Przed tygodniem ruszyła Ekstraklasa, więc można by rzec.. poszły konie po betonie. Czy ruszą zdecydowanie i podążą w galopie? Patrząc na występy naszych drużyn w europejskich pucharach, niestety bardzo wątpliwe. Najmocniej rozczarowała niby najlepsza i najbardziej doświadczona w europejskich bojach – Legia. Dostać bęcki na swoim stadionie ze słowacką drużyną, gdzie trzon stanową byli ligowcy z naszej ligi, dowodzeni przez znanego pracy w Piaście – Radoslva Latala to duża sztuka. Wyjątkowa i niespotykana sytuacja będzie miała miejsce w tej kolejce, dwa mecze zostaną rozegrane w niedzielnym primetime od 18, spowodowane to jest ich występem w eliminacjach do Ligi Europy. Wczoraj tylko Jagiellonia, która paradoksalnie mierzyła się ze zdecydowanie najsilniejszym rywalem zdołała 1:0 wygrać swój mecz. Ciekawie zapowiada się pierwszy mecz w tej kolejce, mający w poprzednim sezonie problemy z grą na wyjazdach Śląsk, opromieniony zwycięstwem nad Cracovią przyjeżdża do Gdańska, żeby zmierzyć się z Lechią, która będzie zupełnie inną drużyną w porównaniu do poprzedniego sezonu. Głównie jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne i podejście wolicjonalne zawodników.

Janekx89 korzysta z oferty bukmachera LV BET – odbierz kod promocyjny: 1500PLN

LECHIA Gdańsk – ŚLĄSK Wrocław, piątek 18:00

Ciekawy mecz na start kolejki został zaplanowany w Gdańsku. Dwie drużyny, które w poprzedniej kolejce zaprezentowały się z bardzo dobrej strony. Lechia przywiozła trzy punkty z Podlasia, natomiast wrocławianie po dobrym meczu 3:1 rozprawili się z Cracovią.

Zakulisowo usłyszałem, że Sławomir Peszko za swój bandycki faul na litewskim skrzydłowym Novikovasie dostał 120 tysięcy złotych kary, wysokość kary według gdańskich wróbelków zaproponowana została przez trenera Piotra Stokowca. Dodatkowo jak już pewnie większość z was wie, przez 3 miesiące po decyzji Komisji Ligi były reprezentant (nowy selekcjoner, Jerzy Brzęczek zapowiedział, że Peszko nie będzie powoływany do jego kadry) nie wybiegnie na boiska ekstraklasowych boisk. Indonezyjczyk Egy Maulana został zgłoszony do rozgrywek, ale Lechia pomimo tego nadal szuka wzmocnień właśnie do gry w bocznych sektorach boiska. Zaczęła mocno zabiegać i nalegać na wypożyczenie Konrada Michalaka z Legii, który został przez trenera Wojskowych – Deana Klafuricia schowany do szafy.

Trener gości, Tadeusz Pawłowski na przedmeczowej konferencji zapewniał, że zmagający się ostatnio z urazem Wojciech Golla jest gotowy do gry, patrząc na to co wyprawiał ostatnio Tarasovs zaskoczeniem dla mnie będzie, jeśli pozyskany z Holandii środkowy obrońca nie zostanie awizowany do podstawowego składu. Jeden z kibiców sugerował żartobliwie, że klub powinien pomyśleć o wypuszczeniu zapalniczek z wizerunkiem Łotysza wzniecającego ogień w poczynaniach defensywy.

Dobrą zmianę w meczu z Cracovią dał Damian Gąska, który także na treningach wygląda najlepiej z trójki jeszcze względnie młodych zawodników pozyskanych przez WKS latem z pierwszej ligi. Tak podsumował swój występ: Moim marzeniem była bramka w debiucie, ale niestety, to się nie udało. Jeśli chodzi o stres po wyjściu na boisko, to odczuwałem raczej fajną adrenalinę. Poza tym kibice zrobili na mnie duże wrażenie, przez cały mecz głośno nas dopingowali. Dla mnie osobiście to coś nowego, ponieważ przyszedłem tu z 1. ligi, gdzie nie mieliśmy tylu kibiców. Z bardzo dobrej strony w meczu z Pasami pokazał się wychowanek klubu Maciej Pałaszewski i to właśnie on jest obecnie zdecydowanie bliżej gry niż pozyskani latem Radecki i Łabojko.

Do składu wskoczył także Augusto przy nazwisku którego po sezonie pojawiło się wiele wątpliwości, sugerowano nawet że pożegna się definitywnie z klubem, tak sytuację skomentował sam zainteresowany: Zaczęliśmy sezon bardzo dobrze. Zwycięstwo w pierwszej kolejce jest bardzo ważne, a my wywalczyliśmy 3 punkty. Myślę, że po tych wzmocnieniach nasz zespół jest teraz naprawdę silny. Wierzę, że dzięki temu zajmiemy wysokie miejsce w lidze. Rozmawiałem też z trenerem o mojej przyszłości w klubie i mówił mi, żebym został. Podjąłem decyzję, że dalej chcę grać w Śląsku.

Jakub Kosecki podążył za korzystnymi zarobkami i podpisał aż trzyletni kontrakt w tureckim drugoligowcu – Adana Demirspor, gdzie w pierwszym sezonie zarobi 300 tysięcy euro netto, a w kolejnych progresywnie wzrastające sumy.

Wrocławianie pozyskali z wolnego transferu Łukasza Brozia, który nie przedłużył kontraktu w Legii. Obiektywnie patrząc jest to bardzo dobry ruch dyrektora Sztylki, ale nieprawdą są informacje kolportowane przez wrocławskie źródła jakoby boczny obrońca miał zarabiać zaledwie dziesięć tysięcy złotych miesięcznie.

Śląsk w poprzednim sezonie miał duże problemy z grą na wyjazdach, pierwsze zwycięstwo odnieśli dopiero 20 kwietnia z Termalicą 2:1 w 32 kolejce!

Statystyki bezpośrednich meczów:

  • W ostatnich 5 meczach 4 razy padł over 2.5.
  • W ostatnich 10 meczach tylko raz wygrała drużyna gości, 7 razy wygrywał gospodarz, a 2 razy był remis.
  • W ostatnich 5 meczach tylko raz był over 10.5 rożnych.
  • Ostatnia wygrana Śląska w Gdańsku: 25 października 2014.

Typ: BTTS, Kurs LV BET – 1.75

WISŁA Kraków – MIEDŹ Legnica, piątek 20:30

Obie drużyny jeszcze nigdy ze sobą nie grały. Obie też zaskoczyły w pierwszej kolejce i pokazały się z lepszej strony aniżeli się tego spodziewano.

Były reprezentant Polski, Marcin Wasilewski doznał kontuzji stłuczenia podudzia w samej końcówce meczu z Arką. Raczej nie wystąpi w dzisiejszym meczu. W obronie pole manewru zaczyna się nieco zwiększać, gdyż do treningów na pełnym obciążeniu powrócili Piotr Świątko i Matej Palčič. Indywidualnie trenował jeszcze Zoran Arsenić, ale i on jest coraz bliższy powrotu na boisko.

Nowy zawodnik Białej Gwiazdy, Dawid Kort, rozegrał dobre spotkanie z Arką, odzyskał radość treningów i jak przyznał w Przeglądzie Sportowym, odżył w Krakowie psychicznie. – W Krakowie dobrze się odnajduję i trochę odżyłem psychicznie. W końcu wyszedłem na boisko i chyba nie było widać, że długo nie grałem na poziomie ekstraklasy. Trochę spotkań w ekstraklasie już za mną, więc nie było jakiegoś wielkiego stresu. Wolę być na boisku niż siedzieć na ławce. Dla mnie jest bez różnicy, na jakiej gram pozycji. Współpraca z Bashą chyba wyglądała dobrze . Trochę denerwują mnie ludzie, którzy myślą, że mam jakieś chody u trenera Stolarczyka, gdyż znamy się już od jakiegoś czasu i wcześniej współpracowaliśmy. Na takie rzeczy wolę odpowiadać na boisku.

W czwartkowe popołudnie trener Wisły Maciej Stolarczyk zabrał swoich zawodników na główną płytę stadionu przy Reymonta. Tak wypowiadał się o dzisiejszym rywalu: Pomimo, że jest to beniaminek, to posiada w swoim składzie zawodników, którzy mają doświadczenie na szczeblu Ekstraklasy. Wiedzą, na czym polegają te rozgrywki i jaka jest ich specyfika. Trzeba zaznaczyć, że jest to zespół doświadczony. Mamy jednak swój plan i będziemy chcieli go zrealizować.

Ciekawa sytuacja jak ustaliłem miała miejsce w tym tygodni w Legnicy, na testy medyczne przyleciał kapitan rezerw Atletico Madryt – Rafa Munoz, prawy obrońca bywał nawet na ławce i regularnie trenował z pierwszą drużyną prowadzoną przez Diego Simeone. Niestety dwukrotnie przeprowadzone, dokładne testy medyczne wykazały różnicę w budowie i maksymalnej rozpiętości nóg, co powodowało nadmierne ryzyko kontuzji. Włodarze beniaminka nie zdecydowali się na ryzyko, jakim byłoby podpisanie trzyletniego – oczekiwanego przez zawodnika, kontraktu. Możliwe są jeszcze dwa transfery do Miedzi, dyrektor sportowy beniaminka rozmawia z kilkoma zawodnikami i wyczekuje dogodnej okazji.

Jak już jesteśmy przy transferze Hiszpana to niezły cyrk wyszedł z Franem Velezem, który odszedł z Wisły rzekomo przez problemy zdrowotne córeczki, a ostatnio jako wolny zawodnik podpisał i skasował prowizję za podpis pod kontraktem w greckim klubie. Tak sytuację skomentowała rzecznik klubu: W sprawie Frana Veleza klub jest oburzony zaistniałą sytuacją. Jedynym powodem rozwiązania kontraktu z piłkarzem była konieczność jego powrotu do Hiszpanii z przyczyn rodzinnych. Zlecono analizę prawną sytuacji, aby móc podjąć kroki w celu dochodzenia roszczeń względem zawodnika.

Maciej Stolarczyk o nowych transferach: Nadal szukamy zawodników. Nie będę mówił o pozycjach i jakie mamy priorytety. Chcemy wzmóc rywalizację i podnosić umiejętności zawodników, bo tylko rywalizacja na to pozwala. Cały czas analizujemy możliwości, jakie mamy, a są one ograniczone. Wszystkie drużyny są w procesie treningowym. Ci, którzy są przymierzani, to z reguły zawodnicy niezadowoleni ze swoich sytuacji lub tacy, którzy nie grają albo jak dotąd nie znaleźli klubu, a jest ich tak naprawdę niewielu.
Wisła poszukuje napastnika, ofertę kontraktu otrzymał Portugalczyk Rafa Lopes (ex. Omonika Nikozja), zawodnik miał w piątek wylądować w Krakowie, ale odwleka z ostateczną decyzją. Pojawiła się szansa na wypożyczenie do Wisły napastnika Lechii – Jakuba Araka, który rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu do Stali Mielec.

W dalszym ciągu niedostępny jest kontuzjowany nowy bramkarz Wisły, Mateusz Lis, który pod Wawel trafił z Lecha Poznań, wcześniej zaliczając niezbyt udane wypożyczenia do pierwszoligowych klubów.

Trener Stolarczyk odnośnie zawodników kontuzjowanych: „Najbardziej optymistycznie wygląda sytuacja Arsenicia i Lisa, którzy są blisko wyjścia na zajęcia z drużyną. Pozostałe dwie osoby – Palcić i Halilović – potrzebują jeszcze trochę czasu, aby wejść na obciążenia treningowe. Nie ukrywam, że liczę, iż Zoran i Mateusz dołączą do nas od przyszłego tygodnia i będziemy mieli o dwie osoby więcej do dyspozycji, co bardzo mnie cieszy”.

– To dla nas naprawdę wielkie szczęście. Może nie ulga, ale pokazaliśmy wiarę piłkarzy od pierwszej minuty. Widziałem zespół, mający olbrzymią wiarę w to co robi. W I lidze chcieliśmy grać tak, by kontrolować spotkania i skupialiśmy się też na pracy nad motoryką, bo to jest w obecnej piłce bardzo ważne. Chcemy też przenieść to na grę w Ekstraklasie – mówił w Magazynie Ekstraklasy trener Miedzi, Dominik Nowak.

Trener beniaminka przed meczem z Wisłą: – Zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy faworytem tego meczu, ale również w pierwszym spotkaniu nim nie byliśmy. Mimo to, chcemy wygrywać. Jestem przekonany, że po pierwszym meczu zeszło ciśnienie z moich zawodników i zyskali tym więcej swobody i pewności siebie. W meczu z Pogonią pokazaliśmy 30 procent swojego potencjału. Moim zdaniem stać ten zespół na 70 procent więcej. Skrupulatnie przeanalizowaliśmy mecz z Pogonią i wyciągnęliśmy z niego wnioski. Rozmawialiśmy z zawodnikami o popełnionych błędach, które mamy zamiar wyeliminować. Kluczowym słowem podczas minionego tygodnia była „odpowiedzialność”.

Sytuacja kadrowa Miedzi Legnica przed piątkowym spotkaniem jest znakomita. Trener Dominik Nowak może liczyć na każdego ze swoich zawodników. Również po lekkim urazie Łukasza Garguły nie ma już śladu.

Co ciekawe przed sezonem do Wisły Kraków mógł trafić jeden z liderów środka pola Miedzi, Rafał Augustyniak, tak skomentował całą sytuację: – Spokojnie, to dopiero pierwszy mecz. Jeszcze przez chwilę nasza dyspozycja motoryczna może nie wyglądać tak, jakby wszyscy sobie tego życzyli. Zapewniam, że stać nas fizycznie na więcej i będziemy wyglądali lepiej. Była możliwość mojej gry w Krakowie, ale bardzo się cieszę, że jestem w Legnicy. Naprawdę super poukładany klub i wspaniała atmosfera w drużynie. Wszyscy wiedzą co się dzieje w Wiśle. Nie żałuję, że się nie skusiłem. Już kiedy podejmowałem decyzję, że wolę jednak Miedź, byłem na sto procent przekonany, że robię dobrze.

Typ: poniżej 2,5 bramki, kurs LV BET –1.74

Typ 2: rzuty rożne poniżej 9,5, kurs LV BET –1.85

Janekx89 korzysta z oferty bukmachera LV BET – odbierz kod promocyjny: 1500PLN

ZAGŁĘBIE Lubin – ZAGŁĘBIE Sosnowiec, sobota 18:00

W pierwszym sobotnim meczu zmierzą się dwa Zagłębia, drużyny w jakże odmiennych nastrojach. Miedziowi w przekonywującym stylu rozprawili się przy Łazienkowskiej z Legią, a beniaminek przegrał w inauguracyjnym meczu z Piastem, który podobnie jak podopieczni Dariusza Dudka skazywani są na walkę o utrzymanie.

Ostatni raz w Ekstraklasie Zagłębia zmierzyły się w sezonie 2007/2008, oba mecze wygrała drużyna z Lubina: w rundzie jesiennej 2:1, natomiast w wiosennej 3:0.
Trener Mariusz Lewandowski po meczu z Legią: Cieszę się, że wygraliśmy z Legią, bo nie było to łatwe spotkanie. Wiedzieliśmy, że legioniści są mocni w ataku, ale też popełniają błędy w defensywie. Udało nam się je wykorzystać. Na końcowy rezultat nasz zespół pracował przez całe spotkanie. Bardzo dobrze funkcjonowaliśmy do 30. minuty spotkania, w tym momencie mieliśmy cały mecz pod kontrolą. Zmiana naszego ustawienia w drugiej połowie była wynikiem tego, że bardzo dobrze funkcjonowali wahadłowi Legii.

Prawy obrońca Zagłębia Alan Czerwiński, zawodnik mający duże szanse na powołanie do reprezentacji jeśli potwierdzi dobrą dyspozycję w kolejnych meczach: – Możemy przeciwstawić się każdemu i z każdym wygrać. Dowodem na to jest rezultat z Legią. Uważam, że 3:1 na boisku mistrza Polski, 2:0 po 20 minutach spotkania to na pewno powód do radości. Stąpamy jednak twardo po ziemi, to dopiero początek sezonu i w kolejnych meczach zamierzamy udowodnić swoją wartość.

Kapitan beniaminka Tomasz Nowak po meczu z Piastem: Każdy z nas liczył na zwycięstwo, my sami czekaliśmy na inaugurację z niecierpliwością. Ciężko pracowaliśmy, ale taki jest sport: raz się wygrywa, a raz przegrywa. Zabrakło trochę szczęścia. Rzut karny natchnął wiarą drużynę Piasta, a w nas ją trochę zgasił. Myślę, ze sprawiedliwszy byłby remis. Mimo, że po Piaście widać było kulturę gry w ekstraklasie, to z sytuacji nie wydaje mi się, żeby byli drużyną zasługującą na zwycięstwo. W I lidze prowadząc w meczu nie oddawaliśmy już tego zwycięstwa. Tutaj prowadziliśmy i pozwoliliśmy sobie wyszarpać je z rąk.

Beniaminek z Sosnowca może doprowadzić do zaskakującego transferu, włodarze klubu rozmawiają z przedstawicielami Janusza Gola, byłego zawodnika rosyjskiego Amkaru Perm. Możliwe są powitania, ale także pożegnania. Coraz więcej wskazuje na to, że do pierwszoligowego Rakowa Częstochowa na zasadzie transferu definitywnego odejdzie napastnik Zagłębia, Szymon Lewicki.

Typ: zwycięstwo Zagłębia Lubin, kurs LV BET – 1.55

Typ 2:Patryk Tuszyński strzeli bramkę, kurs LV BET – 2.70

KORONA Kielce – LEGIA Warszawa, sobota 20:30

Będąca w poważnym kryzysie Legia przyjedzie na gorący teren do Kielc. Słaba forma Legii na inaugurację rozgrywek staje się tradycją, posada trenera Deana Klafurica ma być zagrożona, ale.. pojawia się coraz więcej głosów, że Adam Nawałka przez problem ze skompletowaniem sztabu i wątpliwości, co do długości umowy nie zadeklarował jednoznacznie, że będzie następcą Chorwata, który tak skomentował całą sytuację: Na ten moment mam kontrakt z Legią. Pracuję tak, aby zostać w klubie przez 100 lat, ale wiem jaki jest futbol i praca trenera. Podchodzę do swoich obowiązków bardzo sumiennie. Mam bardzo dobre relacje z Adamem Nawałką od momentu, kiedy był trenerem reprezentacji Polski. Szanuję każdego trenera, Nawałkę także.

Po przegranym meczu z Trnavą dodał:- Nie jestem człowiekiem, który szuka wymówek. Dzisiaj jednak muszę wytłumaczyć, dlaczego moi piłkarze wyglądali tak na boisku. Wielu piłkarzy oraz członków sztabu nabawiło się wirusa. Całą noc wymiotowali i mieli gorączkę, przez co mieliśmy problem ze skonstruowaniem składu. Carlitos, Antolić, Kante, Szymański, Malarz oraz ludzie ze sztabu – wielu ludzi z naszego zespołu cierpiało na wirusa. Nie znamy powodów tego wirusa, ale wszyscy czuliśmy się słabsi.

Dziwna sytuacja, o którą pretensje po wtorkowym meczu miał mieć także właściciel klubu Dariusz Mioduski, do dyspozycji sztabu trenerskiego Legii byli przecież inni zawodnicy, może słabsi piłkarsko, ale na pewno w pełni sił.

Nowy piłkarz Korony Felicio Brown Forbes, reprezentant Kostaryki, który może zagrać na pozycji skrzydłowego lub ofensywnego pomocnika. Do klubu z Kielc dotarł jego certyfikat i będzie mógł zagrać. Zgłoszony został także Maciej Firlej, młody napastnik pozyskani za 160 tysięcy złotych ekwiwalentu z trzecioligowej Ślęzy Wrocław. Z drużyną Korony trenuje były bramkarz Wisły Kraków, Michał Miśkiewicz, który wrócił z portugalskich wojaży.

Para stoperów Korony w inauguracyjnym meczu w Zabrzu – Kovacević i Malarczyk, nie wyglądała zbyt pewnie. Diaw zszedł w 15 minucie przez kontuzję, ale odbył większość jednostek treningowych i według trenera będzie do dyspozycji. Tak ten mecz skomentował właśnie Piotr Malarczyk: – Jak na pierwszy mecz i przebieg całego spotkania to wydaje mi się, że jest trochę niedosytu. Myślę, że w większości momentów przeważaliśmy na boisku, choć zdarzyło się też kilka błędów, zwłaszcza w pierwszej połowie. Nasza przewaga w wielu chwilach była jednak na tyle duża, że mogliśmy się pokusić o udokumentowanie tego drugą bramką.

Trener Lettieri przed meczem z Legią: – Chcemy zebrać punkty w domu, bo potem mamy trudny wyjazd do Płocka. Trzeba jak najszybciej punktować. Zawsze chcemy grać ofensywnie. Nieważne, czy z jednym napastnikiem, czy z dwoma, czy z trzema. Nie wiemy jeszcze do końca, na jaki wariant się zdecydujemy. Zagłębie pokazało, że można się wycofać i grać na kontry. Wszystko jest możliwe. W naszym składzie dojść może do maksymalnie dwóch zmian.

Znamy się z Legią nie od dziś. Rozegraliśmy przeciwko sobie wiele spotkań i zazwyczaj były to efektowne starcia. Padało w nich wiele bramek, a co najważniejsze nie były one jednostronne. To nie jest mój problem, ale według mnie Legia na pewno skupi się na rewanżu w eliminacjach Ligi Mistrzów. Czy my zagramy inaczej? Myślę, że z naszym trenerem to nie jest żadna nowość. Jesteśmy przyzwyczajeni do zmian i najpewniej zobaczymy je również w ich drużynie. Póki co nie wiemy jednak jak zagra i jedna i druga drużyna. Znam doskonale Legię, rozegrałem przeciwko niej wiele spotkań i wiem, że nawet przez chwilę nie można stracić koncentracji. W przypadku Legii to bardzo prawdopodobne, że stworzą coś z niczego. Jeśli nie traktuje się ich poważnie i dopuści się do tego, to można się już z tego nie podnieść. – podkreślał środkowy pomocnik Korony Kielce, Mateusz Możdżeń.

Imponującą jak na warunki naszej ligi i raczej największa od lat kadra Legii zaczęła coraz bardziej ulegać pomniejszeniu. Środkowy obrońca William Remy ma poważny problem z chrząstką, Krzysztof Mączyński ma stłuczenie śródstopia z lekkim skręceniem stawu skokowego lewego. Michał Kopczyński został wypożyczony do nowozelandzkiego Wellington Phoenix FC występującego na co dzień w australijskiej A-League. Natomiast Adam Hlousek wyraził chęć odejścia do amerykańskiej MLS, gdzie według moich informacji dwa kluby są skłonne do zakontraktowania Czecha.

Ogólnie mamy problem. Mówię o całym zespole. Pozwalamy przeciwnikom na za dużo, i każdy rywal to wykorzystuje. – Nie graliśmy przeciwko trenerowi, jeśli ktoś tak myśli, to nieprawda. Jestem długo w piłce i wiem, że pierwszą osobą, która traci posadę po niepowodzeniach, jest trener. Po prostu musimy wymagać więcej od siebie i być lepsi, bo to wygląda fatalnie. – Wydaje mi się, że w tym sezonie nie powinniśmy mieć problemów z aklimatyzacją, bo wszystkie transfery dokonały się w odpowiednim momencie. To nie jest dla mnie wytłumaczenie. – Kapitan Legii Miroslav Radović.

Statystyki:

  • W 8 ostatnich meczach, 6 raz obie drużyny strzelały bramkę.
  • Ciekawa statystyka spalonych pomiędzy obiema drużynami w 5 ostatnich meczach: 9, 7, 4, 6, 5 – statystyka o tyle ciekawa, że najczęściej są 2 czy 3 spalone w meczu.
  • W 5 ostatnich bezpośrednich meczach na stadionie w Kielcach, 3 razy padał over 2.5.

Typ: BTTS, kurs LV BET – 1.67