Ledwie 76 dni trwała przygoda Juergena Klinsmanna w roli trenerze Herthy Berlin. Niemiecki szkoleniowiec na  początku miał co prawda być tylko trenerem przejściowym, ale potem zdawało się, że to on będzie głównodowodzącym coraz silniejszej Herthy. Koniec końców Klinsmann zdecydował się zrezygnować już teraz, wyjaśniając że nie czuje wystarczającego zaufania ze strony działaczy klubu.

70 milionów dolarów na transfery i wielkie plany odbudowy – tak Hertha Berlin spędziła przerwę zimową, kupując m.in. Krzysztofa Piątka z Milanu za około 25 milionów dolarów. Niestety na razie z wielkich planów nic nie wynika, bo gra Herthy nadal pozostawia wiele do życzenia. Tylko jedno zwycięstwo w ostatnich pięciu ligowych meczach oraz duży problem z kreowaniem gry. Juergen Klinsmann postanowił więc zrezygnować z funkcji trenera, a w oświadczeniu napisał, że powodem jest m.in. brak jedności i solidarności w zarządzie klubu. Niemieckiemu szkoleniowcowi udało się co prawda wyprowadzić Herthę ze strefy spadkowej, lecz po ostatnim słabszym okresie drużyna ze stolicy ma już tylko sześć punktów przewagi nad strefą spadkową.

Warto podkreślić, że cała ta sytuacja mocno zaskoczyła włodarzy berlińskiego klubu, tym bardziej, że to przecież Klinsmann był w dużej mierze odpowiedziany za zimowe transfery, w tym za sprowadzenie Piątka. Ponoć to właśnie Klinsmann odegrał zresztą największą rolę w tym, że polskiego zawodnika udało się w ogóle do Berlina przekonać. Ogółem były znakomity niemiecki napastnik poprowadził Herthę w dziesięciu meczach, a jego bilans to trzy zwycięstw, trzy remisy oraz cztery porażki. Na ten moment nie wiadomo kto ma na stałe przejąć jego obowiązki (tymczasowo będzie to Alexander Nouri), ale na rynku trenerskim wciąż bez posady pozostaje np. Niko Kovac, były szkoleniowiec Bayernu Monachium. Klinsmann pozostanie tymczasem członkiem rady nadzorczej Herthy.