Iga Świątek i Łukasz Kubot zameldowali się w ćwierćfinale Australian Open w grze mieszanej. Polski duet w drugiej rundzie sprawił kolejną niespodziankę i poza turniejową burtę wyrzucił parę rozstawioną z numerem cztery – Hao-Ching Chan oraz Michaela Venusa.

Wprawdzie zarówno Iga Świątek, jak i Łukasz Kubot, zakończyli już zmagania w Australian Open w swojej wiodącej konkurencji (w przypadku Świątek to gra pojedyncza, a w przypadku starszego rodaka gra podwójna), to na pocieszenie został im mikst, w którym radzą sobie bardzo dobrze. Świątek wraz z Kubotem w drugiej rundzie nieoczekiwanie pokonali turniejowe “czwórki” oraz ubiegłorocznych finalistów US Open, czyli Hao-Ching Chan i Michaela Venusa. Był to stosunkowo jednostronny mecz, bowiem biało-czerwoni po zaledwie 64 minutach spędzonych na korcie triumfowali 6:2, 6:3. Na uwagę zasługuje fakt, iż Polacy tylko raz, w drugim secie, stracili własne podanie, zarazem pięciokrotnie pokonując rywali.

Reprezentanci Polski teraz mają dzień odpoczynku, bowiem do meczu 1/2 finału przystąpią w środę. Na ich drodze staną ulubieńcy miejscowej publiczności, para, która do rywalizacji w Australian Open przystąpiła dzięki dzikiej karcie otrzymanej od organizatorów – Astra Sharma oraz John Patrick Smith. Australijczycy, podobnie, jak Świątek i Kubot, w drugiej rundzie także sprawili niespodziankę, bowiem okazali się lepsi od oznaczonych z numerem siedem Samanthy Stosur i Jeana Juliena Rojera.

Świątek i Kubot rozgrywają swój drugi wspólny turniej – wcześniej razem wystąpili w US Open w 2019 roku. Para startami w imprezach wielkoszlemowych przygotowuje się do występu w tegorocznych Igrzyskach Olimpijskich w Tokio.