Sobotę rozpoczynamy od Premier League. W środku tygodnia zagraliśmy dwa kupony triple, z których jeden zakończył się naszym zwycięstwem, a drugi porażką. Ostatecznie wyszliśmy 198 PLN na plus, więc nie jest źle. W weekend przed nami ciekawa kolejka, a rozpoczniemy ją od kuponu double. Przed nami pojedynki Manchesteru United z Huddersfield oraz Arsenalu z Evertonem. Szczególnie to drugie spotkanie zapowiada się ekscytująco patrząc na nowe nabytki The Gunners, ale także na dobrą formą Theo Walcotta.

Kupon został stworzony na podstawie oferty bukmachera Fortuna.
Skorzystaj z najlepszych kursów na rynku.
Ekskluzywny kod rejestracyjny dla czytelników Zagranie: 20free

Manchester United

To co najmocniej rzuca się w oczy podczas ostatnich pojedynków Manchesteru United to z pewnością solidna gra obronna. W środku tygodnia zagrali ciężki mecz na Wembley z Tottenhamem i musieli uznać wyższość rywala. Pierwszą bramkę dostali już w 11 sekundzie, co zbombardowało plan na mecz Mourinho. Portugalczyk nie mógł w żaden sposób zaradzić takiej bramce, która wpadła z dużego przypadku. Po tym golu wiedziałem, że nasza podwójna szansa jest mocno zagrożona, gdyż United musiało atakować, a na wyjazdach zdecydowanie lepiej wychodzi im defensywa. Mimo wszystko przed spotkaniem z Huddersfield można śmiało zakładać, że uda się zachować czyste konto z kilku powodów. Pierwszy jest taki, że w ostatnich czterech z pięciu spotkań na Old Trafford tylko raz stracili gola. Miało to miejsce przeciwko Burnley, ale trzeba przyznać, że goście mieli sporo szczęścia przy jednym golu, a później Steven Defour oddał strzał życia. Huddersfield w dwóch ostatnich spotkaniach ligowych nie potrafiło trafić do siatki, więc to też kolejny z czynników, który wskazuje na prawidłowość Zagrania typu na czyste konto De Gei.

Huddersfield

Nie ma co ukrywać, że podopieczni Wagnera przyjadą na Old Trafford jak na ścięcie. Ich ostatnia forma jest krótko mówiąc słaba. Dwa poprzednie mecze wyjazdowe to wyniki bez zdobytej bramki. U siebie jest nie wiele lepiej, co udowodniła ekipa Jurgena Kloppa w miniony wtorek. The Reds wygrali 3:0 na obiekcie Huddersfield i pokazali, że obrona beniaminka ma wiele luk, które można wykorzystać. Piłkarze Wagnera balansują na krawędzi utrzymania i obecnie mają tylko punkt przewagi nad strefą spadkową. W przypadku porażki zarówno Swansea jak i Southampton mogą ich zepchnąć na przedostatnią pozycję w ligowej tabeli. Beniaminek na wyjazdach radzi sobie słabiutko, raptem dwie wygrane i dwa remisy, a do tego osiem porażek przy bilansie 8:25. Przez pewien okres sezonu mieli passę sześciu wyjazdów z porażkami i do tego bez zdobytej bramki.

Statystyki:

  • Manchester Utd miał serię 4 kolejnych meczów bez remisu.
  • Huddersfield nie zdołał wygrać w swoich ostatnich 7 meczach Premier League
  • Huddersfield przegrał w swoich ostatnich 4 meczach ligowych
  • W ostatnich czterech z pięciu spotkań na Old Trafford piłkarze Mourinho tylko raz stracili gola
  • Huddersfield w dwóch ostatnich spotkaniach wyjazdowych Premier League nie potrafiło trafić do siatki.
  • To pierwsze ligowe starcie pomiędzy Manchesterem United a Huddersfield na Old Trafford od marca 1972 roku. Czerwone Diabły wygrały wówczas 2:0 po golach Iana Storeya-Moore’a i George’a Besta
  • Manchester United przegrał zaledwie 2 z 39 ostatnich ligowych spotkań rozgrywanych na Old Trafford

Zdarzenie: Manchester United vs Huddersfield

Typ: Huddersfield nie zdobędzie gola

Kurs: 1.50

Arsenal

Trzeba przyznać, że jeśli szukamy wygranego zimowego okna transferowego to na pierwszy rzut oka jest nim Arsenal. Kanonierzy pozbyli się zgniłego jabłka jakim był Alexis Sanchez w tym sezonie. Chilijczyk ewidentnie nosił się z zamiarem odejścia, co nie wpływało dobrze na atmosferę w szatni oraz wyniki zespołu. Nie neguje tego, że jest znakomitym piłkarzem, ale w jego miejsce The Guners otrzymali Henrikha Mkhitaryana, który będzie dawał z siebie wszystko dla klubu. Poza tym zrobiło się miejsce na wyższą pensję dla Ozila oraz luka w budżecie na Pierre’a Emericka Aubameyanga. Jak widać Kanonierzy mają teraz ogromną siłę rażenia. Osiem z dziesięciu ostatnich rywalizacji tych drużyn to wyniki +2,5 bramki. Wydaje mi się, że tym razem powinno być podobnie. Everton jest co prawda drużyną, która lubi postawić autobus pod wodzą Allarydyce’a, ale liczę na to, że Kanonierzy szybko przełamią zaporę defensywną i otworzą nam to spotkanie.

Everton

The Toffees w końcu przełamali złą passę. Podopieczni Sama Allardyce’a pokonali przed własną publicznością Lisy z King Power Stadium. Zwycięstwo przypieczętował nowy nabytek drużyny – Theo Walcott. Anglik spędził zdecydowanie za dużo czasu na ławce Kanonierów, dlatego teraz dostając nowe życie powinien być niebezpieczny dla kolejnych rywali. Dwie bramki z Leicester, a teraz powrót na stare śmieci i odwiedziny Emirates Stadium. Motywacji z pewnością mu nie zabraknie. Piłka nożna lubi takie historie. Siła ofensywna Evertonu się zwiększyła, dzięki czemu nasze szanse na zdobycie przez tą drużynę gola rosną, a tym samym powodzenie typu na +2,5 bramki. Defensywna gra Kanonierów w pojedynku ze Swansea to był piłkarski kryminał, a najlepsze jest w tym wszystkim to, że wcale nie grali Chambers z Holdingiem, a Koscielny z Mustafim. Występ Niemca był jednym z najgorszych w jego karierze na Wyspach. Nawet solidny Petr Cech sam strzelił sobie bramkę. The Toffees właśnie w tej formacji mogą poszukać swojej szansy na niespodziankę w tej rywalizacji.

Statystyki:

  • Osiem z dziesięciu ostatnich rywalizacji tych drużyn to wyniki +2,5 bramki
  • W każdym z ostatnich czterech meczów, które rozegrał Arsenal strzelono powyżej 2.5 bramki.
  • Arsenal miał serię trzech kolejnych meczów bez remisu.
  • Arsenal wygrał sześć z siedmiu ostatnich pojedynków z Evertonem.
  • W XXI wieku Everton nie wygrał na obiekcie Kanonierów.
  • Arsenal wygrał cztery poprzednie starcia z Evertonem u siebie.
  • Kanonierzy w tym sezonie przegrali u siebie tylko raz z United.
  • Everton ma passę trzech kolejnych porażek na wyjeździe.
  • Cztery z pięciu ostatnich gier tych drużyn na Emirates to wyniki btts.
  • Arsenal tracił gola u siebie w czterech kolejnych starciach.

Przewidywane składy:

Arsenal: Cech – Monreal, Mustafi, Koscielny, Bellerin – Xhaka, Elneny, Ramsey – Ozil, Lacazette, Mkhitaryan

Everton: Pickford – Martina, Williams, Keane, Kenny – Schneiderlin, Gueye, Walcott, Sigurdsson, Bolasie – Tosun

Nie zagrają:

Arsenal: Cazorla (kontuzja), Wilshere (występ niepewny)

Everton: Baines, McCarthy, Stekelenburg (kontuzje) Mori

Zdarzenie: Arsenal vs Everton

Typ: +2,5 gola

Kurs: 1.60

PL