Już w sobotę odbędzie się wielki finał Ligi Mistrzów. W Cardiff zmierzą się Real Madryt i Juventus Turyn. Dla Królewskich jest to szansa na obronę tytułu zdobytego przed rokiem. Do tej pory żadna drużyna nie dokonała tej sztuki. Natomiast Stara Dama walczy o powrót na szczyt. Ostatni triumf w rozgrywkach odnieśli w 1996 roku przeciwko Ajaxowi po rzutach karnych.

Jedni i drudzy zakończyli rozgrywki ligowe na pierwszym miejscu. Podopieczni Allegriego mają szansę na potrójną koronę. Real tylko i aż na dublet. Nie ma wątpliwości, że na Millenium Stadium zmierzą się dwie najlepsze ekipy tego sezonu. Niesamowita obrona kontra fenomenalny atak. To starcie jest również przedstawiane jako walka dwóch oddziałów BBC. Jednak nie wiadomo, czy w szeregach Realu wystąpi Gareth Bale, który wraca po kontuzji.

 

Statystyki:

-Juventus wygrał siedem z ośmiu ostatnich meczów Ligi Mistrzów.

-W poprzednich 12 spotkaniach Realu w Champions League zawsze było powyżej 2,5 gola.

-Stara Dama w tym sezonie otrzymuje średnio 1,84 żóltej kartki na mecz, dla porównania Real 2.0 kartki. Jeśli chodzi o rzuty rożne Juve notuje 5,84 na spotkanie, natomiast Real 5,87.

-W każdym z poprzednich sześciu starć było trafienie w pierwszej połowie dla którejś z drużyn.

-W 2009 roku ich starcie zakończyło się bez gola dla obu drużyn i był to ostatni taki przypadek.

-Poprzednie spotkanie pomiędzy tymi zespołami rozegrano 13 maja 2015 roku w Madrycie w drugim półfinale Ligi Mistrzów. Mecz zakończył się remisem 1:1, dzięki któremu Juventus awansował do finału.

-Real Madryt ostatni raz dublet składający się z mistrzostwa oraz europejskiego pucharu zdobył 59 lat temu.

-Juve ustanowił rekord liczby minut bez straconego gola w Lidze Mistrzów(690) wśród włoskich klubów . Poprzedni należał do AC Milan (641).

-Real Madryt i Juventus po raz szósty awansowały do finału Ligi Mistrzów.

-Obie drużyny trafiły na siebie po fazie grupowej Ligi Mistrzów w sezonach 2002/2003, 2004/2005 i 2014/2015. Za każdym razem dalej awansował ekipa z Turynu.

-Stara Dama dwukrotnie sięgała po zwycięstwo w Lidze Mistrzów, za każdym razem w finale triumfowali nad obrońcą tytułu.

 

Kluczowe pojedynki:

Cristiano Ronaldo vs Gonzalo Higuain

Portugalczyk dominuje we wszystkich indywidualnych statystykach zespołu. Najwięcej goli, asyst, tytułów piłkarza meczu oraz najlepsza średnia nota. Jesteśmy świadkami jego kolejnego genialnego sezonu w tych rozgrywkach. Szczególnie w ostatnich spotkaniach pokazał się ze znakomitej strony hat-trick w pierwszym starciu półfinałowym wprowadził Królewskich do finału. W ćwierćfinale zniszczył defensywę Bayernu pakując im aż pięć goli w dwumeczu. Czy w finale będzie równie kluczowy? Z pewnością Massimiliano Allegri zwróci na niego ogromną uwagę i poprosi swoje BBC, aby odpowiednio wybiło mu chęć do gry, jednak uważam, że od jego dyspozycji może zależeć triumf Królewskich w tym pojedynku. Gonzalo Higuain to dobry znajomy piłkarzy Realu. Jeszcze niedawno występował w barwach tej drużyny. Teraz przyjdzie mu się zmierzyć ze starymi kolegami. Argentyński napastnik wyśmiewany przez wielu z uwagi na swoją sylwetkę, prezentuje się znakomicie od czasu transferu z Napoli. W tym sezonie jego przejście dało Starej Damie sporego kopa jakościowego. Co ma pod bramką to kończy. Rozstrzygnął sprawę półfinału wraz z Danim Alvesem. W takim meczu Ramos na pewno odpowiedni sie nim zajmie, jednak snajperzy tej klasy zawsze dochodzą do sytuacji. Jeśli wykorzysta swoją szansę, Real będzie w sporych tarapatach, ponieważ Juve bardzo dobrze broni wyniku całą drużyną.

Dani Alves vs Marcelo

Tych dwóch graczy w obecnym sezonie gra piłkę, jaką powinien oglądać i śledzić każdy boczny obrońca. Szczególnie taki, który marzy o wielkiej karierze. Ich rajdy ofensywne niszczą szeregi rywali. Obaj od lat są uznaną firmą na europejskich boiskach, jednak ten sezon w ich wykonaniu to czysta perfekcja. Rajdy oraz drybling to główna broń defensora Realu. Znalazł się wśród najlepszych graczy zespołu na trzecim miejscu. Pokonali go Ronaldo i Casemiro. Powiedzieć, że Dani Alves odżył po transferze z Barcelony to jak nic nie powiedzieć. Jego występ przeciwko Monaco jest bardzo trudny do opisania słowami. Brazylijczyk nie dość, że jest najlepszym graczem Juventusu pod względem średniej noty występów, to jeszcze ma najwięcej asyst, a w liczbie goli ustępuje tylko Dybali i Higuainowi. W głównej mierze jest to zasługa nowej pozycji, nie koncentruje się już jedynie na obronie. Dzięki Barzgaliemu za plecami, swobodnie hasa sobie pod bramką przeciwnika. W tym meczu zagrają po tej samej strony. Kto zatańczy lepszą sambę?  Jeden jak i drugi będą musieli się sporo namęczyć, bo czeka ich wyrównana walka na o dominację na skrzydle.

Gianluigi Buffon vs Keylor Navas

Włoski bramkarz wpuścił w tych rozgrywkach tylko trzy bramki. W sporej mierze jest to zasługa jego genialnych umiejętności, ale także defensywy twardej jak skała. Sporo mówi się, że Buffon w przypadku wygranej może dostać Złotą Piłkę. Do tej pory nigdy tego nie dokonał. Nie udało mu się również wygrać Ligi Mistrzów, pomimo tego, że dwukrotnie był w finale. Goalkeeperzy w finałach zazwyczaj odgrywają kluczowe role obstawiam, że podobnie będzie tym razem. Keylor Navas pokazał się ze znakomitej strony w ostatnim czasie. W meczu ligowym z Malagą wybronił Królewskim tytuł, natomiast fenomenalne obrony w rewanżu z Atletico, szczególnie w sytuacji Gameiro pokazały, że dysponuje znakomitym refleksem. Obrońcy Realu Madryt wiedzą, że kiedy popełnią błąd, mogą liczyć na swojego bramkarza. Jeśli dojdzie do rzutów karnych oba zespoły mają między słupkami bardzo dobrego fachowca.

Przewidywane składy:

Juventus (4-2-3-1): Buffon; Barzagli, Bonucci, Chiellini, Alex Sandro; Khedira, Pjanic; Dani Alves, Dybala, Mandzukic; Higuain.
Real Madryt (4-3-3): Navas; Carvajal, Varane, Sergio Ramos, Marcelo; Kroos, Casemiro, Modric; Ronaldo, Benzema, Isco.

 

W tym meczu może zdarzyć się wszystko i nikogo nie zdziwi żaden scenariusz. Zmierzą się bardzo wyrównane drużyny. Juventus prezentuje bardzo wyrachowany styl gry, stawiający głównie na uważną postawę w obronie.W Cardiff przeciwstawi się hiszpańskiej sile rażenia. Dwie zupełnie inne filozofie gry, jedna z nich odniesie końcowy triumf. Mimo to bardziej skłaniam się w stronę graczy Allegriego, którzy wygrają po dogrywce. Mają doświadczenie w pojedynkach z Realem oraz pokonali Barcelonę w tym roku w bardzo przekonywujący sposób. Patrząc przez pryzmat tego, że Felix Brych lubi pokazywać żółte kartki, myślę, że w tak gorącym starciu będzie sporo agresji, fauli oraz upomnień indywidualnych. Kurs forBet wynosi 2.00 na powyżej 5,5 kartki. Mimo bardzo dobrej gry defensywnej Juventusu, moim zdaniem będziemy świadkami goli z obu stron. forBet wystawił kurs 1,85 na takie zakończenie.