Po zmaganiach europejskich pucharów czas wrócić do ligowej rzeczywistości. W 13 kolejce czeka nas kilka bardzo ciekawych spotkań, a pierwsze z nich już w piątek. Górnik Zabrze podejmie Koronę Kielce. Będzie to rywalizacja dwóch ekip, które zaskakują. Kielczanie byli nawet typowani do spadku, jednak jak co roku utwierdzają w przekonaniu, że nie wolno ich skreślać.  Forma Zabrzan to jeszcze większa niespodzianka, gdyż jako beniaminek są na drugim miejscu w tabeli. Początek meczu o 20:30, a jeszcze o 18:00 Piast Gliwice podejmie Zagłębie Lubin. Gliwiczanie zamykają stawkę, natomiast Miedzowi są w czołówce i mają tyle samo punktów co lider.

Zarejestruj się u bukmachera forBET i odbierz bonus powitalny aż do 650 PLN! Oferta dostępna tylko dla czytelników Zagranie z kodem promocyjnym: 650.

Korona Kielce

Forma piłkarzy Gino Lettieriego to spore zaskoczenie. W ostatniej kolejce mierzyli się z Wisła Płock. Goście byli bardzo groźni, jednak między słupkami Kielczanie mieli Gostomskiego, który rozegrał mecz życia. Znakomita dyspozycja bramkarza uchroniła ich nie tylko przed porażką, ale w ogóle przed utratą bramki. Zagrali na zero z tyłu, jednak mała w tym zasługa obrony, która nie była monolitem, ale miała za sobą skałę. Siódme miejsce w ligowej tabeli to taki idealny wskaźnik możliwości tej ekipy, ale przed rokiem pokazali już, że są w stanie wspiąć się nawet wyżej. Największym problemem w obozie Korony jest z pewnością kwestia urazów. Kadra z każdym meczem jest coraz mniejsza i trenera musi sporo kombinować, co może się odbijać negatywnie na jakości zespołu. W tym roku najprawdopodobniej nie zagrają już Nabil Aankour i Michael Gardawski. Będą to z pewnością bardzo mocne osłabienia, jednak w ostatnich kolejkach pokazują, że da się. Wyjazd do Zabrza nie będzie dla nich łatwy, gdyż zdecydowanie lepiej czują się na własnym boisku.

Górnik Zabrze

Rewelacyjny beniaminek jest na drugim miejscu w tabeli i ma tyle samo punktów co lider. Gdyby ktoś wypowiedział takie zdanie przed sezonem odnośnie przyszłego rozwoju tego sezonu, każdy by go wyśmiał. Rzeczywistość jest jednak inna i mam wrażenie, że lepsza. Wiele osób postronnych kibicuje tej drużynie nie z samej sympatii dla tego klubu czy jego kibiców, ale przez pryzmat grania młodymi Polakami. Obecnie w Ekstraklasie panuje trend, który nawołuje do kupowania piłkarzy z zagranicy, którzy bardzo często kosztują spore pieniądze, a nie są w niczym lepsi od wychowanków polskich klubów. Filozofia Górnika pokazuje, że się da. Wystarczy kupić dwóch-trzech dobrych i doświadczonych graczy z zagranicy, którzy poprowadzą młodszych kolegów przez trudy sezonu i w cięższych chwilach będą mogli wziąć ciężar na swoje barki. Dodatkowo prócz tego grają bardzo widowiskowy futbol. Miejsce w tabeli oddaje ich formę, ale patrząc przez pryzmat widowiska to są najchętniej oglądaną drużyną. Minusem tego aspektu jest oczywiście kwestia wielu straconych bramek. Mimo pozycji wicelidera Górnik stracił w 12 kolejkach aż 17 goli. W całej stawce gorsza jest tylko Cracovia i Piast, więc tutaj z pewnością potrzeba pracy na tym aspektem.

Statystyki:

  • Górnik strzelił najwięcej bramek w lidze -25.
  • Korona Kielce był niepokonany w swoich ostatnich 3 meczach
  • Górnik Zabrze miał serię 3 kolejnych meczów bez remisu
  • Górnik Zabrze jest niepokonany u siebie od siedmiu spotkań.
  • Górnik przegrał tylko jedno z ostatnich 10 meczów z Koroną u siebie.
  • Korona nie wygrała na wyjeździe od czterech pojedynków.
  • Po raz ostatni obie drużyny na ligowych boiskach mierzyły się w sezonie 2015/16. Bilans tych starć był korzystny dla Korony, która wygrała oba starcia.

 

Zagłebie Lubin

Miedzowi w chwili obecnej zajmują w ligowej tabeli trzecie miejsce, ale mają tyle samo punktów, co liderujący Lech oraz drugi Górnik Zabrze. W poprzedniej kolejce byliśmy świadkami hitu, gdyż Zagłębie mierzyło się z piłkarzami Brosza. W ostatecznym rozrachunku spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2 dla graczy Stokowca. Lubinanie potwierdzili bardzo dobrą formę w meczach przed własną publicznością w tym sezonie. U siebie na sześć meczów wygrali pięć i jeden zremisowali. Dodajmy, że bardzo frajersko, gdyż prowadzili już 2:0, by zremisować z tragiczną w tamtym okresie Wisła Płock. Piątkowy mecz z Piastem zapowiada się dla nich na bułkę z masłem, jednak wtedy było podobnie. Goście przyjadą bez kilku podstawowych graczy i są skazywani na porażkę. Ten scenariusz Stokowiec i spółka doskonale znają. Czy tym razem wyciągną wnioski? Wydaje mi się, że tak, bo grają naprawdę fajną piłkę. W ataku drugie życie odzyskuje Jakub Świerczok, który przez wielu był już skreślony, a w tym sezonie pokazuje, że sporo talentu wcale się nie zmarnowało, a czekało na eksplozję. W przypadku wygranej przynajmniej przez 24 h będą liderem tabeli, a to z pewnością dobra rekompensata dla fanów za poprzednią kampanię.

 

Piast Gliwice

Forma zespołu z Gliwic to jedna wielka porażka. Na sześć ostatnich meczów pięć razy przegrali i raz udało się zremisować. Co ciekawe punkt zdobyli w ostatniej kolejce, gdzie zmierzyli się z Sandecją Nowy Sącz. W Gliwicach nerwowo czekają na pierwsze zwycięstwo od sierpnia. Waldemar Fornalik od czasu objęcia sterów rozegrał trzy mecze, w których osiągnął wcześniej wspominany jeden punkt. Były selekcjoner z pewnością marzył o lepszym początku. Tymczasem jego Piast jest obecnie na ostatniej pozycji w ligowej tabeli i perspektywy są raczej mierne. Wiadomo, że a piątek nie zagrają Badia, Vassiljev, Zivec i Korun. Takie braki przed tak ciężkim wyjazdem to fatalna wiadomość dla trenera i kibiców. Pod znakiem zapytania natomiast stoją występy: Bukaty, Dziczka i Sedlara, więc sytuacja robi się jeszcze bardziej poważna. Ciężko im o zwycięstwa w komplecie, a co dopiero bez podstawowych graczy. Piast Gliwice ostatnie ligowe zwycięstwo odniósł 26 sierpnia, kiedy na wyjeździe niespodziewanie pokonał 1:0 Jagiellonię Białystok. Czy po raz kolejny z ciężkiego wyjazdu wrócą z trzema punktami? Szansę są bardzo nikłe, jednak to jest Ekstraklasa, więc nie można ich skreślać.

Statystyki:

  • Zagłębie Lubin miał serię 3 kolejnych meczów bez remisu
  • Piast Gliwice nie zdołał wygrać w swoich ostatnich sześciu meczach.
  • W ubiegłym sezonie oba zespoły mierzyły się trzy razy i za każdym razem mecz kończył się wynikiem BTTS.
  • Zagłębie jest niepokonane w ośmiu meczach u siebie.
  • W rywalizacji z Piastem Miedzowi mają passę czterech triumfów z rzędu u siebie.

Co obstawiać?

Przechodząc do typów na te pojedynki,  w pierwszej rywalizacji stawiam na zwycięstwo Zagłebia, które w tym sezonie prezentuje się u siebie bardzo dobrze. Piast przyjedzie osłabiony brakiem najważniejszych graczy, a w dodatku nie wygrał od sześciu meczów. Wszystko wskazuje na czystą jedynkę, a kurs ForBET wynosi 1.75.

W drugiej parze mamy podobny scenariusz. Górnik Zabrze u siebie gra bardzo dobrze, natomiast Korona na wyjazdach znacznie gorzej. Co więcej Kielczanie mają w zespole plagę kontuzji. Stawiam na zwycięstwo Zabrzan, a kurs ForBET wynosi 2.00.