Mistrzostwa Europy do lat 21 w Polsce wkraczają w decydująca fazę. Przed nami faza pucharowa składająca się tylko z półfinałów i finału. W grze pozostały cztery najlepsze ekipy tego turnieju. W pierwszym meczu o finał zmierzą się Anglicy z Niemcami. Spotkanie odbędzie się na Stadionie Miejskim w Tychach, a początek zaplanowano na godzinę 18:00.

Oba zespoły w fazie grupowe do końca musiały drżeć o awans. Anglicy po słabym starcie rozgrywek pokonali Polskę i Słowację, dzięki czemu zapewnili sobie awans. Zwłaszcza mecz z naszą reprezentacją pokazał ich siłę. Podopieczni Marcina Dorny byli totalnie zdominowani w tym starciu, praktycznie nie stworzyliśmy żadnej okazji. Pokazuje to jak dobrą dyscypliną taktyczną dysponują Synowie Albionu. Pomimo, że na tym turnieju zabrakło w ich szeregach Marcusa Rashforda, Erica Diera czy Dele Alliego to i tak są bardzo mocni. W kontekście Niemców ciężko oprzeć się wrażeniu, że porażka w pojedynku z Włochami była wkalkulowana, żeby uniknąć Hiszpanii. Wyglądało to na ustawkę, zwłaszcza gdy do końca pozostawała minuta, a oni swobodnie klepali sobie na swojej połowie. Wynik 1:0 był idealny dla obu drużyn. Słowacja walczy o sprawiedliwość w UEFA , jednak nic im to nie da. Niestety ten turniej posiadał bardzo dziwne zasady dotyczące kwalifikacji do półfinałów i te dwie ekipy to wykorzystały.

Statystyki:

-Anglicy do tej pory strzelili w turnieju siedem bramek, dla porównania Niemcy zdobyli ich pięć.

-W kwestii straconych goli mamy remis. Obie drużyny po razie wyjmowały piłkę z siatki.

-Anglicy nie przegrali jeszcze spotkania na tym turnieju. Niemcy mają jedną porażkę z Włochami.

-W ostatnich sześciu starciach pomiędzy tymi zespołami dwukrotnie górą byli Synowie Albionu, raz byliśmy świadkami remisu, a trzykrotnie lepsi okazali się Niemcy.

-Anglia zakwalifikowała się do półfinału po raz pierwszy od 2009 roku.

-Poprzednie spotkanie obu drużyn miało miejsce w finale turnieju w 2009 roku. Triumfowali Niemcy 1:0.

-Niemcy dopiero po raz trzeci z siedmiu ostatnich turniejów ME wyszli z grupy.

-Anglicy walczą w tym turnieju o trzeci tytuł Mistrza Europy. Do tej pory zdobywali go w 1982 i 1984 roku.

-Synowie Albionu grali na poziomie półfinałów osiem razy. Wygrali trzy z nich, a w pięciu schodzili z boiska pokonani.

Kluczowe pojedynki:

Jordan Pickford vs Julian Pollersbeck

Starcie bramkarzy będzie bardzo istotne. Obaj zawodnicy na tym turnieju tylko raz wyciągali piłkę z siatki. Pickford uratował swój zespół przed kompromitacją w pierwszym meczu ze Szwecją broniąc rzut karny. Tym samym udowodnił, że w kluczowych momentach koledzy mogą na niego liczyć. Prócz doskonałego refleksu, ten gracz dysponuje znakomitą grą nogami. Idealny typ dla Pepa Guardioli. Jego rozpoczęcie gry w spotkaniu z Polską zapoczątkowało bramkę dla Synów Albionu. Prawdopodobnie trener rywali zwróci na to uwagę i napastnicy będą na niego naciskać, by nie miał zbyt dużo wolnego czasu. Pollersbeck jeszcze przed turniejem reprezentował barwy Kaiserslautern. Jednak dobra forma na tej imprezie zaowocowała transferem do Hamburga. W obecnym sezonie wystąpił 30 razy na poziomie II Bundesligi. Jego główne atuty to przede wszystkim obrona strzałów z dystansu, koncentracja oraz refleks na linii. Podobnie jak Pickford bardzo szybko potrafi zareagować na uderzenie z bliskiej odległości. Dyspozycja w tym meczu bramkarzy powinna być kluczowa. W przypadku rzutów karnych, jeden z nich może dać swojej drużynie upragnione miejsce w finale rozgrywek.

Demarai Gray vs Serge Gnabry

Pojedynek dwóch skrzydłowych będzie z pewnością najbardziej efektowny na boisku. Gray w meczu z Polską dostał po raz pierwszy szansę od początku i wykorzstał ją z nawiązką. Niesamowita szybkość, drybling i przegląd pola sprawiały naszej defensywie mnóstwo problemów. W dodatku do popisów indywidualnych dołożył jeszcze bramkę z dystansu, swoją drogą bardzo ładne uderzenie. W tym spotkaniu wystąpił w roli fałszywej dziewiątki w miejsce Abrahama. Ciężko określić co zrobi trener przed półfinałem. Myślę, że najlepszym wyjściem będzie pomieszczenie obu tych zawodników, ponieważ jeden jak i drugi mogą przesądzić swoimi umiejętnościami, w tym niezwykle wyrównanym pojedynku. Gnabry także notuje bardzo dobry turniej, po transferze do Bayernu chce udowodnić wszystkim swoją wartość oraz fakt, że nie znalazł się tam z przypadku. Jest głównym motorem napędowym swojego zespołu. Jego rajdy przeszywają defensywy rywali. Ma niesamowity gaz i umiejętność mijania przeciwników. Niespełniony talent Wengera rozwinął się kolosalnie w przeciągu ostatniego sezonu.

Przewidywane składy:

ANGLIA (4-2-3-1): Pickford – Holgate, Chambers, Mawson, Chilwell, Ward-Prowse, Chalobah, Swift, Baker, Redmond, Gray.

Niemcy (4-2-3-1): Pollersback- Toljan, Stark, Kempf, Gerhardt, Arnold, Dahoud, Meyer, Gnabry, Weiser, Selke

W szeregach Anglików pod dużym znakiem zapytania swoi występ ich dwóch najlepszych zawodników na tym turnieju. Nathan Redmond i Nathaniel Chalobah zmagają się z urazami i w ich przypadku lekarze walczą z czasem. Na Wyspach pojawiają się głosy, że powinni być gotowi do występu, jednak nie wiem czy stawienie na siłę tych graczy jest odpowiednie. Na pewno nie będą w optymalnej dyspozycji , by dać z siebie sto procent. Z pewnością bez nich drużyna sporo straci. Chalobah dominuje środek pola, a Redmond robi wiatr z przodu. Anglia odczuje ich brak, w przypadku niepowodzenia.

W tym spotkaniu oba zespoły dysponują składami o bardzo podobnym potencjale. Zawodnicy reprezentacji Niemiec to doświadczeni gracze Bundesligi, a większa część składu Synów Albionu z powodzeniem występuje na poziomie Premier League. W tym meczu może zaważyć dyspozycja dnia lub jeden stały fragment gry, które jak wiadomo Anglicy wykonują niesamowicie. Piłki od Ward-Prowse to prawdziwe ciasteczka. Niemcy będą musieli unikać sporej liczby fauli oraz rzutów rożnych, bo każdy będzie dobrą okazją do zdobycia bramki. Analizując potencjał ofensywny tych zespołów, myślę że padną gole z obu stron. forBet takie rozwiązanie wycenia po kursie 1,80.