Większości zespołów grających w Premier League został już tylko jeden krok do zakończenia kolejnego sezonu. Dla niektórych to czysta formalność i gra o kilogram świeżej pietruszki, dla innych, niezbyt licznych, krok absolutnie decydujący o tym, czy rok będzie można zaliczyć do udanych.

Dziś zmierzą się zespoły z obu tych grup. Z jednej strony Tottenham, który pozostanie na drugim miejscu, nawet gdyby przegrał dzisiejsze spotkanie różnicą kilkunastu bramek, a z drugiej Leicester City, mistrz Anglii z poprzedniego sezonu. Sytuacja Lisów jest już o wiele ciekawsza. Nie mają już wprawdzie szans na europejskie puchary i nie grozi im spadek, lecz w razie porażki mogą w najgorszym wypadku spaść na piętnaste miejsce, natomiast w przypadku zwycięstwa możliwy jest awans nawet na miejsce ósme. Muszą oczywiście obserwować przy tym wyniki swoich rywali. Jakkolwiek trzeba przyznać, że w razie sprawdzenia się najgorszego scenariusza, ligowy sezon w ich wykonaniu będzie można uznać za kiepski. Gdyby jednak udało się im zająć miejsce ósme, to patrząc na ich skład, byłby to niezły wynik.

Możliwe pozycje zespołów na koniec sezonu Premier League

Wydaje się zatem, że to gospodarzom powinno zdecydowanie bardziej zależeć na zdobyciu trzech punktów potrzebnych do ratowania sezonu. Leicester powinien wyjść najmocniejszym składem i zagrać z takim samym zaangażowaniem jak przez całą resztę sezonu. Co do składu gości z Londynu żadnej pewności mieć nie można. W poprzedniej kolejce, gdy to Koguty mierzyły z Manchesterem United, Mauricio Pochettino wystawił najmocniejszą jedenastkę, lecz dziś może być z tym różnie. Mimo nieudanej walki o mistrzostwo Tottenham może chcieć zakończyć sezon z przytupem, aby wakacje mimo wszystko spędzać w nieco lepszych nastrojach. Przynajmniej kilku zawodników pierwszego składu zagra na pewno. Harry Kane bowiem wciąż ma szanse na koronę króla strzelców i wątpliwe, by Pochettino odebrał mu szansę na jej zdobycie. Także podstawowi obrońcy mają wielką szansę na grę, gdyż Tottenham posiada najlepszą obronę w Anglii i zarazem trzecią najlepszą w całej Europie. Jest to rewelacyjny wynik, który warto utrzymać i potwierdzić także w ostatnim spotkaniu. Prawdopodobnie argentyński szkoleniowiec Tottenhamu da także pograć kilku rezerwowym zawodnikom, więc wydaje się, że skład na dzisiejszy mecz będzie zupełnie nową w tym sezonie mieszanką.

W ostatnich pięciu meczach między tymi drużynami, licząc puchary, padły trzy remisy, jedno spotkanie wygrał Tottenham, a jedno Leicester. Co ciekawe, jeśli chodzi o mecze ligowe, to w trzech ostatnich, Koguty zdobyły zaledwie dwa punkty. Wielkim atutem Lisów będzie gra przed własną publicznością, ponieważ wygrali oni pięć ostatnich meczów na własnym stadionie. Gdyby brać pod uwagę jedynie mecze u siebie, Leicester zajmowałby obecnie siódme miejsce w tabeli. Z kolei Tottenham w pięciu ostatnich meczach na wyjeździe poniósł aż dwie porażki i gdyby liczyć jedynie punkty zdobyte na wyjazdach, Spurs oblegaliby dopiero szóste miejsce.

Czy ośmieliłbym się wskazać faworyta w tym spotkaniu? Mógłbym, rzecz jasna, zacytować tutaj klasyka i rzec: “Dopóki piłka w grze…”. Tottenham to wciąż ten niesamowity zespół, który w przyszłym sezonie będzie pewnie jeszcze silniejszy, tym razem jednak to drużyna Leicester jest dla mnie minimalnym faworytem. Grają o coś więcej niż o pietruszkę, mecz odbędzie się na ich stadionie i zmierzą się z zespołem nieco podłamanym po przegranej walce o mistrzostwo.

Przewidywane składy:

Leicester: Schmeichel – Simpson, Benalouane, Fuchs, Chilwell – Mahrez, Ndidi, Amartey, Gray – Slimani, Vardy

Tottenham: Lloris – Dier, Alderweireld, Vertonghen, Davies – Wanyama, Dembele – Son, Eriksen, Alli – Kane

Mecze ostatnich kolejek przeważnie należą do ciekawych, szalonych, pełnych odważnych akcji, gdyż zawodnicy obu drużyn, nie mając wiele do stracenia, często odpuszczają założenia taktyczne i czasem próbują się zabawić. Moim zdaniem w meczu Leicester z Tottenhamem może paść sporo bramek. Jeśli miałbym typować wynik, to postawiłbym na 3-2 dla Lisów. W każdym razie nie wydaje mi się, żeby gospodarze mieli dziś przegrać.