W minioną niedzielę, teoretycznie powinna zakończyć się pierwsza runda sezonu zasadniczego w żużlowej Ekstralidze. Na przeszkodzie znowu stanęła pogoda. Jednak już za kilka dni rozpoczynają się rewanże. Jedyną drużyną, która odjechała komplet spotkań jest Get Well Toruń. Przyjrzyjmy się, jak dotychczas można ocenić poszczególne ekipy. W tej części uwagę poświęcimy zespołom z drugiej połówki tabeli. Podsumowanie dotyczące czołówki już w czwartek w drugiej częśći tesktu!

5. Włókniarz VitroSzlif Crossfit Częstochowa 2 Zwycięstwa – 2 Porażki

Zespół z Częstochowy był typowany jako jeden z faworytów do spadku. Udowadniają, że tak łatwo nie oddadzą swojego miejsca w najwyższej klasie rozgrywkowej.  Odjechali dopiero cztery spotkania. Ich największym atutem okazuje się być domowy tor, na którym pokonywali Rybnik oraz Toruń. Na wyjazdach nie szło już tak dobrze, ale pozytywnie zaskoczyli przegrywając zaledwie 10-punktami na torze we Wrocławiu.

Zebrali interesującą ekipę złożoną z zawodników, którzy po prostu byli dostępni. Żużlowcy, którzy nie znaleźli miejsca w drużynach walczących o wyższe cele maja podrażnioną ambicję. Rune Holta chce pokazać, że jeszcze nie wybiera się na emeryturę. Leon Madsen i Matej Zagar okazują być się solidnymi liderami, którzy prowadzą Lwy do utrzymania w lidze. Pozytywnym akcentem jest tez junior Oskar Polis, który przed sezonem był trochę pomijany przez ekspertów. Jego postawa jest szczególnie zadowalająca na domowym torze. Negatywnie prezentuje się Andreas Jonsson. Szwed jeszcze parę lat temu walczył w SGP, jednak teraz chyba jest już na linii spadkowej swojej kariery.

Włókniarz zaskakuje, jednak według mnie nie ma możliwości wjechać do play-off. Tak samo, nie ma raczej zagrożenia bezpośredniego spadku. Ich celem będzie jak najszybsze zapewnienie sobie bezpiecznej lokaty i uniknięcia barażów.

6. Get Well Toruń 2 Zwycięstwa – 5 Porażek

Nawet najwięksi pesymiści i kibice nie lubiący Torunia pewnie nie przewidywali aż tak czarnego scenariuszu dla drużyny Get Well. Ostatnim razem tak słaby start sezonu w Grodzie Kopernika zanotowano w 1988 roku. Twierdza Motoareny została obalona dwukrotnie przez drużyny z Gorzowa i Leszna. Mimo fatalnej postawy torunian, warto zaznaczyć, że oba spotkania kończyły się różnicą 2 punktów. Styl przegranych meczy na wyjazdach nie napawa do optymizmu.

W Get Well od początku sezonu przede wszystkim brakowało liderów. Jacek Gajewski nawet nie wiedział kim zastępować słabszych zawodników. O ile Greg Hancock w kilku meczach wyglądał jak lider torunian, mając aktualnie jako jedyny w drużynie średnią punktów na mecz powyżej 2, to Chris Holder zawodzi na całej linii. Australijczyk jeździ w Toruniu już 9 lat, jednak kibice nie pamiętają tak słabych występów ulubieńca publiczności. Największym rozczarowaniem jednak jest Paweł Przedpełski. Jest cieniem samego siebie z zeszłego sezonu. Kryzys przejścia w wiek seniora dopadł kolejnego utalentowanego żużlowca i to bardzo mocno.

Po ostatniej wygranej w Grudziądzu podniosły się głosy, czy jest jeszcze szansa na play-off? Zostanie to szybko zweryfikowane, ponieważ drużyna pojedzie w następnych meczach przeciwko zespołom z górnej części tabeli. Przy tak zaciętym i wysokim poziomie, zgubione punkty z pierwszej części sezonu już raczej ustawiły Toruń na pozycji w drugiej połówce tabeli. Liderzy powoli zaczynają jeździć lepiej, więc o spadek drużyna nie musi się martwić.

7. ROW Rybnik 1 Zwycięstwo – 3 Porażki

Rybnik zdecydowanie zawodzi swoich kibiców. Jedyne zwycięstwo odnieśli na własnym torze przeciwko fatalnemu Grudziądzowi. Na wyjazdach przegrywali zdecydowanie z Toruniem i Gorzowem tracąc szanse na play-off. Już przed sezonem ich mecz z pierwszej kolejki z Częstochową określano jako spotkanie o wszystko. Przegrana ROWu w tym meczu pozostawiła ich w pozycji barażowej. Patrząc na progresujące drużyny z Torunia i Częstochowy, Rybnik potrzebuje wygranych jak najszybciej.

Objawieniem sezonu w SGP jest Fredrik Lindgren, który przekuwa formę na występy klubowe. Szwed posiada siódmą średnią punktową w całej lidze. Nie zawodzi także junior, Kacper Woryna, który od pierwszego spotkania swoją jazdą cieszył całą Polskę, bowiem była bardzo efektowna. Reszta drużyny jedzie poniżej oczekiwań. Druga linia seniorów ma problemy ze zdobywaniem kilku punktów.

Z aktualną dyspozycją Rybniczanie będą walczyć o utrzymanie. Mimo, że odjechali dopiero cztery spotkania, to widać, że żużlowcy nie prezentują formy, jaką oczekiwano przed sezonem. Chociaż warto zaznaczyć, że ROW odjechał tylko jedno spotkanie na swoim torze. Jeżeli on okaże się twierdzą nie do zdobycia, to Rybnik może powalczyć o bezpieczną lokatę.

8. MRGARDEN GKM Grudziądz 1 Zwycięstwo – 4 Porażki

Grudziądz prezentuje się w lidze nagorzej. Dużym ciosem była utrata Tomasza Golloba. Rok temu, GKM był fenomenem wygrywając wszystkie mecze u siebie i przegrywając każdy wyjazdowy. Już w tym sezonie dwukrotnie byli pokonani na własnym terenie. Z pewnością wpływ na to ma brak Tomasza Golloba, który czuł się na grudziądzkim torze znakomicie. Wydaje się, że nie ma większej nadzieji dla Grudziądza w tym roku.

Największym indywidualnym zaskoczeniem na plus jest postawa Krzysztofa Buczkowskiego, który wyrósł na lidera swojej drużyny. Artiom Łaguta prezentuje się solidnie, jednak w Grudziądzu chcą by był bezwzględnym liderem na komplet punktów, bo w innym wypadku rysuje się widmo spadku. Zawodzą Krystian Pieszczek i Antonio Lindback. Iskierką nadziei w Grudziądzu został Kai Huckenbcek. Niemiec sprowadzony w maju, w swoim jedynym występie zdobył 8 punktów. Juniorzy praktycznie nie istnieją i formację młodzieżową GKMu można uznać za najsłabszą w lidze.

Przeciętnie wyglądający Grudziądz, który nie wygrywa spotkań u siebie nie ma większej nadziei na utrzymanie. Wydaje się, że tak jak teraz są na ostatniej pozycji w tabeli, tak nie opuszczą jej do samego końca rundy zasadniczej.


Wszystkich chętnych do luźnych dyskusji o analizach i typach bukmacherskich
w żużlu, serdecznie zapraszam do nowo stworzonej grupy na
facebooku —->
Bukmacherka – typy na żużel.