fot. Martin Zawada/Instagram

– Szymon jest wielkim sportowcem, byłym olimpijczykiem i w każdej walce w KSW pokazał się z bardzo dobrej strony. Traktuję go jako duże wyzwanie – mówi serwisowi Zagranie.com Martin Zawada, Polak mieszkający i trenujący w Niemczech, który zmierzy się w main-evencie gali KSW 58 z Szymonem Kołeckim.

Kamil Piłaszewicz: Dzień dobry. W czasie sobotniej gali ogłoszono starcie między Panem a Szymonem Kołeckim, do którego ma dojść na gali KSW 58. I patrząc na termin wydarzenia, to zastanawiam się, kiedy ustalono wszelkie szczegóły?

Martin Zawada: Witam wszystkich. Myślę, że jakoś koło dwóch tygodni temu zrodził się taki pomysł, a został sfinalizowany tuż przed galą KSW 57.

Końcówka stycznia to idealny termin na walkę dla Pana?

– Cały czas jestem w rytmie treningowym, bo na co dzień jestem trenerem w NFT Gym i szkolę kilku chłopaków. Poza tym trenuję też w UFD Gym i pomagam mojemu bratu, Davidowi, w przygotowaniach do następnej walki w UFC.

zawada

fot. Martin Zawada/Instagram

Szymon Kołecki przyznał, że: „Dostałem propozycję walki z Martinem, zgodziłem się od razu, bo to ciekawe nazwisko”. Propozycja pojedynku wyszła ze strony Pana, czy szefów federacji?

– Z tego, co wiem, to któryś z fanów miał wyjść z takim pomysłem, w federacji to podchwycili, uznając, że to interesujący pomysł. I tak o to wyszło, że będę teraz walczyć z Szymonem.

Nawiązując do wypowiedzi Szymona Kołeckiego po gali KSW 57, to stwierdził, że nie miał innej propozycji, niż walka z Panem. A jak negocjacje przebiegały u Pana?

– Jak mówiłem, zaproponowano mi walkę z Szymonem, a że za tym poszła dobra oferta finansowa, to uznałem, że najwyższa pora wracać.

Odnośnie Szymona, to mistrz olimpijski z Pekinu przyznał, że od trenera usłyszał, że: „Martin Zawada jest bardzo silnym, wytrzymałym, niepoddającym się fighterem i to jest fajne”. A co Pan może powiedzieć lub/i usłyszał od trenerów o Szymonie?

– Szymon jest wielkim sportowcem, byłym olimpijczykiem i w każdej walce w KSW pokazał się z bardzo dobrej strony. Traktuję go jako duże wyzwanie. Uważam, że kibice uznają to starcie za wielką sportową bitkę.

W jakikolwiek sposób można porównywać styl walki Szymona do tego, jaki zaprezentował Thiago Silva na gali KSW 49?

– Myślę, że Thiago jest bardzo doświadczonym zawodnikiem MMA, takim, który jest niebezpieczny w każdej sytuacji. Natomiast Kołecki będzie na pewno silnym fizycznie zawodnikiem. Ale pamiętajmy, że to jest MMA, więc każda walka jest inna i przez to trzeba być przygotowanym na wszystko.

A propos Thiago, to rewanż z Brazylijczykiem wchodzi w grę, czy na razie temat jest zamknięty?

– Na razie interesuje mnie tylko walka z Szymonem. Jednak myślę, że walkę z Thiago prowadziłem do jednej bramki, więc nie widzę sensu w organizowaniu rewanżu.

Wracając do starcia z Szymonem, to jeżeli Pana ręka pójdzie w górę po walce, to sądzi Pan, że pojawi się widmo walki o pas z Tomaszem Narkunem?

– Na razie skupiam się na walce z Szymonem Kołeckim, a co będzie potem, to zobaczymy po werdykcie na KSW 58.

zawada2

fot. Martin Zawada/Instagram

A będąc już przy planowaniu, to jak chciałby Pan, by wyglądał 2021 r. u Martina Zawady?

– Na razie planuję zwyciężyć w starciu, które odbędzie się 30 stycznia; a bardzo chciałbym je wygrać, ponieważ wtedy będzie to moja 30 wygrana walka w zawodowej karierze. A będzie to moja 46 walka w karierze. To jedyny cel, jaki na tę chwilę mam na 2021 r.

I kończąc wywiad, zanim oddam Panu głos, by przekazał Pan, co chce dla czytelników tego wywiadu, to życzę wesołych, pogodnych, ale przede wszystkim zdrowych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku.

– Dziękuję Ci za wywiad, a wszystkim czytelnikom życzę wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku oraz dużo zdrowia w tych trudnych czasach. Do zobaczenia wkrótce w Polsce.