The Polish Eagle przed życiową szansą na awans do finału turnieju telewizyjnego. Znalazł się on w najlepszej czwórce turnieju World Matchplay, który rozgrywany jest w Blackpool w hali Winter Gardens. Dla Polaka są to kolejne zawody, gdzie pokazuje bardzo dużą jakość i potwierdza, że jest coraz lepiej przygotowany do wielkich spotkań. Ma jednak przed sobą bardzo ciężkie zadanie, gdyż zmierzy się z ubiegłorocznym triumfatorem tych rozgrywek – Dimitri Van der Berghiem. Czy Polakowi uda się dokonać jeszcze większego sukcesu? Na dokładkę mamy starcie dwóch mistrzów świata: Petera Wrighta oraz Michaela van Gerwena. Sprawdźcie, co przygotowałem na te pojedynki! 

Dodatkowo zapraszam Was do rejestracji w STS, gdzie czekają na Was ciekawe kody promocyjne z naszego bezpośredniego linku! 

Załóż konto w STS i graj bez ryzyka do 230PLN!

Zwrot na konto depozytowe z kodem: ZAGRANIE

Link aktywujący promocję -> zagranie.com/go/stsbezryzyka

STS Zakłady Bukmacherskie
STS Zakłady Bukmacherskie
tylko na Logo Zagranie - typy bukmacherskie

100% do 1200 zł od depozytu
+ 0 234 zł bez ryzyka + 25 30 zł freebet

standardowa oferta to 1200 zł, a z naszym kodem: 1504 zł!

Kod rejestracyjny
ZAGRANIE kod skopiowany kopiuj
skopiuj kod
Funkcjonalności:
freebet
aplikacja mobilna
zakłady na żywo
sporty wirtualne
Bonusy:

OD DEPOZYTU: 100% do 1200 zł
ZAKŁAD BEZ RYZYKA: 234 zł
FREEBET: 30 zł
Kod promocyjny: ZAGRANIE

pokaż szczegóły ukryj szczegóły

Krzysztof Ratajski

Polak po raz pierwszy w karierze zameldował się w półfinale turnieju telewizyjnego. Do tego jest to aż tak prestiżowe wydarzenie, gdzie możliwość udziału może wziąć tylko 32 najlepszych zawodników z pierwszej części sezonu. Krzysztof znakomicie rozpoczął turniej, co sądzę, że dodało mu skrzydeł i wylądował w kolejnej fazie zawodów. Od samego początku było widać w nim porządne przygotowanie i brak wątpliwości na tarczy, co przy danej liczbie chce grać. Wiadomo, że nie zawsze chęci równają się z wykonaniem, jednak w dużej mierze Ratajski wykonywał swoje założenia. W pierwszej fazie zawodów w hali Winter Gardens zmierzył się on z Dolanem. Zawodnik wymagający, tym bardziej że był chwile po bardzo dobrym występie w Playersach. Kolejny rywal to dużo bardziej wymagający zawodnik, którym był Anglik, Luke Humphries. Wygrana po pięknym meczu z obu stron i mecz na przestrzeni tylko 16 legów, co było dominacją naszego reprezentanta. Krzysiek miał mierzyć się z Robem Crossem, jednak niespodziewanie przegrał on ze swoim rodakiem, Callanem Rydzem. Dla naszego zawodnika nie było łatwiejszego starcia, niż to w ćwierćfinale. Pewnie i bez żadnych argumentów po stronie przeciwnika, wygrał on 16:8 i pewnie awansował do półfinału. Jednak trzeba zwrócić uwagę na to, że Polak bardzo dobrze zaczął ten turniej, ale z rundy na rundę, dochodzi coraz więcej aspektów mentalnych. Polak gubił się w wykończeniach i coraz słabiej spisuje się na doublach, co psuje jego wartości, jakie wywalczy sobie na tarczy. Dzisiaj będzie miał niesamowicie ciężkie zadanie w postaci pokonania zeszłorocznego triumfatora. Mam nadzieję, że wróci on do dyspozycji z minimum drugiej rundy i nie będzie on popełniał tak dużej ilości błędów, jakie zdarzały się w ostatnim starciu półfinałowym. Miał on najwięcej czasu na regenerację i przygotowanie, ale czy odbije się to na końcowy rezultat? grupa 39

Chcesz więcej typów? Dołącz do Grupy Zagranie – typy, dyskusje i bonusy bukmacherskie

Dimitri Van der Bergh

Obecnie jeden z głównych faworytów do wygrania tego turnieju. Jego forma wzrasta z meczu na mecz, a przygotowanie mentalne jest zadziwiające. Zawodnik, który jeszcze nie tak dawno, nie radził sobie z presją nakładaną w takim formacie gry, jakim jest granie w formule “Best of …”. Obecnie jest w niesamowitej formie od samego początku zmagań. Miał on za sobą bardzo trudne mecze, a wygrana z liderem rankingu PDC z pewnością zbuduje jego wartość na spotkanie półfinałowe. Pierwsza runda z Devonem Petersenem wydawała się dla Dimy dość rozgrzewkowa. Bardzo zachowawcza gra i tylko 94. punktów średniej na trzy lotki. Był to zdecydowanie słabszy wynik niż naszego reprezentanta, jednak okazał się wystarczający, aby pojawić się w kolejnej rundzie. Od 1/8 finału Belg jest niesamowity. Za każdym razem melduje się ze średnią powyżej 102. punktów na mecz, mimo słabszej dyspozycji na doublach. Pokonał on zawodnika gospodarzy, popularnego Chizzy’ego. Bardzo ciekawy mecz opiewający na masie przełamań i sporej ilości wysokich zakończeń. Ćwierćfinał zapowiadał się na prawdziwą batalię, gdyż Dima mierzył się z liderem rankingu i obecnym mistrzem świata, Gerwynem Price’em. Niespodziewanie wygrał on bardzo łatwo i to z przewagą aż 7. legów w spotkaniu. Nie reagował on na zaczepki i próby wyprowadzenia go z równowagi przez Icemana. Jest on zdobywcą najwyższej ilości fulli podczas jednego meczu World Matchplay w tak wczesnych etapach rywalizacji. Dzisiaj jest on faworytem spotkania, ale czy słusznie?

Co obstawiać?

Myślę, że bukmacherzy mają rację i dzisiaj mecz padnie łupem Belga, który po raz drugi z rzędu pojawi się w finale tych rozgrywek. Dla Ratajskiego wydaje się być coraz ciężej grać pod presją, co nie pomaga mu na wykończeniach, które w statystykach bardzo drastycznie się opuściły. W bezpośrednich pojedynkach lepszy jest Polak, jednak były to Playersy, a nie turnieje telewizyjne. Ciężko jest mi stwierdzić, komu kibicować będą osoby zasiadające na trybunach. Ten mecz powinien być triumfem zawodnika bardziej stabilnego i z lepszą dyspozycją dnia. Serce mówi Rataj, ale rozum podpowiada Bergh!

STS
1.45
Dimitri Van der Bergh win

Peter Wright – Michael van Gerwen

Spotkanie weteranów na darterskich salonach. Patrząc po dotychczasowych meczach, to zdecydowanym faworytem w spotkaniu powinien być reprezentant Szkocji, Peter Wright. Jednak boje się zaryzykować stwierdzenia, że będzie to jednostronny pojedynek, gdyż były i kilkukrotny mistrz świata, czyli MVG, odda ten mecz bez walki. Z pewnością podczas tego turnieju World Matchplay, lepiej spisuje się Szkot. Snakebite ma za sobą ciekawe mecze, gdzie pokazał, że potrzebuje chwili na wejście w meczu na odpowiedni poziom, aby móc utrzymywać stabilność na tarczy i na doublach. Od pierwszej rundy można zobaczyć w nim zawodnika, którego pamiętamy z poprzednich sezonów. W tym roku podczas turniejów telewizyjnych nie opiewał on w laury, a raczej można mówić o pewnym kryzysie. Spowodowane to było tym, że Peter miał problemy zdrowotne oraz nie mógł dopasować się do lotek, które zdecydował się zmienić. Wright jest obecnie na bardzo dobrej drodze do powrotu na właściwe tory, a nawet jestem w stanie stwierdzić, że już na nie wrócił. Ma on spore wsparcie mentalne ze strony kibiców, którzy dzięki ekspresji tego zawodnika, są w sporej relacji z Peterem. Pierwsza runda to wygrana z Dannym Noppertem, średnia 100 punktów i bardzo wysoka skuteczność na doublach, co dało mu wynik 10:2 w stosunku legowym. Później szybkie rozprawienie się z Joe Cullenem, 11:5 i najwyższa średnia do tej pory w rozgrywkach, wynosząca 105.46 punktów. Poprzedni mecz ze Smithem to pokaz umiejętności w środkowej fazie meczu, gdzie zrobił świetną pracę i zbudował przewagę, na której dotarł niemalże do samego końca meczu. Czy dzisiaj równie łatwo poradzi sobie z MVG?

Michael van Gerwen chyba sam dalej nie wiem, w jakiej dokładnie dyspozycji znajduje się obecnie. Tym bardziej nam daje niewiadomą i wydaje się, że w każdym spotkaniu dostosowuje się do tego, co prezentuje jego przeciwnik. Dla mnie nie jest on zawodnikiem, który wysoko punktuje na tarczy, podczas wymian w legu. Jednak znakomicie funkcjonują wysokie kończenia i mentalne zmuszanie przeciwnika do przyspieszania gry. Ma on już dwa triumfy na tym turnieju i jest drugim w historii zawodnikiem w ilości zdobytych wygranych w tym turnieju. Jednak tegoroczny turniej nie do końca układa się po jego myśli, a sądzę tak dlatego, że mimo wygrywanych meczów, jego dyspozycja pozostaje mocno zachwiana. Tak jak w 1/8 finału można było myśleć, że w końcu złapał rytm, to wczoraj w meczu z Nathanem Aspinallem był to zdecydowanie najgorszy ćwierćfinał tego turnieju. Średnie na poziomie 94. punktów na trzy lotki i 37% skuteczności na wykończeniach, dały awans do kolejnej rundy. Bardzo słabo to wyglądało dla MVG i ciężko jest widzieć go, jako faworyta w meczu, przy rozpędzającym się Peterze. Jednak Gerwen jest zawodnikiem nieobliczalnym, który w każdym momencie może odpalić. Co więc dzisiaj zagram?

Co obstawiać?

Z pewnością nie będę kierował się w stronę wygranej MVG. Jego dyspozycja jest mocno zastanawiająca, a sama gra nie powala. Jednak wciąż jest to Gerwen, czyli zawodnik nieobliczalny. Dlatego ten mecz będę mocno obserwował w związku z możliwością zatypowania na finał. W tym spotkaniu swoją uwagę kieruję na osobę Petera Wrighta. Jest on dużo stabilniejszy w tym turnieju i widać, że potrafi dysponować swoimi umiejętnościami na przestrzeni całego meczu. Nie jest jednak pewne, że wygra ten mecz, ale zawsze w turniejach telewizyjnych przeciwko MVG daje z siebie 100% i myślę, że dzisiaj będzie podobnie. Gram na handicap dodatni w stronę Snakebite!

STS
1.43
Peter Wright +2,5 legów handicap

Zasady promocji:

  • Kwota: możesz zawrzeć zakład za dowolną stawkę, ale otrzymasz maksymalnie 280 PLN zwrotu (minus podatek).
  • Promocja dostępna dla nowych klientów, którzy założą konto z kodem: ZAGRANIE
  • Naliczenie zakładu bez ryzyka automatycznie na podstawie kodu: ZAGRANIE
  • Akcja łączy się z bonusem powitalnym.
  • Jeśli Twój zakład zostanie rozliczony jako przegrany, otrzymasz zwrot.
  • Zwrot nastąpi na konto depozytowe, a nie w formie bonusu.
  • Maksymalna wysokość bonusu będzie pomniejszona o podatek od gry.

Dubel dart 24.07.2021

Zapraszam także do skorzystania z naszych opinii na temat STS, czyli bukmachera, u którego przygotowałem dzisiejszy kupon!

Zaloguj się aby dodawać komentarze