Po zmaganiach w europejskich pucharach czas na powrót do ligowej rzeczywistości. Jak co tydzień rozpoczynamy od LOTTO Ekstraklasy, która przygotowała dla nas dwie ciekawe rywalizacje. Szczególnie dobrze zapowiada się starcie w Kielcach, gdzie rozpędzona Korona podejmie Śląsk Wrocław. W drugiej parze Arka Gdynia zmierzy się z Lechią Gdańsk, a na Derby Trójmiasta chyba nie trzeba nikogo zapraszać.

 

 

Jeśli nie masz jeszcze konta na Fortunie to skorzystaj z bonusu bez depozytu dla czytelników Zagranie. Zaraz po rejestracji otrzymasz darmowe 20 PLN na obstawianie.

 Oferta tylko z kodem promocyjnym: 20free

baner fortuna najlepsze kursy na ekstraklasęODBIERAM BONUS 20PLN

 

Korona Kielce

Kwestia dotycząca Korony Kielce jest bardzo ciekawa praktycznie co roku. Latem oddali kluczowych piłkarzy, jednak nie kierują się w stronę spadku, a europejskich pucharów. Mam wrażenie, że ta drużyna przechodzi podobne cykle co roku. Dziennikarze typują ich do słabej postawy, a zespół mobilizuje się i robi wyniki ponad stan. Przed tym sezonem do klubu przyszedł Gino Lettieri. Opinie w środowisku piłkarskim po początku jego pracy były krótko mówiąc marne. Z zespołu odeszli Palanca i Jovanović, bo nie pasowali do jego wizji. Patrząc na to z perspektywy czasu, były to bolesne kroki dla kibiców, jednak wolna ręka menedżera okazała się istotna. Niemiec przebudował Koronę tak jak chciał. Co tu dużo mówić, przeprowadził im plan treningowy oparty na niemieckich przygotowaniach. W efekcie czego Koroniarze fizycznie wyglądają znakomicie. Dużo biegają, wysoko pressują i przede wszystkim grają kapitalną piłkę. Początek sezonu należał do Górnika Zabrze, jednak w ostatnim czasie są dla mnie drużyną, którą najchętniej oglądam. To co zrobili Kielczanie z Lechią na ich obiekcie to była istna masakra. Wygrali 5:0 w Gdańsku. Prawdę mówiąc mogło być więcej, ale w dobrej formie był Dusan Kuciak. Teraz przed nimi bitwa ze Śląskiem Wrocław i moim zdaniem są faworytem tego starcia. W przypadku wygranej gracze Lettieriego mogą zakończyć rundę jesienną na drugiej pozycji, co przed sezonem wydawałoby się niemożliwe.

Śląsk Wrocław

Wrocławianie podejdą do tej rywalizacji w podobnych nastrojach jak Korona przed meczem w Gdańsku. Do tej pory nie wygrali poza domem. Mimo wszystko o przełamanie będzie znacznie trudniej. Kielczanie u siebie są piekielnie mocni. Nowy projekt ma się bardzo dobrze, natomiast Śląsk opiera swoją grę głównie na Marcinie Robaku. Śląsk w ostatniej kolejce przełamał passę dwóch porażek, którą mieli i pokonał Pogoń Szczecin. Prawdę mówiąc nie wiem jak odbierać to zwycięstwo, bo z Pogonią wygrywa teraz każdy i nie jest to żadne osiągnięcie. Na uwagę zasługuje forma Marcina Robaka, który im starszy tym lepszy. W Poznaniu do dziś muszą pluć sobie w brodę, że oddali takiego gracza, a teraz mają spore problemy w linii ataku. Wysoką formą w bramce popisuje się Jakub Wrąbel, który początek sezonu miał raczej blady. Jego dobra dyspozycja może się mocno przydać, bo jestem pewien, że to Korona będzie zespołem naciskającym, a goście postawią na kontry.

Statystyki:

  • Śląsk Wrocław nie wygrał w tym sezonie na wyjeździe.
  • Śląsk jest niepokonany w czterech poprzednich starciach z Koroną.
  • Korona nie przegrała od siedmiu meczów.
  • Śląsk Wrocław ma serię ośmiu meczów bez zwycięstwa w delegacji.
  • Ostatni mecz obu drużyn zakończył się wygraną Śląska 3:0

Zdarzenie: Korona Kielce vs Śląsk Wrocław

Typ: wygrana Korony

Kurs: 2.15

Arka Gdynia

Ostatnie mecz Arkowcy rozegrali w Warszawie z rozpędzająca się Legią. Nie mieli w tym starciu zbyt wiele do powiedzenia, jednak jak przyznał Leszek Ojrzyński to spotkanie będzie dobrym materiałem szkoleniowym przed Derbami Trójmiasta. Przed takim pojedynkiem nie trzeba nikogo specjalnie motywować. Mimo wszystko obecny trener Arki rozpoczął  swoją przygodę w tym klubie od porażki z Lechią u siebie, więc będzie chciał zmazać plamę. Tym bardziej, że jego zespół w ostatnim czasie jest w znacznie lepszej formie niż rywale. Wydaje mi się, że nie mogli trafić na lepszy termin niż derby kilka dni po zniszczeniu Gdańszczan przez Koronę. Morale w szatni Lechii mogą być bardzo niskie, jednak wiadomo, na taki mecz każdy wychodzi i daje z siebie 110%. Na co przede wszystkim będzie liczyć Arka? Na kompaktową obronę, a z przodu dziurawą defensywę rywala postara się rozstrzelać niezawodny Rafał Siemaszko. Na tego gracza Ojrzyński zawsze może liczyć. Latem do klubu przyszedł Ruben Jurado, ale nie ma startu do filigranowego snajpera. Fenomenem tego napastnika jest fakt, że często jest najniższym piłkarzem w polu karnym, ale nie przeszkadza mu to w zdobywaniu bramek głową, gdy musi powalczyć z o wiele wyższymi stoperami.

Lechia Gdańsk

Sytuacja w tym klubie nie jest z gatunku godnych pozazdroszczenia. W ostatniej kolejce zostali zmasakrowani przez zespół, który do tego spotkania nie wygrał w lidze na wyjeździe. 5:0 to najniższy z możliwych wymiarów kary. Jeśli chcą zmazać plamę to mają idealną okazję. Z tym, że będzie to trochę rosyjska ruletką, ponieważ mogą nadrobić winy, które wyrządzili swoim fanom w poniedziałek, ale mogą również pogłębić powstałe rany. W tym drugim przypadku nie chciałbym być w skórze piłkarzy. Od czasu zmiany trenera w zespole nie zaszły żadne zmiany in plus. Mam wrażenie, że jest tylko gorzej w obronie. Przypomnijmy, że w końcówce poprzedniego sezonu jako jedyna drużyna zachowali siedem kont w siedmiu meczach grupy mistrzowskiej. Teraz ten mur obronny jest raz po raz bombardowany i nawet taki fachowiec jak Dusan Kuciak nie może nic zaradzić. Arka do tej pory nie wygrała z Lechią w Ekstraklasie i to chyba jedyny dobry omen przed tym spotkaniem dla piłkarzy Owena. Gdańszczanie mają bardzo doświadczoną kadrę, jednak na boisku tego nie widać. Bardziej widoczna jest starość, gdy obrońcy nie nadążają za szybkimi napastnikami. Mobilność Rafała Siemaszko może sprawić im mnóstwo problemów, zwłaszcza że w dwóch ostatnich starciach obrona Biało-Zielonych straciła aż 8 goli.

Statystyki:

  • Arka jeszcze nie pokonała Lechii w ramach Ekstraklasy.
  • Lechia Gdańsk nie zdołała wygrać w swoich ostatnich 3 meczach.
  • Lechia Gdańsk jest niepokonana w ośmiu ostatnich rywalizacjach z Arką.
  • W trzech ostatnich meczach obu drużyn mieliśmy bramki z obu stron.
  • Arka jest niepokonana w czterech poprzednich meczach u siebie.

Zdarzenie: Arka Gdynia vs Lechia Gdańsk

Typ: BTTS

Kurs: 1.70