Każdy gracz zakładów bukmacherskich zastanawiał się kiedyś – jak powstają kursy na dane zdarzenia? Stoi za tym człowiek. W rozmowie z oddsmakerem staraliśmy się dowiedzieć o wielu aspektach związanych z jego pracą i ustalaniem wartości kursów na dane pozycje. Rozmówca jest analitykiem sportowym żużla w forBET i pragnie pozostać anonimowy.

Zapraszamy do przeczytania interesującego wywiadu odsłaniającego proces ustalania kursów w zakładach bukmacherskich – specjalnie dla Zagranie.

Damian: Jak ciężko jest zostać osobą, która ustala kursy dla zakładów bukmacherskich?

Analityk sportowy żużla forBET (rozmówca pragnie pozostać anonimowy): Na pewno nie jest to łatwa ścieżka, ponieważ nie ma wymiernego wykształcenia w tej dziedzinie, jak ma to miejsce w innych branżach. Droga może być różna. Jednym ze sposobów jest zwrócenie na siebie uwagi jako, wygrywający w długim okresie czasu, gracz.

Jak dużej dyspozycyjności wymaga Twoja praca?

Trzeba być elastycznym i przygotowanym na sporo wyrzeczeń. Przede wszystkim w weekendy, kiedy większość społeczeństwa odpoczywa, a w sporcie odbywa się najwięcej imprez. Poza tym, rozgrywki w dyscyplinie, którą się zajmuję, toczą się praktycznie codziennie, a nie da się żadnego meczu potraktować „ulgowo”. Każdy stanowi poniekąd nową historię.

Jak wygląda cały proces wyceniania pozycji? Posługujesz się zawsze tym samym schematem, algorytmem czy wpływ ma tak wiele czynników, że zależy to od zdarzenia?

Jak wspomniałem, każdy mecz to inna historia. Skala trudności wyceny poszczególnych zdarzeń jest bardzo różna. Dyscypliny, którymi się zajmuje, takie jak żużel, charakteryzują się sporą zmiennością formy zawodników oraz wieloma innymi czynnikami wpływającymi na wynik. Na pewno czym innym jest atut toru w żużlu niż np. atut własnego boiska w piłce nożnej. Podstawą jest bardzo wnikliwa analiza dotychczasowych wyników, a także układu wyścigów w danych zawodach.

Jak duży wpływ na kursy mają wysokie wpłaty graczy?

Wszystko zależy od zakładu. Niekiedy mniejszy, niekiedy większy. Nie jest tajemnicą, że rozkład stawek na poszczególne zdarzenia wpływa na ruchy kursów. Innym czynnikiem jest tutaj także „głębokość” rynku.

Czy jest osoba nad Tobą, która weryfikuje Twoje propozycje kursów?

Poszczególnymi dziedzinami zajmują się u nas specjaliści, z których każdy odpowiada za swoją „działkę”.

Jak duże konsekwencje poniósłbyś w przypadku złego ustawienia kursów, co w efekcie doprowadziłoby do finansowych strat bukmachera?

Trochę dziwne pytanie. Trudno zdefiniować „złe ustawienie kursów”, jest to bardzo niewymierne. Zakłady sportowe to „długoterminowa” zabawa, zarówno z perspektywy gracza, jak i z perspektywy firmy i w takim okresie oceniana jest nasza praca. W przypadku pojedynczych zdarzeń, można zagrać głupio i wygrać, jak i odwrotnie. W końcu to sport. Natomiast w dłuższym okresie decyduje już matematyka i przypadku nie ma.

Skąd mogą wynikać czasami dosyć duże różnice w kursach jednego zdarzenia u dwóch różnych bukmacherów?

Różna wycena zdarzeń. Może ona wynikać z kilku czynników. Czasem komuś brakuje jakiejś informacji, albo reaguje na taką informację niedostatecznie szybko. Ale najczęściej jest to po prostu nieco inne spojrzenie na dane wydarzenie. Niektóre oferowane rynki, takie jak handicapy punktowe, czy też zakłady na sumy punktów zawodników są bardzo szczegółowe. Proszę spojrzeć, jak różne bywają oceny kibiców… Poza tym żużel to sport niszowy w skali światowej, więc trudno go porównać do głębokich rynków na międzynarodowe rozgrywki piłkarskie, czy np. NBA.

W ustalaniu kursów poza analitycznym myśleniem bardzo ważny jest ścisły umysł. Jakie umiejętności matematyczne musi posiadać osoba ustalająca kursy?

Przede wszystkim rachunek prawdopodobieństwa. Generalnie cała ta „zabawa” się na tym opiera. Na jak najlepszej ocenie prawdopodobieństwa i przełożenia tego na kursy. Dlatego nigdy nie zgodzę się z ludźmi, którzy uważają zakłady sportowe za hazard.

kursy bukmacherskieJak bardzo stresująca jest Twoja praca?

Na pewno wiążę się ona z jakimś stresem, bo każdego dnia jest możliwość popełnienia błędu. To trochę taki niekończący się wyścig. Z drugiej strony, wierzę w swój warsztat i matematykę.

Skąd czerpiesz swoje informacje dotyczące zdarzeń?

W tych czasach nie jest to wielką trudnością. Rozwinięte media, social media, tematyczne fora, czy przede wszystkim wnikliwie oglądane mecze.

Zobacz nasz ranking legalnych bukmacherów

Dlaczego fani żużla na kursy muszą czekać często do kilku godzin przed zawodami?

Taka specyfika tej dyscypliny. Ci sami zawodnicy startują w innych ligach oraz innych rozgrywkach. Każdy start wiąże się z ryzykiem kontuzji, ale i daje kolejne dane na temat aktualnej formy. Przez 2-3 dni może się naprawdę dużo zmienić. Drugą sprawą jest to, że absencja danego zawodnika w składzie jest nieporównywalnie bardziej istotna niż w innych sportach. Nawet jeśli w Barcelonie nie zagra Messi, to niekiedy ma to mniejszy wpływ na końcowy wynik, niż brak drugorzędnego zawodnika w składzie drużyny żużlowej.

Na jakich czynnikach głównie opierasz wystawianie linii punktowej na danego żużlowca?

Forma sportowa (dokładna analiza ostatnich występów), układ biegów i pól startowych, występy na danym torze (lub podobnych).

Jak wygląda proces wystawiania kursów w przypadku, gdy losy występu czołowego żużlowca ważą się do ostatniej godziny przed meczem?

Rzadko ważą się aż tak długo 🙂 Na pewno jest to spore utrudnienie, szczególnie w sytuacji, kiedy ewentualna absencja zawodnika wiąże się z zastosowaniem przez drużynę zastępstwa zawodnika (ZZ). Niektóre firmy ułatwiają sobie zadanie, tworząc regulaminowe zapisy, mówiące o tym, że liczą się tylko pierwsze cztery lub pierwsze pięć wyścigów zawodnika. Wtedy ten dodatkowy start zawodnika w ramach ZZ nie jest dla nich problemem. Kluczowym zadaniem w takiej sytuacji, jest jak najszybsze zdobycie informacji, lub też własnej oceny prawdopodobieństwa konkretnych rozwiązań.  Jeżeli jest taka możliwość, to staram się wtedy dobrać na dany mecz takie zakłady, na które ma to najmniejszy wpływ.

Jak dużo wiedzy czerpiesz z wewnętrznych źródeł będących blisko sportu?

Głównie dotyczy to właśnie omawianego w/w przypadku. Poza tym uważam, że za dużo „opowieści” z bliska może czasem więcej zaszkodzić niż pomóc, dlatego jeśli mam wszystkie niezbędne informację, to raczej analizuję mecz wg własnych założeń.

Zdarza Ci się czytać fora, strony lub grupy typerskie i nimi sugerować?

Oczywiście, czytam choćby z ciekawości. Natomiast raczej sporadycznie wpływa to na zmianę mojej wyceny. Gdyby tak było, musiałbym zmienić pracę… Co innego, kiedy pojawi się jakaś cenna informacja.

Czego najbardziej obawiasz się w swojej pracy?

Raczej nie traktuję pracy jako „walki o życie”. Staram się po prostu sumiennie podchodzić do swoich obowiązków, być do każdego meczu przygotowanym odpowiednio merytorycznie. Dużo łatwiej jest mi sobie wybaczyć sytuację, w której zdarzy się coś źle oszacować (to normalne w tym biznesie), niż sytuację, w której ta zła wycena wynikałaby z niezdobycia dostatecznych informacji np. o składzie.

Polecałbyś ludziom zainteresowanym sportem i bukmacherką Twoją posadę?

Każdy ma swój plan na życie, więc trudno polecać coś innym. Mogę jedynie napisać to, o czym już wspomniałem, że wymaga ona dużej dyscypliny, konsekwencji, no i chłodnej głowy. Czasem trzeba potrafić zaakceptować niepowodzenia, bo matematycznie są one nie do uniknięcia w krótkim okresie czasu. Tak samo jest zresztą w przypadku graczy.

Gdybyś pokusił się o typowanie, kto w tym roku według Ciebie zostanie Indywidualnym Mistrzem Świata na żużlu oraz która drużyna zdobędzie Drużynowe Mistrzostwo Polski?

Jeśli chodzi o tytuł IMŚ, to chciałbym aby trafił on w ręce Jasona Doyle’a. Australijczyk już w zeszłym roku zasłużył na tytuł i przegrał go wyłącznie na skutek ogromnego pecha. W tym, jak dotąd, jako chyba jedyny zawodnik, prezentuje równą formę we wszystkich rozgrywkach na przestrzeni całego sezonu. Niestety, znów zmaga się z kontuzją. Na ten moment, najgroźniejszymi rywalami będą Polacy: Dudek i Janowski. Pomimo straty punktowej nie skreślałbym jeszcze Taia Woffindena, którego jazda jest moim zdaniem lepsza niż obecnie zdobywane punkty w cyklu.

Temat DMP to poniekąd wróżenie z fusów, co pokazują także dość wyrównane kursy. Od początku sezonu, największe wrażenie robi na mnie jednak Sparta Wrocław.

Zobacz nasze analizy i typy na żużel

Czy lubisz nasze zapowiedzi na Zagranie ;)?

Na pewno są ciekawe, natomiast jeśli mógłbym coś zasugerować od siebie, to odejście od typowania zdarzeń na podstawie średniej biegopunktowej zawodników. To bardzo niewymierny czynnik, uwzględniający również punkty bonusowe, których bukmacherzy nie biorą pod uwagę. Ale przede wszystkim czynnik wzięty ze zbyt małej próby, nieobrazujący  szczegółowych okoliczności, w jakich ta średnia została osiągnięta.


Chcesz spróbować swoich sił w zakładach bukmacherskich? Szukasz nowego bukmachera? Sprawdź naszą listę ekskluzywnych freebetów dla nowych graczy, dostępnych tylko dla czytelników Zagranie i wybierz najlepszy bonus dla siebie!