Legia Warszawa rozpoczyna zmagania trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów od dalekiej podróży. Rywalem polskiej drużyny będzie FK Astana. Klub z Kazachstanu w ostatnich latach święci pasmo sukcesów. Trzykrotnie zostali mistrzem kraju i raz grali w fazie grupowej LM. Legioniści staną przed ciężkim wyzwaniem, bo teren na którym przyjdzie im zagrać nie należy do łatwych. Przechodząc tego rywala, piłkarzom Jacka Magiery uda się zrealizować cel minimum, jakim jest awans do fazy grupowej Ligi Europy. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 16:00 polskiego czasu na Astana Arena, a tymczasem sprawdź, z których bonusów bukmacherskich warto skorzystać, żeby obstawiać wynik tego starcia. 

Banner ForBet - Liga Mistrzów

Legia Warszawa

Forma, którą prezentują gracze Legii od początku tego sezonu nie jest porywająca. W zespole brakuje kogoś, kto mógłby zrobić różnicę, jaką robił Vadis Odjidja Ofoe. Prawdę mówiąc, dopiero teraz wszyscy, którzy nie doceniali tego piłkarza zauważają, jak bardzo był kluczowy. Oczywiście takiej dziury nie da się załatać od razu. Zapewne tak samo byłoby w przypadku odejścia z Realu Cristiano Ronaldo czy Messiego z Barcy. Potrzeba czasu, ale legioniści nie mają go zbyt dużo. Pojedynek z Astaną nie będzie łatwy, na tym ciężkim terenie potykały się już bardziej uznane w Europie marki, jak na przykład Atletico Madryt, Benfica czy Galatasaray. Murawa na stadionie także nie należy do najłatwiejszych, mecz odbędzie się na sztucznym podłożu. Tym samym, na którym kadra Adama Nawałki miała ogromne problemy z reprezentacją Kazachstanu. Początek sezonu to porażka w Superpucharze z Arką Gdynia. Takie coś nie powinno mieć miejsca, w przypadku mistrza kraju, rywal nie był z najwyższej półki i powinni pewnie wygrać to trofeum. Później przejechał się po nich Górnik Zabrze, z hiszpańskim golleadorem Igorem Angulo, który ma wybitny spokój w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem. Od czasu Nikolica nie było takiego snajpera w Ekstraklasie. W ostatniej kolejce Ekstraklasy kolejna wtopa przeciwko Koronie Kielce, bo tak trzeba nazwać remis z tym zespołem na własnym boisku. Obraz fatalnych występów w lidze zatarły trochę spotkania z IFK Mariehamn, jednak patrząc prawdzie w oczy,  był to zespół amatorów, który w żaden sposób nie oddaje siły Legii. Nie oszukujmy się, nawet kluby z Nice 1 Ligi mogłyby powalczyć z tym mistrzem Finlandii jak równy z równym.

FK Astana

Rywale są w grze od dawna, ponieważ sezon ligowy w Kazachstanie jest rozgrywany w systemie wiosna-jesień. FK Astana jest w rytmie meczowym już od marca, co jest dla nich dużą przewagą. Okres przygotowawczy nigdy nie odda tego, co daje liga. W ostatnich dwóch miesiącach podopieczni Stanimira Stoiłowa nie przegrali żadnego meczu. Owszem jest to dobry rezultat, jednak wiadomo, że poziom ich ligi jest znacznie niższy niż w naszym kraju. Po 21 kolejkach sezonu mają na swoim koncie 51 punktów i pewnie zmierzają po kolejną obronę tytułu. W przypadku powodzenia, byłoby to już czwarte mistrzostwo z rzędu. Obecnie posiadają siedem oczek przewagi nad goniącym zespołem i co ciekawe tylko w pięciu starciach stracili punkty. Są piekielnie mocni na własnym boisku, co pokazuje skalę trudności jaką Legia ma przed sobą. Na dziesięć spotkań na Astana Arena wygrali dziewięć i jeden zremisowali, do tego dochodzi bilans bramkowy 28:3. Trzeba przyznać, że nie są to słabe liczby. Siła ataku zespołu jest przede wszystkim oparta o dwóch graczy, obaj pochodzą z Afryki, Patrick Twumasi w obecnym sezonie ligowym siedem goli, trzy asysty i Juniorze Kabanandze 14 bramek, pięć ostatnich podań. Obaj bazują na niesamowitym przyśpieszeniu oraz sile fizycznej. W starciach ligowych mają ogromną przewagę, dzięki czemu zdobywają sporo trafień po solowych akcjach. Wszystkie te informacje są faktami, z którymi ciężko polemizować, co może być znaczącą wskazówką dla wszystkich decydujących się skorzystać z dostępnych na rynku bonusów bukmacherskich i obstawiać wynik tego spotkania.

Nadzieję w serca kibiców Legii z pewnością wlał dwumecz, jaki piłkarze Astany rozegrali z łotewskim Spartaksem Jurmała. Wcale nie był to dla nich spacerek i w rewanżu musieli drżeć o awans do ostatnich sekund pojedynku. Na wyjeździe wygrali 1:0. Była to ich pierwsza wygrana w delegacji na 13. poprzednich rywalizacji w Europie, by u siebie zremisować 1:1. Kluczową bramkę zdobył wcześniej wspominany Twumasi, dla którego mistrz Łotwy to pierwszy europejski klub w karierze, jednak odłożył sentymenty na bok. Na pewno drużyna Stoiłowa nie jest tak mocna, jak była w sezonie 2015/2016, gdzie mierzyli się z rywalami w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Owszem są silni na Astana Arena, ale poza domem wygląda to dużo gorzej, Dlatego każdy bramkowy remis, jaki uda się wywalczyć piłkarzom Wojskowych na tym ciężkim terenie, będzie moim zdaniem bardzo dobrą zaliczką przed rewanżem. Przede wszystkim nie dać się stłamsić, bo rywal ruszy do zmasowanych ataków, by zrobić użytek z przewagi własnego stadionu. Dla legionistów kluczowe będzie wyłączenie z gry dwójki napastników, bez nich drużyna Astany praktycznie nie istnieje. Zespół jest zależny od ich prawie w takim samym stopniu, jak Legia była od Vadisa Odjidji Ofoe.

Konferencja prasowa:

Stanimir Stoiłow: Musimy wznieść się ponad poziom ligi kazachskiej. Jeżeli zagramy, tak jak wcześniej w europejskich pucharach, to mamy równe szanse. W tych rozgrywkach ważne jest, aby nie tracić bramek. Musimy maksymalnie się zmobilizować i pokazać dobry futbol.Nawierzchnia została wymieniona i teraz jest zbliżona do naturalnej. Przed wymianą piłka poruszała się szybciej, ale teraz nie ma różnicy. Dlatego nie będziemy mieli z tego powodu żadnych korzyści. Legia jak każda europejska drużyna jest dobrze zorganizowana pod względem gry. Poza tym w polskiej lidze jest dużo dynamiki, siły i szybkości. U nas czegoś takiego brakuje

Jacek Magiera: Musimy sobie poradzić ze sztuczną murawą, nie ma innego wyjścia. Od razu po losowaniu wiedzieliśmy o tym, jaka nawierzchnia jest w Astanie. Wiem o tym, że Astana bardzo dobrze gra u siebie. Staraliśmy się jak najwięcej dowiedzieć o przeciwniku, ale wiedza to jedno, a realizacja zadań – drugie. W środowym meczu nie mamy zamiaru się przyglądać, tylko osiągnąć jak najlepszy wynik. Naszym celem na ten dwumecz jest awans do kolejnej fazy eliminacji Ligi Mistrzów UEFA.

Skorzystaj z jednego z najlepszych bonusów bukmacherskich na rynku i obstawiaj wynik spotkania w ForBET. Kliknij w poniższy baner, aby się zarejestrować i już dziś móc spróbować swoich sił.

Banner ForBet - Liga Mistrzów

Dla Legii nie będzie to łatwy mecz, ciężkie warunki atmosferyczne, wilgotność powietrza i sztuczna murawa na pewno nie ułatwią im zadania. Myślę, że remis bramkowy podopieczni Jacka Magiery braliby w ciemno. Astana jak już wspomniałem gra bardzo dobrze u siebie, przez co ciężko będzie o zwycięstwo, skoro nie udało się to między innymi Atletico Madryt czy Benfice. ForBET na remis w tym spotkaniu wystawił kurs 3,10.

Bukmacherzy oferują różne bonusy bukmacherskie, dzisiejsze spotkanie jest idealną okazją na skorzystanie z jednego z nich. Sprawdź inne bonusy bukmacherskie dostępne na rynku!