Jerzy Janowicz zakończył zmagania w turnieju rangi ATP Challenger Tour w Pau, który był dla niego jak dotychczas najlepszym startem, jeśli mowa o okresie, kiedy wrócił do gry po ponad dwuletniej przerwie. Reprezentant Polski ostatecznie przegrał mecz o tytuł, ale samo dojście do finału należy uznać za bardzo dobry rezultat.

Jerzy Janowicz w turnieju rangi ATP Challenger Tour rozgrywanym we francuskim Pau okazał się lepszy od pięciu przeciwników, w tym niedawnego triumfatora imprezy ATP w Pune, Jiri’ego Vesely’ego, którego pokonał w półfinale. W meczu, którego stawką był tytuł, na jego drodze stanął Ernests Gulbis, który przecież w ostatnich latach także nie był na fali. Najlepiej o tym niech świadczy fakt, iż po raz ostatni smaku turniejowego zwycięstwa zaznał w 2014 roku!

Łotysz jednak nie zapomniał, jak to jest grać o tytuły i w niedzielnym meczu nie dał większych szans naszemu rodakowi. Na dobrą sprawę definitywnie rozstroił jego największy atut, czyli serwis, przez co Janowicz nie był w stanie mu się skutecznie przeciwstawić. Ostatecznie Gulbis wygrał ten mecz 6:3, 6:4. Dla Janowicza to i tak bardzo udany występ, bowiem 80 punktów zdobytych w Pau da mu ogromny awans w rankingu ATP – od poniedziałku będzie notowany w TOP 500 klasyfikacji męskiego tenisa.