Aktualnie nasza reprezentacja znajduje się w najlepszej formie od wielu lat. Mamy klasowych zawodników, którzy występują w najlepszych zespołach Europy. Jednocześnie rośnie nam kolejne pokolenie świetnych zawodników, czego najlepszym przykładem są Piotr Zieliński czy Karol Linetty. Ale w ich cieniu rośnie nam kolejna gwiazda!

Krystian Bielik już od dwóch lat zbiera doświadczenie w jednej z najlepszych lig w Europie. Ten 19 letni środkowy obrońca został zauważony przez Arsene’a Wengera i za 2 mln euro zamienił Legie na Arsenal. Całkiem niezły awans jak na 17 latka, który w zespole z Warszawy rozegrał 177 minut. Sam trener Kanonierów chwalił niejednokrotnie naszego młodego reprezentanta. Miał podobno nazwać Bielika najlepszym obrońcą, jakim dysponuje klub, co przy nazwiskach takich jak Kościelny czy Mertesacker jest sporym wyróżnieniem. Jedyne czego mu brakuje do regularnych występów w pierwszej drużynie to doświadczenie.

Kariera naszego rodaka rozwija się w dobrym kierunku. Regularne występy w drużynie Arsenalu U-23 pozwoliły mu na rozwinięcie umiejętności piłkarskich. Wypożyczenie do Birmingham w zimowym okienku pozwoli mu nie tylko na ogranie się wśród dużo starszych zawodników, ale też na obycie w meczach o poważną stawkę. Być może po zakończeniu wypożyczenia zacznie częściej grywać w drużynie Kanonierów. Jeśli Wenger pozostanie na stanowisku trenera to z pewnością znajdzie on rolę dla 19 latka w swoim zespole. Chyba, że nie zadowolą go postępy, wtedy możemy spodziewać się kolejnego wypożyczenia, ale sam zawodnik podchodzi do nich bardzo pozytywnie. Wie, że działa to na jego korzyść, więc bardzo chętnie zgadza się na wypożyczenia. Aktualny trener również nie szczędzi pochwał pod adresem Polaka. Jego debiut w drużynie z Birmingham był jak najbardziej udany. Dostaje on coraz więcej zaufania ze strony kolegów z drużyny jak i sztabu szkoleniowego. Wystarczyło 35 minut na boisku i docenili go również kibice, czemu wyraz dali na Twitterze:

Jednakże można zauważyć jak taki szybki rozwój kariery wpłynął na tego młodego piłkarza. W zeszłym roku głośno było o tym, że odmówił on gry dla reprezentacji młodzieżowej U-18 argumentując to tym, że źle wpływa to na jego pozycję w drużynie (wtedy jeszcze Arsenal U-23). Chyba coś przespałem, ale czy możliwość gry dla reprezentacji kraju nie jest czymś, do czego dąży każdy profesjonalny zawodnik? A więc jeśli dla każdego to jest celem, to czy osoba, której się to udało nie zyskuje szacunku i podziwu ze strony kolegów? Jak widać młodemu zawodnikowi przydał się zimny prysznic. Tym bardziej, że z jego słów wynika, że czuje się za dobry na drużyny młodzieżowe i od razu celuje w seniorską reprezentację. Często wspominał o tym, że jest gotów na grę w pierwszej drużynie narodowej. Niestety, ale arogancja jeszcze nikogo do tej drużyny nie wprowadziła. Najbardziej dziwi fakt, że zawodnik zadowolony był z tego, że pozostał w Londynie zamiast wybrać się z kadrą na turniej towarzyski. Jak widać do pewnych wartości musi jeszcze dorosnąć. Dopiero w marcu tego roku powrócił do kadry U-19. Jak widać powoli zaczyna do niego docierać, co jest tak naprawdę ważne.

Warto wspomnieć, że nad rozwojem kariery tego perspektywicznego piłkarza czuwa Cezary Kucharski. Ten sam, który poprowadził Roberta Lewandowskiego z Lecha Poznań do Bayernu. Jeśli tylko Bielik wykaże się takim samym zaangażowaniem co aktualny kapitan reprezentacji Polski to może kiedyś pójdzie w jego ślady i będzie na ustach całego piłkarskiego świata.

Krystian Bielik – kontynuacja świetnego pokolenia polskich piłkarzy czy gwiazda jednego – dwóch sezonów? Póki co, swoją grą skutecznie broni się przed nazwaniem go niewypałem. Ma wszystko, czego potrzeba do zostania świetnym piłkarzem. Oby nie zaprzepaścił tego głupimi decyzjami. Osobiście życzę mu jak najlepiej, jednocześnie obawiając się o to, że jeśli faktycznie przebije się do pierwszego składu Arsenalu to dopiero zobaczymy, co to znaczy gwiazdorzenie.