Czas na pożegnanie z fazą grupową, a co za tym idzie, z reprezentacją Polski. Zagramy dzisiaj ostatnim mecz w Rosji, przeciwko Japonii. Samuraje grają o awans, a my o honor. W grupie G walka trwa o drugie miejsce. Tak, o drugie. To ono gwarantuje trafienie do „dolnej drabinki”, w której można spotkać teoretycznie słabsze reprezentacje.

Mistrzostwa świata typy – dołącz do nas i sprawdź darmowe typy na mundial

Najwyższy prezent powitalny na rynku dla fanów Zagranie!
Kod promocyjny: 1500PLN

Kliknij i rozwiń poniższe zakładki \/Analizuje: Wiktor Wojtkowski

Senegal

Pogromcy reprezentacji Polski zremisowali swój drugi mecz na MŚ 2018 z Japonią (2:2). Teraz staną przed emocjonującym, bezpośrednim spotkaniem o awans z Kolumbą.

Na początek należy zaznaczyć, że Lwy Terangi są w dość uprzywilejowanej sytuacji, do wyjścia z grupy wystarczy im remis. To Kolumbia musi w tym meczu wygrać, aby znaleźć się w 1/8 finału. Biorąc pod uwagę to, jak Senegal zagrał w meczu z Biało-Czerwonymi, możemy spodziewać się podobnego przebiegu dzisiejszego pojedynku.

Jak Mane i spółka zremisowali z Japonią? Normalnie. Afrykańska ekipa na naszym tyle wypadła jak najlepiej usposobiona defensywnie drużyna na MŚ. Samuraje szybko zweryfikowali jednak obronę rywali i pokonali ich dwukrotnie. Co więcej, w moich oczach tamto spotkanie było na korzyść Kagawy i kolegów. Do wygranej zabrakło trochę skuteczności i szczęścia.

Senegalczycy na 4 strzelone bramki na mundialu aż 3 zawdzięczają błędom rywali. O tych z meczu z naszą reprezentacją nie musimy przypominać. Przy pierwszym trafieniu przeciwko Japonii pomógł natomiast bramkarz.

Jak widzę piłkarzy Aliou Cisse przeciwko Kolumbii? Twarda obrona i kontrataki, czyli nic się nie zmienia, tylko rywal lepszy. Jeśli ktoś w tej grupie ma na poważnie pokazać Senegalowi, gdzie jest jego miejsce (w Afryce, wiem), to będą to właśnie Los Cafeteros. Ogromny test na wagę awansu i co by nie mówić, sukcesu dla Lwów Terangi.

Kolumbia

James i koledzy spakowali Polaków do domu i w meczu o wszystko zagwarantowali sobie starcie o awans z Senegalem. Czy Los Cafeteros są faworytami? Tak i to dość zdecydowanymi (kurs 1.82).

Chciałoby się tutaj napisać: „Wow, Kolumbia w gazie, wygrali z Polską 3:0, co zrobią z Senegalem?”. No niestety – niczego takiego nie można powiedzieć, bo Biało-Czerwoni, jak się okazało w trakcie turnieju, to żaden wymierny rywal, który pozwala na określenie klasy przeciwnika.

To co można powiedzieć o Kolumbii? Na pewno to, że wywali kadrę Nawałki z Rosji z hukiem. Na pewno też to, że czasami odcina im prąd, jak przy czerwonej kartce w 5. minucie z Japonią. Z całą pewnością musimy też przyznać, że James Rodriguez wespół z Quintero rozegrali Polaków w ładnym stylu i są w formie.

Piłkarze Jose Pekermana będą grali w tym spotkaniu atakiem pozycyjnym, w którym czują się dobrze, bo mają odpowiednich kierowców do poprowadzenia ich taką drogą. Wspomniana wcześnie dwójka rozmontowałaby większość defensyw na tym mundialu, a już na pewno tę senegalską.

Drużyna z Ameryki Południowej musi natomiast obawiać się kontrataków, jej obrońcy obracają się w tempie drzwi obrotowych w Złotych Tarasach w Warszawie. Oczywiście, przeciwko Polsce w ogóle tego nie było widać, ale uwierzcie, przeciwko Senegalowi trochę będzie… Tak samo jak było to zauważalne w starciu z Japonią.

Statystyki:

  • Senegal strzelał minimum dwie bramki w 6 ostatnich starciach
  • Senegal jest niepokonany od 11 meczów
  • W ostatnich trzech meczach z udziałem Senegalu padało powyżej 2,5 gola
  • Kolumbia traciła średnia 1,1 gola na mecz (kwalifikacje do MŚ)
  • Los Cafeteros strzelali średnio 1,2 gola na mecz (kwalifikacje do MŚ)
  • Lwy Terangi strzelały średnio 1,25 bramki na mecz, a straciły tylko 3 na 8 starć (kwalifikacje do MŚ)

Podsumowanie

W tym spotkaniu postawiłbym na ryzykowny typ, który polecam zagrać na kuponie single. Mianowicie, wydaje mi się, że Senegal strzeli bramkę Kolumbii, ale Los Cafeteros i tak wygrają to starcie. Jak pokazały te mistrzostwa, Lwom Terangi zawsze coś tam wchodzi, a obrona drużyny Pekermana pozostawia wiele do życzenia. Z drugiej strony, siła ofensywna ekipy z Ameryki Południowej jest ogromna, dlatego powinna strzelić odpowiednio dużo goli.

Zdarzenie: Senegal – Kolumbia
Typ: Kolumba/BTTS
Kurs: 3.70 LV BET

Analizuje: Mateusz Nowak

Belgia

Wieczorem zakończymy rywalizację w grupie G. O 20:00 początek spotkania Anglii z Belgią. Na papierze zapowiada nam się hit, jednak czy rzeczywiście tak będzie? Z ostatnich doniesień wygląda, że nie za bardzo, ponieważ oba zespoły mają już pewny awans. W obozie Belgów panuje przekonanie, że należy dać odpocząć najważniejszym piłkarzom. Drobne urazy w rywalizacji z Tunezją złapali Eden Hazard i Dries Mertens, a ich występ stanął pod znakiem zapytania. Inaczej wygląda sytuacja Romelu Lukaku, który nie trenował w tygodniu i jego miejsce na 99% zajmie Michy Batshuayi. Napastnik wypożyczony z Chelsea po wejściu na murawę w ostatniej rywalizacji mógł zdobyć nawet pięć bramek, ale epicko pudłował i zaliczył tylko jedną bramkę. Belgijska prasa informuje, że Roberto Martinez skorzysta z zawodników, którzy do tej pory nie grali lub wchodzili na końcówki. Tym samym na występ mogą liczyć Marouane Fellaini, Nacer Chadli czy właśnie wcześniej wspominany Batshuayi. Możliwe, że dojdzie do wymiany całej jedenastki, jednak takich informacji jeszcze nigdzie nie widziałem. Wiele przed tym meczem zdecyduje się w granicach godziny 18:00, ponieważ mniej więcej wtedy poznamy końcową klasyfikację w grupie H. Oba zespoły będą miały możliwość wybrania sobie przeciwnika oraz dalszej ścieżki, co może mieć kluczowe znaczenie w kolejnych meczach. Mam tylko nadzieję, że nie zobaczymy drugiego starcia o charakterze Francja vs Dania, jednak tutaj co ciekawe oba zespoły mają taką samą liczbę punktów i bilans bramkowy, więc w przypadku remisu zdecyduje klasyfikacja fair play. Sporym problemem Belgów na tym turnieju jest defensywna, co prawda z Panamą zagrali na zero z tyłu, jednak z przebiegu meczu rywale mieli dogodne okazje. Taką postawę wykorzystała Tunezja, która dwukrotnie trafiła do siatki Courtoisa.

Anglia

Podopieczni Garetha Southgate’a przynajmniej w wywiadach nie kombinują. Obiecują grę na 100%, a sam trener nie ma zamiaru przemeblowywać całego składu. Media na Wyspach awizują występ Harry’ego Kane’a w pierwszym składzie, co daje nam jasny sygnał dotyczący ambicji. Mimo wszystko szanuję oba podejścia. Wygranie mistrzostw świata to w sporej mierze kwestia odpowiedniego planowania i doboru rywali, a skoro oba zespoły mają taką możliwość to dlaczego z tego nie skorzystać? Mimo wszystko w obliczu takich zmian faworytem na papierze są Synowi Albionu, którzy poważniej traktują tę rywalizację, ale i tak mam wrażenie, że nikt tutaj nie będzie chciał się przesadnie przemęczać i zrobić sobie wzajemnej krzywdy. Oba zespoły w ostatnim czasie mają taką samą passę na sześć rozegranych spotkań, zanotowały pięć zwycięstw i jeden remis. W związku z kontuzją Romelu Lukaku oraz brakiem gola Cristiano Ronaldo w trzeciej serii spotkań, Harry Kane ma szansę odskoczyć swoim przeciwnikom w pościgu za koroną króla strzelców. Gareth Soutghate raczej nie będzie mógł w czwartek skorzystać z kontuzjowanego Dele Alli’ego. Prawdopodobnie w pierwszym składzie nie pojawią się również Kyle Walker i Ruben Loftus-Cheek, którzy mają żółtą kartką na koncie i mogliby wykluczyć się z udziału w meczu 1/8.Historia pojedynków obu tych drużyn sięga roku 1954. Do dziś rozegrano pięć spotkań, w których mieliśmy trzy remisy i dwa zwycięstwa Anglii. Podział punktów za każdym razem miał miejsce w meczu na mistrzostwach świata bądź europy, natomiast Synowie Albionu wygrywali, ale tylko towarzysko.

Statystyki:

  • Belgowie wygrali cztery ostatnie spotkania.
  • Anglicy wygrali w czterech poprzednich meczach.
  • Belgia pod wodzą Roberto Martineza przegrała tylko jeden mecz – towarzysko z Hiszpanią 0:2 w 2016 roku.
  • Najlepszym strzelcem Anglii na tym turnieju jest Harry Kane – pięć trafień.
  • Po stronie Belgów prowadzi Romelu Lukaku z czterema golami.
  • Cztery z pięciu ostatnich meczów Anglików to wyniki BTTS.
  • Belgowie zdobyli 15 bramek w czterech ostatnich rywalizacjach.
  • Ostatnie spotkanie między tymi drużynami miało miejsce w 2012 roku. Anglia wygrała 1:0.
  • Anglicy ostatni raz przegrali 13 czerwca 2017 roku w towarzyskim starciu z Francją.
  • Oba zespoły są niepokonane w meczach o punkty od czasu Euro 2016.
  • W ostatnich pięciu spotkaniach mieliśmy trzy remisy i dwa zwycięstwa Anglii.
  • Belgia tylko raz w historii pokonała Anglię.
  • Obie drużyny przystąpią do tego meczu z takim samym bilansem punktowym i bramkowym.

Anglia – Belgia, przewidywane składy
Anglia: Pickford – Cahill, Stones, Jones – Rose, Delph, Dier, Alli, Alexander-Arnold – Rashford, Kane

Belgia: Courtois – Vermaelen, Kompany, Alderweireld – Chadli, Dembele, Fellaini, Januzaj – T. Hazard, Tielemans – Batshuayi

Podsumowanie

W tym meczu obawiam się sporych szachów i braku chęci do wygrania grupy. Zespół zajmujący pierwsze miejsce ryzykuje trafienie na Brazylię w ćwierćfinale i na przykład Francję w ewentualnym półfinale. Drabinka po drugiej stronie za zajęcie drugiej lokaty jest zdecydowanie przyjemniejsza. Ćwierćfinał ze Szwajcarią lub Szwecją, a w półfinale na przykład Chorwacja lub Hiszpania. Z konferencji prasowych obu drużyn wygląda na to, że Anglicy chcą zagrać o pełną pulę, natomiast Belgowie nie będą płakać przy porażce i trafieniu na drugą stronę drabinki. Typujemy wygraną Anglii, zabezpieczając się opcją zwrotu przy remisie.

Zdarzenie: Anglia vs Belgia
Typ: 1/DNB
Kurs: 1.72 LV BET

Analizuje: Mateusz Nowak

Panama

Pojedynek Orłów Kartaginy z Kanałowcami może być bardzo ciekawym widowiskiem dla neutralnych kibiców. Dlaczego? Przede wszystkim z uwagi na fakt, że oba zespoły zagrają tylko i wyłącznie o honor. Moim zdaniem bardziej zmotywowana będzie drużyna Panamy, która jako debiutant ma już na koncie pierwszą bramkę, ale do zdobycia są jeszcze pierwsze punkty i zwycięstwo. Zadanie łatwe nie będzie, ponieważ łatwo zauważyć, że nie są mistrzami defensywny. Belgowie strzelili im trzy bramki, natomiast Anglicy aż sześć. Bilans bramkowy 1:9 nie powala na kolana, ale można było się tego spodziewać. Sam fakt, że zdobyli bramkę w meczu z Synami Albionu był przełomowym wydarzeniem. Autorem historycznego trafienia został Felipe Baloy i z miejsca stał się bohaterem narodowym. Piękna historia tej drużyny zakończy się już dzisiaj o godzinie 18:00, a jakakolwiek zdobycz punktową byłaby pięknym zwieńczeniem przygody. Mimo wszystko będzie o to bardzo ciężko. Kanałowcy wyraźnie odstają umiejętnościami od reszty drużyn na mundialu. Widać, że pomylili imprezy, ale nie można odmówić im walki. Kolektyw to główna siła tego zespołu, a mecz z Tunezją to ich największa szansa na zwycięstwo, ponieważ poprzedni rywale byli zdecydowanie poza zasięgiem.

Tunezja

Orły Kartaginy przystąpią do rywalizacji po dwóch bolesnych porażkach. Ciężko mi określić, która była gorsza. Rozpoczęli turniej od przegranej 2:1 z Anglią, ale kluczową bramkę stracili w doliczonym czasie gry. W drugiej serii gier zmierzyli się z Belgią i różnica klas była widoczna od samego początku. Podopieczni Nabila Maâloula wyszli agresywnie na spotkanie z Czerwonymi Diabłami, jednak już po kilku minutach Eden Hazard otworzył worek z bramkami. Ostatecznie rywalizacja zakończyła się wynikiem 5:2, który był sporym zaskoczeniem. Przede wszystkim z uwagi na bardzo dobrą grą defensywną Tunezji we wcześniejszych meczach. Warto zauważyć, że ten zespół nie doznał ani jednej porażki w eliminacjach i w ośmiu rozegranych starciach stracił tylko sześć bramek. Na tym mundialu mają już siedem na liczniku, więc coś się popsuło. Warto również zauważyć, że do czasu rosyjskiego czempionatu Nabil Maâloul nie przegrał meczu o punkty prowadząc tę drużynę. Do spotkania z Panamą przystąpią w roli murowanych faworytów. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na największą gwiazdę. Wahbi Khazri, bo o nim mowa pokazał się z bardzo dobrej strony w rywalizacji z Belgią. Raz po raz nękał obronę Czerwonych Diabłów i myślę, że w tym meczu po raz kolejny będzie chciał udowodnić swoją wartość. Trzeba pamiętać, że ciągle walczy o swój kontrakt w przyszłym sezonie, bo na pewno nie zostanie w barwach Sunderlandu.  Myślę, że może dziwić w tym przypadku kurs, jaki został wystawiony na wygraną Tunezji. LV BET wystawiło przelicznik o wysokości – 1.87. Patrząc na fatalną grę w defensywnie Panamy oraz większą jakość piłkarską zespołu z Afryki, może to być zaskakujące.

Statystyki:

  • Tunezja do tej pory wygrała jeden mecz w historii mistrzostw świata, dokonali tej sztuki w 1978 roku.
  • Panama jeszcze nigdy nie zdobyła punktu na mistrzostwach świata.
  • Panamczycy na 16 rozegranych spotkań w drodze do mundialu zanotowali pięć wyników BTTS.
  • Panama w eliminacjach zdobyła 16 bramek w 16. spotkaniach, co daje nam średnią gola na mecz.
  • Panama straciła 10 goli w trzech ostatnich starciach.
  • Bilans bramkowy Panamy z eliminacji nie powala na kolana – 16:15.
  • Panama w eliminacjach osiągnęła sześć wygranych, pięć remisów i pięć porażek.
  • Kanałowcy zanotowali średnio 4,54 rzutu różnego na mecz w eliminacjach.
  • Tunezja nie wygrała od pięciu spotkań.
  • Orły Kartaginy zanotowały cztery wyniki BTTS w pięciu ostatnich starciach.
  • Tunezja nie wygrała żadnego meczu podczas dwóch ostatnich prób na mundialach w Niemczech i Korei & Japonii.
  • Najlepszym strzelcem Tunezji jest Wahbi Khazri z dorobkiem 13. trafień.
  • Panama przegrała trzy ostatnie starcia.
  • Panama strzeliła tylko jedną bramkę w czterech ostatnich spotkaniach.
  • Tunezja przegrała dwa ostatnie pojedynki.
  • Do tej pory oba zespoły nie miały okazji się ze sobą zmierzyć.

Panama – Tunezja, przewidywane składy

Panama: Penedo – Davis, Escobar, Torres, Murillo – Gomez – Rodriguez, Godoy, Cooper, Barcenas – Perez

Tunezja: Ben Mustapha – Bronn, Meriah, S. Ben Youssef, Maaloul – Skhiri – F. Ben Youssef, Sassi, Badri, Slilti – Khazri

Podsumowanie

W tym spotkaniu typujemy wygraną Tunezji. Kurs na LV BET jest bardzo korzystny, ponieważ wynosi 1.87 za zwycięstwo Orłów Kartaginy. Nie trzeba nikomu przypominać kto jest faworytem tej rywalizacji. Panama to całkowity debiutant, który do tej pory nie zdobył nawet punktu na mundialu. Mają na swoim koncie jedną strzeloną bramkę i już to jest sporym osiągnięciem. Wątpię, żeby byli w stanie urwać punktu ekipie Tunezji.  Podopieczni Maâloula co prawda przegrali dwa ostatnie spotkania, jednak Belgia i Anglia to drużyny poza ich zasięgiem. Orly Kartaginy w czterech z pięciu poprzednich spotkaniach zdobywały przynajmniej jedną bramkę. Mam wrażenie, że przeciwko Panamie ich ofensywa również spisze się dobrze i wygrają to starcie.

Zdarzenie: Panama – Tunezja
Typ: 2
Kurs: 1.87 LV BET

Dwa kupony – jeden, bardzo ryzykowny singiel. Drugi – dwa typy po prawie identycznych kursach. Ostatni dzień fazy grupowej, trzeba go dobrze wykorzystać! Wczoraj nie trafiliśmy jednego z kuponów po golu w 93. minucie…

Możesz zagrać te kupony! Kod promocyjny: 1500PLN