Grzegorz Krychowiak był gwiazdą Sewilli i ważnym elementem polskiej reprezentacji podczas EURO. Rosnące notowania Polaka pozwoliły mu na przenosiny do Paryża. Wydawało się, że wszystko będzie pięknie, wielki klub oraz duże pieniądze. Kolejny krok w rozwoju sportowca. Rzeczywistość okazała się brutalna, gdyż pomocnik marnuje się w stolicy Francji, nie występując w meczach. Trzeba jasno stwierdzić, że była to zła decyzja. Jednak nie dla jego kieszeni.

Latem podpisywał lukratywny kontrakt z PSG. Umowa na pięć lat z zarobkami 4,8 mln euro rocznie. Zaczęło się wspaniale. Perspektywa kariery Grzegorza Krychowiaka rysowała się pięknymi kształtami. Dla katarskich szejków to nic. Na pensje wszystkich swoich piłkarzy w Paryżu wydają ponad 100 mln euro rocznie. Żona polskiego reprezentanta także zapewne była zadowolona, ponieważ nie tylko jej mąż dostał podwyżkę, ale dla każdej kobiety przeprowadzka do stolicy Francji musi być zadowalająca. Kilka miesięcy po transferze sportowa strona nie wygląda dla Krychowiaka obiecująco. Zlatan Ibrahimović odpowiadając na pytanie, co mu się najbardziej podobało w PSG, odrzekł krótko – pensja. Klub z podobnym wnioskiem będzie opuszczał Polak, który rozegrał zaledwie sześć meczów w wyjściowym składzie.

Obecna sytuacja nie świadczy o braku umiejętności kadrowicza. Po prostu duża konkurencja nie pozwoliła mu się przebić do pierwszej jedenastki zespołu, w efekcie czego siedzi na ławce. Wiele klubów od razu zwęszyło niezadowolenie Grzegorza Krychowiaka i postarają się go pozyskać latem. Polski reprezentant był nawet zmuszony występować w spotkaniach rezerw PSG. Jednym z klubów, które już wyrażają chęci na jego usługi, jest Nantes. Przejście do mniejszego klubu nie musi oznaczać regresu czy mniejszych ambicji sportowca. Wręcz przeciwnie. W obecnej sytuacji jest jednym z wielu. W innym klubie mógłby być tym, który napędza swoją ekipę. Jego umiejętności posłużyłyby wielu zespołom do polepszenia gry. Tymczasem Grzegorz Krychowiak marnuje się, grzejąc ławkę w Paryżu. Z pewnością wygodną i ciepłą. Innym klubem, który już zaczyna wyciągać rękę do kadrowicza jest Roma, który jest większą marką niż francuskie Nantes. Za transferem z pewnością może przemawiać fakt, jak podaje „Corriere Della Sera”, że dyrektorem sportowym włoskiego klubu zostanie Monchi, który tę samą funkcję piastuje w Sewilli. Nowy dyrektor z chęcią pomógłby sobie i Grzegorzowi Krychowiakowi, ustalając jego przejście do ligi włoskiej. Polski pomocnik został już oficjalnie wystawiony na sprzedaż, a chętnych nie powinno zabraknąć. Możemy liczyć, że kadrowicz znowu rozwinie skrzydła, ponieważ niewątpliwie ma jeszcze w sobie drzemiący potencjał.

View this post on Instagram

💪💪💪 #training

A post shared by Grzegorz Krychowiak (@grzegorz.krychowiak) on

Niektórzy powiedzą, że to nie kwestia lepszych konkurentów. Polak nie wpasował się w układankę. Nie wiemy, jak wygląda sytuacja w szatni, jednak w PSG jest paru piłkarzy, którzy od lat mają swoją pozycję i wzajemnie się wspierając, nie dopuszczają nowych do głosu. Nie można też krytykować Grzegorza Krychowiaka za decyzje. Dobrze dla niego, skoro uważał się za jednego z najlepszych pomocników na świecie. Trzeba mierzyć wysoko. Szacunek za podjętą walkę, ponieważ mógł już się poddać w zimowym okienku transferowym, lecz dalej walczy o swoje. Zebrał kolejne doświadczenia, szkoda, że tak mało podczas oficjalnych spotkań. Czas ruszyć dalej, ale nie jest powiedziane, że piłkarz kadry nie wróci – czy to do PSG, czy innego wielkiego klubu ze ścisłej czołówki, przebijając się do wyjściowej jedenastki. Sportowiec kształtuje się całe życie, a bohater artykułu ma zaledwie 27 lat. Szczyt kariery jeszcze przed nim.

Nadzieją na sprawdzenie formy Grzegorza Krychowiaka była reprezentacja Polski. Adam Nawałka nadal darzy pomocnika dużym zaufaniem. Jego charakterystyka wkomponowuje się w taktykę kadry w przeciwieństwie do PSG. Na nieszczęście sportowca doznał kontuzji i musiał opuścić zgrupowanie. Mecz przeciwko Czarnogórze był pierwszym eliminacyjnym od 2012 roku, w którym w barwach biało-czerwonych nie wystąpił piłkarz reprezentujący aktualnie PSG. O nie najlepszej chemii w Paryżu może świadczyć fakt, że PZPN dostał pismo, mówiące o zakazie wypowiadania się Grzegorza Krychowiaka na temat sytuacji w klubie.