Przed sezonem wszystko wskazywało na to, że Milan po latach posuchy odniesie w końcu jakieś sukcesy. Niestety wraz z kolejnymi meczami okazało się, że forma zespołu to istna sinusoida. W 31. kolejce na szczęście piłkarze podołali i rozgromili Palermo 4:0.

To był mecz Milanu, jaki każdy z kibiców chce oglądać. Wszystko ze sobą współgrało, każdy z zawodników dokładnie wiedział jakie ma zadanie na ten mecz. Gdyby ten zespół grał tak przez cały sezon, to teraz oglądalibyśmy zaciętą walkę o pozycję lidera. W obecnej sytuacji Milan nie ma nawet szans na grę w Lidze Europy. Oczywiście wciąż mogą walczyć o to, by znaleźć się chociaż o to jedno miejsce w tabeli wyżej, które premiowałoby ich do gry w pucharach. Ale czy Milan na to stać? Czy dzisiejszy mecz nie był jednorazowym wyskokiem?

W spotkaniu z Palermo wielkie strzelanie rozpoczął Suso, który pięknym strzałem z rzutu wolnego zapewnił gospodarzom prowadzenie już w 5 minucie meczu. Gospodarze przez całe spotkanie dominowali, co potwierdzili w 19 minucie. Tym razem Hiszpan asystował, dogrywając piłkę do Pasalicia, który wpakował piłkę do siatki. Podopieczni Montelli jeszcze raz w tej połowie wpakowali futbolówkę do siatki w 37 minucie. Tym razem to Bacca pokonał bramkarza gości strzałem głową. W drugiej połowie zauważalny był luz w grze Milanu. Mimo to cały czas byli groźni i raz po raz atakowali. Bramkarz Rossonerich po raz pierwszy musiał interweniować dopiero w 62 minucie, co tylko podkreśla to, jak bardzo górą w tym spotkaniu byli gospodarze. Gości w 70 minucie spotkania dobił Deulofeu.

Ten występ pokazał, że w drużynie AC Milan drzemie ogromna siła. Wystarczy ją tylko dobrze ukierunkować i bez problemu będą mogli bić się o najważniejsze trofea. I przypomnieć wszystkim w Europie o tym, jaką potęgą byli. W tym sezonie powinny zostać dopełnione wszelkie formalności związane z przejęciem klubu przez nowych właścicieli, co również powinno w jakiś sposób wpłynąć na atmosferę w drużynie. W połączeniu z letnimi wzmocnieniami może to spowodować, że w kolejnym sezonie będziemy świadkami wielkiego powrotu na europejskie salony.

Pozostaje mieć nadzieje, że za tydzień w derbach Mediolanu zawodnicy zaprezentują się równie dobrze. A wtedy kto wie, może nawet uda im się dogonić ścisłą czołówkę i przystąpić w nowym sezonie do Ligi Mistrzów! Oby tak było, bo już za długo wszyscy fani tej drużyny czekają na powrót swojego zespołu do europejskiej czołówki. Ostatni raz Milan w tych rozgrywkach grał w sezonie 2013/2014, co dla 7-krotnego zwycięzcy tytułu najlepszej drużyny w Europie musi być bolesne. Kolejny mecz już w sobotę 15.04 o godzinie 12.30!