Dla wszystkich stęsknionych występów reprezentacji Polski mamy dobrą wiadomość. Już dziś o 20:45 w Bolonii otwieramy nowy rozdział w historii polskiej piłki. Biało-Czerwoni zmierzą się w meczu Ligi Narodów z Włochami, a ten mecz będzie przy okazji debiutem Jerzego Brzęczka w roli selekcjonera. Jak zaprezentują się Polacy na trudnym terenie z wymagającym przeciwnikiem?

Dołącz do grona typerów piłkarskich i podziel się opinią -> Grupa Zagranie – darmowe typy

Specjalna oferta dla czytelników Zagranie, dająca dostęp do najwyższego łącznego bonusu od depozytu na start!

ETOTO bonus

Polska

Jerzy Brzęczek już dzisiaj rozpocznie swoją przygodę z reprezentacją Polski. Trzeba przyznać, że od razu zostaje rzucony na głęboką wodę, jednak po ostatnim mundialu już gorzej chyba być nie może? Pierwsze powołania zaskoczyły opinię publiczną, ale takie przewietrzenie kadry może okazać się dobrym rozwiązaniem. W skutek kontuzji w dzisiejszym meczu nie wystąpi Maciej Rybus oraz Maciej Makuszewski. Największe problemy przed dzisiejszym meczem trener będzie miał na skrzydłach oraz lewej obronie. Nie wiadomo, czy w defensywie z przymusu przesunie Bartosza Bereszyńskiego, czy zaufa swojemu byłemu podopiecznemu – Arkadiuszowi Recy. Myślę, że nie ma co gdybać i przekonamy się przed pierwszym gwizdkiem. Na skrzydłach mamy zdecydowanie większy problem. Kuba Błaszczykowski w tym sezonie regularnie nie podnosi się z trybun, Rafał Kurzawa rozegrał dopiero kilkanaście minut po przenosinach do nowego klubu. Damian Kądzior ciągle walczy o ugruntowanie swojej pozycji w Dinamie Zagrzeb, natomiast Przemysław Frankowski regularnie występuje w barwach Jagiellonii Białystok. Przyznam szczerze, że zbytnio nie mamy czym postraszyć Azzurrich na tych pozycjach, a właśnie boki obrony Italii to miejsca, gdzie powinniśmy upatrywać swoich szans. Sporo się mówi o możliwym eksperymencie w systemie 4-3-1-2, znanym głównie z zagęszczenia środka pola. Przy takim rozwiązaniu na boisku dałoby się pomieścić jednocześnie Klicha, Krychowiaka, Linetty’ego i Zielińskiego. Takie wyjście z całej sytuacji byłoby przynajmniej na papierze całkiem logiczne i ograniczało jakość Włochów w centralnej strefie. Patrząc na statystyki nie mamy najlepszych liczb z tym przeciwnikiem. W 14 meczach wygraliśmy tylko trzy razy, jednak jeśli zagęścimy kryteria, to w spotkaniach o punkty odnieśliśmy jedno zwycięstwo. Pamiętna wygrana na mundialu w 1974 roku. Dodatkowo, do tej pory nigdy nie wygraliśmy na włoskiej ziemi, czas na przełamanie?

StatyWłochy

Azzurri ciągle mają w pamięci brak awansu na rosyjski mundial. Złość w narodzie, federacji i piłkarzach jest ogromna. Włosi postawili sobie za punkt honoru osiągnięcie dobrego wyniku w Lidze Narodów i pokazanie całemu światu, że nadal potrafią grać w piłkę. Patrząc na jakość ich składu można się łapać za głowę, że nie zdołali awansować na mistrzostwa świata. W ostatnim czasie zaszła lekka zmiana pokoleniowa w tym zespole. W kadrze znajdziemy wielu młodych piłkarzy, ale najważniejszą roszadą jest zastąpienie Gianluigiego Buffona, w którego buty wchodzi Donnarumma. Za nowy projekt reprezentacji Italli odpowiada nie kto inny, jak Roberto Mancini. Były szkoleniowiec między innymi Manchesteru City i Interu Mediolan ma za zadanie przywrócić utracony blask. Do tej pory Włosi pod jego wodzą rozegrali dwa spotkania. Przegrana starcie towarzyskie z Francją 1:3 oraz wygrany bój z Izraelem 2:1. Na razie w ich grze szału nie było, a braki było widać przede wszystkim w defensywie. Mimo wszystko grając z Les Bleus ciężko, żeby takich luk nie było. W obu tych meczach selekcjoner Italii skorzystał z formacji 4-3-3, w której znajdował miejsce dla jednego napastnika, dwóch skrzydłowych i trzech środkowych pomocników. W obliczu takiej sytuacji z ławką rezerwowych muszą pogodzić się między innymi Belotti czy Immobile, ponieważ numerem jeden w układance jest syn marnotrawny – Mario Balotelli. Kamil Glik już nie raz toczył zażarte boje z tym piłkarzem, więc trzeba mieć nadzieję, że zna na niego sposób. Włoch odrodził się w Nicei, gdzie w 63. spotkaniach strzelił 42 gole. Wśród powołanych przez Roberto Manciniego zawodnikach sześciu w poprzedniej kolejce ligowej przesiedziało na ławce rezerwowych. Faworytem bukmacherów przed dzisiejszym spotkaniem są gospodarze. Taki scenariusz nie może nikogo dziwić, ponieważ w poprzednich ośmiu starciach, łącznie zdobyliśmy z tym rywalem trzy gole, z czego wszystkie w jednym meczu towarzyskim. We wczorajszym tekście przeanalizowaliśmy mocne i słabe strony naszego dzisiejszego rywala, wiec jak ktoś chce się z nimi bliżej zapoznać, to tutaj link.

Staty

Konferencja prasowa:

Jerzy Brzęczek: Żaden z zawodników nie został skreślony. Bardzo dużo rozmawialiśmy z Kamilem Grosickim w ostatnim okresie. Po wielu konsultacjach ze sztabem podjęliśmy decyzję. Nie będziemy mówić publicznie, jak wszystko będzie wyglądać, najważniejsze jest to, co pokażemy na boisku – wynik i gra, z tego będziemy rozliczani. Aby odnosić sukcesy musimy jednak funkcjonować jako grupa. Pierwsze mecze eliminacyjne będą w marcu. Zostaje nam jesień, sześć spotkań z wymagającymi przeciwnikami – to będzie selekcja. Szans może nie być zbyt wiele. Patrząc na Rafała Pietrzaka, jego dyspozycję, trudno było mi znaleźć lepszego lewego obrońcę grającego w naszej ekstraklasie. Nie mamy zbyt dużo czasu, a z drugiej strony, jeżeli chcemy przekonać się o przydatności innych zawodników nie zrobimy tego inaczej, niż podczas treningów.

Roberto Mancini:  To nie będzie łatwy mecz. Oni mają za sobą przeciętny mundial, ale to świetny zespół. Chcemy jednak zacząć dobrze i w krótkim czasie przeprowadzić intensywne zgrupowanie. Na razie jednak za wcześnie, by mówić, jak mój zespół ma grać. Liga Narodów to ważne rozgrywki i znacznie lepsze od meczów towarzyskich, przez co naszym celem jest wygranie grupy. Włosi jeszcze nigdy nie grali tak mało, więc musimy coś na to poradzić i dlatego powołałem taką kadrę. Uważam, że mamy bardzo dobrych piłkarzy, z całą pewnością lepszych od obcokrajowców, którzy grają w ich miejsce. Pomoc to strefa, w której mamy dziś trochę problemów, bo tacy piłkarze jak Pellegrini, Cristante i Gagliardini grają niewiele. Ale jestem przekonany, że damy sobie radę.

Przewidywane składy:

Włochy: Donnarumma – Zappacosta, Bonucci, Chiellini, Criscito, Benassi, Jorginho, Pellegrini, Bernardeschi, Insigne, Balotelli

Polska: Szczęsny – Bereszyński, Bednarek, Glik, Kędziora, Klich, Krychowiak, Linetty, Zieliński, Milik, Lewandowski.

Co obstawiać?

Muszę przyznać, że miałem spore problemy ze znalezieniem ciekawego typu na to spotkanie. Z jednej strony Włosi są zdecydowanym faworytem i ciężko nie wykorzystać kursu na poziomie 1.77 za wygraną gospodarzy, a z drugiej patriotycznym okiem szukałem zdarzenia korzystnego dla reprezentacji Polski. Zaskakująco wysoki jest kurs na BTTS w tej rywalizacji. Owszem, Włosi są znani z bardzo dobrej gry defensywnej, jednak nie w ostatnim czasie. W pięciu kolejnych meczach przynajmniej raz wyjmowali piłkę z siatki. Typujemy, że Biało-Czerwoni zdobędą powyżej 0,5 gola w tym meczu za co ETOTO oferuje nam kurs na poziomie 1.80

Zdarzenie: Włochy vs Polska

Typ: +0,5 gola dla Polski

Kurs: 1.80