Czas na rewanż w rywalizacji Legii Warszawa z Sheriffem Tyraspol. Pierwsze spotkanie przy Łazienkowskiej zakończyło się wynikiem 1:1. Taki rezultat mocno skomplikował sytuację piłkarzy Jacka Magiery, jednak nadal mają duże szanse na awans. Mistrz Mołdawii nie pokazał zupełnie nic w Warszawie, a mimo to wrócił do domu w bardzo dobrych nastrojach. Drugie starcie na egzotycznym terenie nie będzie łatwe, ale chcąc grać w Europie trzeba takie mecze wygrywać.

Baner Liga Europejska

Legia Warszawa

W ostatnich dniach piłkarze Jacka Magiery notują tendencję zwyżkową wygrali trzy z czterech ostatnich spotkań. Tym jedynym, w którym się nie udało był mecz właśnie z Sheriffem, gdzie mają rywala podanego na tacy na własne życzenie stracili prowadzenie. Rywal nie był w stanie zagrozić z gry w żaden sposób. Ich jedyną nadzieją były stałe fragmenty gry i tym sposobem zdobyli bramkę, którą wprowadzili cały stadion w osłupienie. Przed rewanżem trzeba przede wszystkim wyczyścić głowy i zagrać z charakterem, w innym przypadku Legia nie ma czego szukać. Największe problemy drużyna Magiery ma ze stworzeniem sytuacji z gry. Hildeberto dał bardzo dobrą zmianę w pierwszym pojedynku i trochę rozruszał skrzydła, ale poza nim to nie było ani jednego piłkarza, który udźwignąłby ciężar tej rywalizacji.

Derby Mazowsza w Ekstraklasie

W niedzielę grali bardzo ważny mecz ligowy. Trener Jacek Magiera zdecydował się na spore roszady. W podstawowym składzie zostało tylko trzech piłkarzy, którzy zagrali w czwartek od pierwszej minut. Mowa tu o Arturze Jędrzejczyku, Thibaulcie Moulin oraz Macieju Dąbrowskim. Na innych pozycjach wystąpili zmiennicy i prawdę mówiąc ich gra wyglądała lepiej niż pierwszego garnituru. Legia zdecydowała się na grę z kontry przy użyciu szybkich ataków. Płocczanie prowadzili grę, jednak nic z tego nie wynikało. Na początku meczu bardzo dobrze zawiązała się współpraca na linii Niezgoda-Pasquato i ten drugi wyszedł na pozycję sam na sam, ale fatalnie spudłował. Mimo wszystko był to dobry sygnał dla trenera, że z przodu w końcu zaczyna się coś dziać. W 40 minucie ponowie akcje zrobiła ta dwójka z tym, że zamienili się rolami, podawał Włoch, a kończył Polak. Efekt był zupełnie inny niż na początku. Po fantastycznym rajdzie Niezgody piłka wpadła do siatki, co ciekawe był to jego 11 gol w Ekstraklasie, z czego aż 10 zdobył lewą nogą. Jest to ciekawostka, dlatego że ten piłkarz jest prawonożny. Obraz gry do końca meczu się nie zmienił Legia czekała schowana, a Wisła grała piłką, o czym świadczy posiadanie na jej korzyść w stosunku 60-40%. Największe zagrożenie w szeregach Legionistów stwarzał Dominik Furman, jednak nie z akcji, a ze stałych fragmentów, które ma opanowane do perfekcji. Oczywiście w przypadku takiego gracza trzeba brać poprawkę, że może rzucić  idealną piłkę, jednak trener Magiera musi zwrócić uwagę na ten element gry, gdyż kolejny rywal stwarza im ogromne problemy. Jeden przypadkowy gol w Mołdawii w ten sposób i przed Legią będą jeszcze większe schody

Sheriff Tyraspol

Kogo powinna obawiać się Legia? Nikogo, polski zespół nie może po raz kolejny okazać zbyt dużego szacunku rywalowi. Trzeba ich stłamsić od pierwszej do ostatniej minuty.Jednak warto zwrócić uwagę na Vitalie Damascan. W pierwszym meczu wszedł na boisku w końcówce, jednak tym razem ma zagrać od początku. 18-letni napastnik przed tygodniem meczu ligowym trafił do siatki trzykrotnie, a w ten weekend dołożył dwa trafienia. W 18 spotkaniach ma na swoim koncie osiem goli i trzy asysty. Pomimo tak młodego wieku już w poprzednim roku był powoływany do seniorskiej reprezentacji. Poza nim niebezpieczny powinien być Stefan Mugosa. Partner Damascana z ataku przyszedł do drużyny przed tym sezonem z TSV 1860 Monachium. Nie poradził sobie zbytnio w 2. Bundeslidze, gdzie w 22 starciach strzelił tylko dwie bramki. Teraz szaleje na boiskach w Mołdawii. W sześciu pojedynkach zanotował pięć goli, a w ostatniej kolejce zdobył hat-tricka, więc forma jest. Poza nimi istotnymi zawodnikami są skrzydłowi – Ziguy Badibanga i Cyrille Bayala. Ten pierwszy gracz rozpoczynał karierę w Anderlechcie, jednak nie zrobił kariery jak Lukaku. Do Tyraspolu trafił w lutym i od tego czasu szuka obudowania swojej formy. Równie istotnym, a może i większym zagrożeniem będzie Bayala, Ten prawoskrzydłowy ma w obecnym sezonie na koncie sześć goli oraz cztery asysty. Kluczowy atrybut to zdecydowanie szybkość i drybling. W obecnej chwili Sheriff znajduje się na drugim miejscu w ligowej tabeli. Po siedmiu seriach gier nie zanotowali porażki. Bilans bramkowy jest imponujący 21 goli zdobytych przy pięciu straconych, jednak daje to na ten moment tylko pozycję wicelidera za plecami Milsami, które prowadzi z kompletem zwycięstw.

Statystyki:

  • Pięć ostatnich pojedynków Sheriffu we wszystkich rozgrywkach na własnym stadionie to trzy zwycięstwa, remis i porażka.
  • Ostatni mecz w europejskich pucharach przegrali u siebie z Qarabachem Agdam 1:2. Taki wynik dałby Legii awans.
  • W każdym z ostatnich 3 meczów, które rozegrał zespół Legia Warszawa strzelono mniej niż 2.5 bramki.
  • Ostatnie dwa mecze Legii poza domem zakończyły się zwycięstwem, jednak wcześniej mieli trzy mecze z porażką.
  • Sheriff przegrał tylko jeden z ostatnich dziesięciu meczów u siebie.
  • Legia nie zremisowała żadnego z ośmiu meczów poza domem.
  • Sheriff Tyraspol strzelił przynajmniej jedną bramkę w 16 z 17 spotkań.

Przewidywane składy:

LEGIA (4-2-3-1): Malarz – Jędrzejczyk, Pazdan, Dąbrowski, Hlousek, Mączyński, Moulin, Hildeberto, Hamalainen, Kucharczyk, Sadiku

SHERIFF (4-4-2): Mikulić – Susić, Racu, Posmac, Cristiano, Bayala, Brezovec, Anton, Badibanga, Damascan, Mugosa.

Baner Liga Europejska

Typ na mecz: Wygrana Legii

Przechodząc do typu na to spotkanie, stawiam na wygraną Legii. Nie widzę innego scenariusza niż awans polskiej drużyny. Czas skończyć z tymi egzotycznymi porażkami i pokazać, że nasza piłka klubowa nie jest w tak wielkim dołku, jak może się wydawać. Do awansu wystarczy wynik 1:0, a rywale nie pokazali nic wielkiego w pierwszym starciu. Owszem tym razem zagrają u siebie, jednak Legia jest piłkarsko zdecydowanie lepszym zespołem i trzeba to udowodnić. Kurs ForBET na zwycięstwo piłkarzy Jacka Magiery wynosi 2.05.