W weekend nie ma żadnej gali UFC, ale to nic… bo są aż dwa wydarzenia Bellatora! I to jakie, bo czekają nas dwa półfinałowe pojedynki w Grand Prix wagi ciężkiej. Na obu kartach walk znajdziemy jeszcze więcej interesujących starć, ale skupmy się na tych dwóch najważniejszych – w piątek Ryan Bader kontra Matt Mitrione oraz w sobotę Chael Sonnen kontra Fedor Emelianenko.

Nie masz konta w LV BET? Odbierz promocję po rejestracji dla czytelników Zagranie! Kod rejestracyjny: 1500PLN

WPISZ KOD W LV BET

Na początek rzućmy okiem na piątkowe starcie. Do klatki wyjdzie mistrz wagi półciężkiej, który zmierzy się z Mattem Mirtionem. Bader wygrał swoją walkę w ćwierćfinale pokonując w 15 sekund Muhammeda King Mo Lawala. Natomiast Mitrione zawalczył pełny dystans wygrywając z Royem Nelsonem.

Nie ma wątpliwości, że Ryan Bader jest wyśmienitym zawodnikiem. W przeszłości pojedynkował się w UFC i odchodził z najlepszej organizacji MMA na świecie po wygranych starciach. W mojej opinii to kolejny z fighterów Bellatora, który spokojnie mógłby być w najlepszej piątce swojej dywizji w organizacji Dana White’a. Jednak teraz uczestniczy w turnieju wagi ciężkiej. Pokonany King Mo nie jest tak wielki jak większość zawodników z królewskiej kategorii. Teraz mistrz Bellatora do 93 kilogramów ma test dywizję wyżej, bo Matt Mitrione to naturalnie, ciężki zawodnik. Wątpliwości może tu właśnie budzić kwestia fizyczności. Niektórzy eksperci wskazują, że to może być nawet przedwczesny finał.

Jak najbardziej Ryan Bader może wyjść z tego starcia zwycięsko, o czym z resztą mówią kursy, bo mnożnik na mistrza wagi półciężkiej na tę walkę w LV BET to zaledwie 1,27. Za każdym występem pokazywał, że warto go rozważać jako jednego z najlepszych fighterów nie tylko w Bellatorze. Jego największym atutem są zapasy. Mimo że teraz pojedynkuje się w wadze ciężkiej to nadal jest jego wielki atut, który może wykorzystać. Mitrione to prawdziwy test dla Badera, ale faworyt tego starcia pokonał we wspaniałym stylu King Mo. Lawal może był małym ciężkim, ale jednak jakoś sobie radził w królewskiej kategorii. Jeżeli weźmiemy pod uwagę ćwierćfinały, to Bader powinien poradzić sobie w półfinale.

Jednak z drugiej strony nie można lekceważyć Mitrione’a, który w Bellatorze nie doznał jeszcze porażki wygrywając 3 na 4 razy przez nokaut, w tym zwyciężając z wielkim Fedorem Emelianenko. Myślę, że piątkowe starcie potrwa pełen, zaplanowany dystans. Mitrione był w stanie ustać trzy rundy, kiedy Roy Nelson wyprowadzał swoje bomby. Bader ma dużą moc, ale nie na tym poziomie co Nelson. Mistrz wagi półciężkiej ma wiele czynników po swojej stronie przy tej walce i myślę, że powinien wygrać. Tym bardziej, że jego szanse podnoszą zapaśnicze umiejętności, które mogą się przydać szczególnie w drugiej połowie starcia. Kurs na wygraną faworyta jest za niski, ale warto zwrócić też uwagę na sposób zwycięstwa – w LV BET za decyzję na korzyść Ryana Badera mamy mnożnik na poziomie 3,4 i to już według mnie można próbować!

Chociaż to walkę Badera z Mitrione ochrzciłem jako przedwczesny finał, to jednak o wiele więcej kibiców przykuje swoją uwagę do drugiego półfinału. Mimo że najlepsze lata mają za sobą to nadal i zawsze – nazwiska Chaela Sonnena, a przede wszystkim Fedora Emelianenko, będą rozgrzewać wśród kibiców dodatkowe emocje. Obaj w ćwierćfinałach pokonali swego rodzaju legendy UFC, bo Rosjanin rozprawił się z Frankem Mirem, natomiast Amerykanin z Quintonem Rampegem Jacksonem.

Ostatni Car, jak nazywa się Fedora, po raz kolejny wraca do wagi ciężkiej. Może to się skończyć na dwa sposoby – znowu zobaczmy Rosjanina w najlepszej formie w wadze ciężkiej albo stwierdzimy, że niepotrzebnie wznawiał karierę. To Emelianenko jest faworytem tego starcia według bukmacherów i w mojej opinii słusznie. Jego nazwisko ciągle przyciąga, ale czy Car znowu będzie wielki? Powiedzmy sobie, że jego droga do finału Grand Prix Bellatora nie jest jakaś trudna, bo spotyka innych weteranów na „emeryturze”. Jeszcze sobotnie starcie może podkręcić hype na Fedora, ale nie widzę go w potencjalnym, finałowym pojedynku z Baderem czy ewentualnie Mitrionem, z którym notabene Rosjanin przegrał.

Chael Sonnen jest nazywany jako jeden z najlepszych zawodników, którzy umieją sprzedać walkę. Jednak to Fedor jest nazywany jako jeden z najznamienitszych zawodników… na macie. W ćwierćfinale Rosjanin rozprawił się z większym Frankiem Mirem w mniej niż minutę. Jego wielkim atutem zawsze była wszechstronność, ale wraz z wiekiem coraz bardziej polega na swojej sile i stójce.

https://www.youtube.com/watch?v=RmdgKjOnk7c

Tutaj nie ma tajemnicy, że Sonnen będzie szukał swojej szansy w przeniesieniu walki do parteru. Amerykański gangster ma bardzo dobre zapasy i jego drogą do sukcesu może być położenie Rosjanina na plecach, co zneutralizuje zagrożenia płynące ze strony Fedora. Był w stanie to zrobić przeciwko Wanderleowi Silvie oraz Rampegowi Jacksonowi… ale żaden z tych emerytowanych zawodników nie jest blisko obecnej formy Emelianenko. Prognozuję, że Ostatni Car ustrzeli jeden ze swoich mocnych ciosów i sprawi, że Sonnen będzie walczył na wstecznym. Mir nie był w stanie użyć swojego parteru z Fedorem i Sonnen także będzie miał w tym aspekcie wielkie problemy. Kurs na wygraną faworyta jest również za niski, żeby go stawiać… ale znowu możemy udać się w zdarzenia dodatkowe i próbować wygraną Emelianenko przez KO/TKO lub dyskwalifikację po kursie 1,93.

Jeżeli ktoś chciałby sobie stworzyć kupon złożony z dwóch wspomnianych pozycji to otrzyma atrakcyjny kurs akumulowany na poziomie aż 6,56!

Nie masz konta w LV BET? Odbierz promocję po rejestracji dla czytelników Zagranie! Kod rejestracyjny: 1500PLN

WPISZ KOD W LV BET