Hubert Hurkacz zakończył już zmagania w turnieju ATP 250 w Marsylii. Chociaż reprezentant Polski w środę przystąpił do gry zarówno w singlu, jak i w deblu, to jednak w żadnej z rywalizacji nie znalazł sposobu na wywalczenia awansu do kolejnej fazy.

Wprawdzie Hubert Hurkacz był faworytem w starciu z niżej notowanym Vaskiem Pospisilem, to jednak wiadomo było, że to nie będzie łatwe spotkanie. Kanadyjczyk wreszcie zażegnał problemy zdrowotne i widać tego efekty – potwierdzeniem tego jest chociażby jego występ z Montpellier, gdzie doszedł do finału. 20-latek dobrą dyspozycję potwierdził także w meczu z reprezentantem Polski, w którym na dobrą sprawę ani przez moment nie mógł czuć się zagrożony.

Pospisil w obu setach był bezbłędny przy własnym podaniu, którego nie stracił ani razu. Tymczasem sam dwukrotnie znalazł sposób na przełamanie Hurkacza, który w żaden sposób nie potrafił na to odpowiedzieć. To poskutkowało tym, że obecnie 98. zawodnik rankingu ATP po jednej godzinie oraz 28 minutach gry mógł się cieszyć z wygranej 6:3, 6:4.

Reprezentant Kanady już w czwartek zagra o półfinał turnieju Open 13 Provence, natomiast Hurkacz będzie przygotowywać się do kolejnego startu. Od przyszłego tygodnia będzie brał udział w imprezie rangi ATP 500 w Dubaju.