Być może już w poniedziałek Paul George zadebiutuje w barwach Los Angeles Clippers. Byłby to długo wyczekiwany powrót skrzydłowego, który tym samym rozpocznie swoją przygodę w Los Angeles. A jeśli nie w poniedziałek to być może w środę lub czwartek – tak czy siak, fani Clippers mogą już powoli ekscytować się nowym fantastycznym duetem w NBA.

Mogli zresztą się ekscytować już latem, gdy okazało się, że mistrz NBA – Kawhi Leonard oraz jeden z najlepszych graczy ubiegłego sezonu – Paul George, zdecydowali się zagrać razem dla Clippers. Ich pierwszy wspólny mecz w barwach nowego klubu musiał zostać jednak odłożony w czasie, a to za sprawą rehabilitacji George’a po operacjach na obu barkach. PG13 poddał się zabiegom, gdyż kontuzje przeszkadzały mu w końcówce ubiegłego sezonu i zdecydował się właśnie na leczenie operacyjne. Dziś jednak tej decyzji nie żałuje, bo jak sam ostatnio mówiło czuje się znakomicie i jest w pełni zdrowia. I jak się okazuje, jego powrót do gry jest coraz bliższy.

Trener Clippers – Doc Rivers – nie wyklucza, że jego zawodnik będzie gotowy do gry już na poniedziałkowe starcie przeciwko Toronto Raptors. Choć przyznaje, że szansa na występ George’a w tym meczu nie jest duża to jednak istnieje taka możliwość. Raczej na pewno powrót PG13 nastąpi jednak w przyszłym tygodniu, bo jeśli nie w poniedziałek to najprawdopodobniej w środę lub w czwartek. Będzie to spore wzmocnienie dla Clippers, tym bardziej że George jest po najlepszym sezonie w karierze, za który został doceniony trzecim miejscem w głosowaniu na MVP. Pod jego nieobecność LAC całkiem dobrze sobie jednak radzą, wygrywając sześć z dziewięciu dotychczasowych spotkań.