Koronawirus spowodował, że niemal cały sportowy świat stanął. Niesie to ze sobą ogromne konsekwencje, szczególnie dla tych klubów, które w obliczu takiej sytuacji mają problemy finansowe. Niemieckie kluby Bundesligi pokazują więc, co to znaczy solidarność – najbogatsi mają przeznaczyć 20 milionów euro na pomoc dla mniej zamożnych zespołów.

Bundesliga nie gra już od 11 marca, a rozgrywki zostały wstrzymane minimum do końca kwietnia, choć dziś trudno spekulować, czy niemieckie drużyny rzeczywiście wybiegną z powrotem na boisko w maju. W tej chwili to chyba dość życzeniowe myślenie, patrząc na to jak rozwija się sytuacja w europejskich krajach. Koronawirus powoduje jednak nie tylko wstrzymania gry, ale też spore kłopoty finansowe dla tych zespołów, które w obliczu pandemii nie są w stanie wygospodarować odpowiednich funduszy. Solidarną pomoc niemieckim klubom pierwszej oraz drugiej Bundesligi zapewnili więc uczestnicy Ligi Mistrzów, czyli Bayern Monachium, Borrusia Dortmund, RB Lipsk oraz Bayer Leverkusen.

Wedle ustaleń, te cztery kluby porozumiały się w sprawie pomocy już w ubiegłym tygodniu i mają przeznaczyć łącznie 20 milionów euro na wsparcie mniej zamożnych zespołów. 12,5 miliona to kwota, którą kluby odstąpią z tytułu praw telewizyjnych, a kolejne 7,5 milionów zostanie dołożone z klubowych kas. O tym, kto i ile dokładnie otrzyma mają zadecydować władze rozgrywek. To już kolejna reakcja niemieckich klubów na kryzys spowodowany koronawirusem – kilka dni temu część drużyn zdecydowała się obniżyć pensje swoim zawodnikom (m.in. Bayern, gdzie redukcja wyniosła 20 procent zarobków). Ma na to na celu pomoc w przetrwaniu kryzysu pozostałym pracownikom klubów.