstwo. Jeśli będzie w takiej samej formie podczas meczów barażowych to nawet nie chce myśleć co zrobi z nim para Belotti&Immobile.

 

 

Konferencja prasowa:

Jonas Andersson: Samo dotarcie do tego etapu czyni z nas zwycięzców. Mieliśmy trudną grupę eliminacyjną, ale udało nam się rozegrać kilka wspaniałych spotkań. Jeśli będziemy potrafili zaprezentować się na takim poziomie, możemy pokonać każdego, nawet Włochy. Szczególnie silni jesteśmy w Sztokholmie, grając tam dostajemy zastrzyk pewności siebie.

Giampiero Ventura: Przed meczem z Hiszpanią który był naszą jedyną porażką w tych eliminacjach, zagraliśmy wiele świetnych spotkań. Myślę jednak, że dopiero po nim narodziła się krytyka tej drużyny. Odpowiemy na nią po awansie na mundial. Nigdy nie dopuszczałem do siebie myśli, że nie pojedziemy na MŚ 2018. Nigdy nie czułem też braku wsparcia ze strony federacji. Mamy jasny cel, który chcemy osiągnąć. Teraz jeszcze nie myślę o Rosji, ale o Szwecji.

Statystyki:

  • Z ośmiu drużyn, które w historii zdobyły Mistrzostwo Świata tylko jedna nie zakwalifikowała się jeszcze do turnieju finałowego, mowa o Italii.
  • Włochy były niepokonane w swoich ostatnich 3 meczach.
  • Szwecja miała serię 9 kolejnych meczów bez remisu.
  • W każdym z ostatnich 3 meczów, które rozegrał zespół Włochy strzelono mniej niż 2.5 bramki.
  • Na sześć ostatnich pojedynków obu drużyn, Włosi wygrali pięć i raz zremisowali.
  • Do tej pory oba zespoły rozegrały cztery pojedynki w Szwecji. Gospodarze wygrali trzy pojedynki i jeden zremisowali.
  • Trzy ostatnie rywalizacje na szwedzkiej ziemi zakończyły się bez bramki ze strony Italii.
  • Szwedzi wygrali cztery ostatnie mecze na własnym boisku.
  • Włosi wygrali pięć z sześciu poprzednich meczów wyjazdowych.

Zdarzenie: Szwecja vs Włochy

Typ: poniżej 2,5 gola

Kurs: 1.54