Walka o top 4 wciąż trwa. Pojedynek pomiędzy najlepszą szóstką ligi angielskiej trwa w najlepsze. Na trzy kolejki przed końcem doszło do kolejnego zwrotu akcji. Arsenal pokonał Manchester United 2:0 i nadzieje Kanonierów na powrót do czołówki powróciły.

Menadżer Czerwonych Diabłów na pomeczowej konferencji wypowiadał się w ciepłych słowach o swoich zawodnikach. Według niego piłkarze zagrali o wiele lepiej niż w spotkaniu z Manchesterem City. Nie zapomniał również wbić szpili fanom Arsenalu, jak i Wengerowi. Był tym samym zarozumiałym The Special One, mimo tego, że nie wyglądał na zadowolonego ani w trakcie meczu ani na pomeczowej konferencji. .


Sytuacja w tabeli nadal jest napięta. Pomiędzy sześcioma najlepszymi zespołami wciąż wrze. Arsenal i Chelsea mają wciąż jeden zaległy mecz, natomiast Liverpool rozegrał jeden mecz więcej od reszty. Różnice punktowe są minimalne, co może doprowadzić do tego, że do ostatniej kolejki kibice będą oglądać mecze swoich ulubionych drużyn w napięciu. Jeśli Arsenal pójdzie za ciosem, to wciąż ma szanse na zajęcie czwartego miejsca, które przez ostatnie kilka sezonów kojarzone było właśnie z tym zespołem. Taki scenariusz przekonałby nawet największych malkontentów do tego, by Arsene Wenger pozostał menadżerem tej drużyny. Chociaż już w dzisiejszym meczu widać było, że fani wspierali drużynę, a nie skupiali się na okazywaniu niezadowolenia względem trenera. Może sprawiła to obecność na ich stadionie Mourinho, a może już przechodzi im złość na dyspozycję ich ulubieńców w tym sezonie. W każdym razie poskutkowało, Arsenal wygrywa ważny mecz i nadal może myśleć o tym, by w przyszłym sezonie zagrać w Lidze Mistrzów. Jeśli tak będą strzelać zawodnicy Arsenalu to są na najlepszej drodzę do osiągnięcia swojego celu.


Natomiast United, które aktualnie wygląda bardziej jak szpital niż profesjonalna drużyna piłkarska nie zachwyca. W ich wypadku lepiej byłoby skupić się na Lidze Europy, której wygrana i tak dałaby im występy w Lidze Mistrzów. Niestety ich forma w tym sezonie również nie zachwyca, przez co nawet aktualne piąte miejsce w Premier League jest sporym zaskoczeniem. Zdecydowanie lepiej idzie im za to w Lidze Europy i patrząc po ich dotychczasowych dokonaniach w tych rozgrywkach, to lepiej żeby odpuścili już walkę o ligę angielską. W grze Czerwonych Diabłów można było zauważyć pewną zmianę. Odkąd Zlatan Ibrahimović złapał kontuzję widać że lepiej idzie im realizowanie założeń taktycznych.

Oba zespoły prezentowały w tym spotkaniu podobny poziom, na szczęście dla gospodarzy to oni wykazali się większą celnością i trzy punkty zostają na Emirates. Wystarczyły im trzy minuty by pogrążyć Rooneya i spółkę. Rooneya, który w tym spotkaniu zupełnie nie zachwycił. Słabo wywiązywał się ze swoich zadań na boisku. Na swoją szansę występu w meczu ligowym doczekał się w końcu Axel Tuanzebe. Jakby tego było mało 19 latek zebrał całkiem dobre recenzje za swój występ. Czyżby zła sytuacja kadrowa w Manchesterze doprowadziła do tego, że odkryty zostanie nowy talent? W obliczu absencji podstawowych obrońców młody Anglik wyrośnie na gwiazdę ligi.

Premier League do końca będzie trzymać nas w napięciu. Czym jeszcze zaskoczą nas najlepsze zespoły? Czy Arsene Wenger doprowadzi Arsenal na czwarte miejsce? Pozostały trzy kolejki, a my wciąż nie wiemy czego się spodziewać.