Przyszedł czas na rozgrywki grupy B. W pierwszych starciach tej piekielnie mocnej grupy zmierzą się Serbowie z Portugalią i Hiszpanie z Macedonią. Szczególnie to pierwsze starcie zasługuje na uwagę. W drugiej rywalizacji La Furia Roja to zdecydowany faworyt i ciężko upatrywać szans Macedonii na końcowy triumf.

Portugalia vs Serbia

Starcie, które odbędzie się w Bydgoszczy na papierze wygląda naprawdę dobrze. Obie drużyny mają bardzo dużo jakości w swoich zespołach, dlatego można się spodziewać widowiska. Portugalczycy przed dwoma laty zajęli drugie miejsce na Euro ulegając w finale Szwecji. Natomiast Serbowie w tym czasie zostali wicemistrzem świata do lat 20 w Nowej Zelandii. To tylko jasno pokazuje z jakim meczem mamy do czynienia.

Kluczowe pojedynki:

Ruben Neves vs Sasa Lukić

Kluczowym punktem rywalizacji będzie na pewno walka w środku pola między typowymi defensywnymi pomocnikami. Po stronie Portugalii w tej roli wystąpi Ruben Neves, natomiast u rywala Sasa Lukić. Pomocnik FC Porto wypłynął jakiś czas temu na europejskie wody i co roku głośno jest w kwestii jego transferu. W opinii skautów ma jeden z największych potencjałów na świecie. Dlatego warto śledzić jego karierę. Jego główne zalety to przede wszystkim odbiór piłki, dobre przerzuty i uderzenia z dystansu. Sasa Lukić obecny sezon musi spisać na straty nie udało mu się wywalczyć miejsca w Torino. Wystąpił tylko w siedmiu starciach od pierwszej minuty, jednak dla reprezentacji Serbii to kluczowy gracz. Bardzo dobrze czuje się w odbiorze i czytaniu gry, jednak często gubi dyscyplinę taktyczną.

Renato Sanches vs Marko Grujić

Renato Sanches ma za sobą bardzo rozczarowujący sezon. Wydawało się, że po bardzo dobrym Euro we Francji przebije się do składu Bayernu i jego talent będzie dalej szlifowany. Niestety doznał przestoju. Obecnie zespół z Monachium zakupił kolejnego pomocnika, co pokazuje, że młody zawodnik raczej nie jest brany w kontekście pierwszej jedenastki na nową kampanię. Sporo mówi się o zainteresowaniu między innymi Monaco. Myślę, że byłby to idealny wybór, jednak od plotki do realizacji bardzo daleka droga. Jeśli Portugalia na kogoś liczy to właśnie na niego. Świetnie przygotowany fizycznie oraz wybiegany gracz powinien błyszczeć w tym turnieju. Jednak jak wiadomo brak regularnych występów ma spory wpływ na formę, co zobaczyliśmy we wczorajszym meczu Polski. Marko Grujić to zawodnik Liverpoolu. U Jurgena Kloppa nie dostaje zbyt dużej liczby szans, w obecnym sezonie rozegrał tylko 38 minut na poziomie Premier League. Trzeba jednak pamiętać, że konkurencją na jego pozycji w The Reds jest Coutinho.  Wyzwanie przed nim postawione to naprawdę ogromny ciężar dla młodego piłkarza. W barwach Serbii jest kluczowy. Głównie na nim opiera się gra drużyny. Portugalczycy z pewnością poświęcą mu sporo uwagi na odprawie.

Bruma vs Andrija Zivković

Pojedynek skrzydłowych to także będzie walka na najwyższym poziomie. Po jednej stronie wychowanek Sportingu Lizbona, który w obecnej kampanii błyszczał na boiskach Turcji w barwach Galatasaray. Po drugiej zawodnik Benfiki Lizbona, który jest bardzo dobrze znany szczególnie graczom Football Managera. Bruma swoją formą w tym roku zapracował sobie na transfer do RB Lipsk, a więc objawienia tego sezonu Bundesligi. Nic dziwnego 11 goli, sześć asyst i średnia nota 7,69 za cały sezon to kapitalny wynik. Obok Renato Sanchesa to zdecydowanie największa gwiazda drużyny, a wydaje mi się, że może być nawet bardziej uważnie kryty niż piłkarz Bayernu. Zivković to perełka odkryta w barwach Partizana Belgrad. Szybko wypatrzyli go skauci Benfiki i sprowadzili do Lizbony. Bardzo dobre występy na mistrzostwach świata u20 nie mogły umknąć ich uwadze. Predyspozycje tego gracza strasznie przypominają Arjena Robbena. Dobry gaz, zejście z prawego skrzydła do lewej nogi i uderzenie. Typowy schodzący skrzydłowy.

Hiszpania vs Macedonia

Ten mecz określany jest mianem bitwy Dawida z Goliatem i nie ma co się dziwić. Macedonia to największy kopciuszek w całej stawce zespołów. Z kolei Hiszpanie przywieźli na ten turniej niesamowity skład. Wystarczy spojrzeć na linię ataku, którą stanowią zawodnicy Barcy, Realu czy Milanu. Przez ekspertów typowani są jako główny kandydat do końcowego triumfu i nic dziwnego. Na początek dostali najsłabszego rywala, który powinien być dobrą rozgrzewką przed pozostałymi meczami tej grupy.

Sandro Ramirez vs Victor Angelov

Napastnicy w tym meczu będą mieli na swoich barkach wymagające zadanie. Macedonia najprawdopodobniej znając siłę rywala cofnie się pod swoją bramkę. W wyniku tego Sandro Ramirez będzie musiał się sporo napracować, aby skruszyć mur. Jednak jeśli myśli o transferze do Evertonu w miejsce Lukaku to z  takimi przeszkodami musi sobie radzić. Obecny sezon La liga był dla niego przełomowy. W 28 spotkaniach zdobył 14 goli i 6 asyst, co znacząco podniosło jego markę i wartość w świecie piłki. Victor Angelov w tym meczu będzie miał również bardzo niewdzięczne zadanie, starać sie utrzymać wybitą przez kolegów piłkę w ataku i dać zespołowi oddech. Prawdopodobnie będzie w tym osamotniony, więc od tego jak sobie poradzi sporo zależy.

Marco Asensio vs David Babunski

Zawodnik Realu ma za sobą sezon, o którym zapewne nawet mu się nie śniło przed rozpoczęciem. Bardzo szybko trafił do pierwszej drużyny i nie tylko w niej był, ale odgrywał kluczowe role. Gole, asysty czy znakomite dryblingi  sprawiły, że z miejsca stał się ulubieńcem fanów. Na tym Euro spoczywa na jego barkach spora odpowiedzialność, największej gwiazdy zespołu. Gdyby Hiszpania zawiodła może być obwiniany za  taki obrót spraw. Niesamowity potencjał oraz klasa powinna zaprowadzić La Furia Roja w tym turnieju nawet do medalu. Po stronie rywala kluczowym graczem jest David Babunski mający za sobą już występy w seniorskiej reprezentacji kraju. Zawodnik Crveny Zvezdy Belgrad to perła w koronie trenera. Dobrze wyszkolony technicznie i obdarzony umiejętnością rozgrywania piłkarz stanie przed ciężkim zadaniem, jednak jeśli ktoś ma zaskoczyć Hiszpanów to właśnie on.

Podsumowując oba spotkania, tak jak wspomniałem wcześniej w meczu Hiszpanów widzę ich w roli zdecydowanego faworyta. Moim zdaniem pewnie rozpoczną turniej od przekonywującego zwycięstwa. forBet na wygraną La Furia Roja z handicapem 0:2 daje kurs 2,30. W starciu Portugalii z Serbią zdecydowanie ciężej wskazać pewniaka. Obie drużyny bardzo dobrze prezentowały się w rozgrywkach grupowych i mają naprawdę mocne kadry. Myślę, że zadecyduje dyspozycja dnia, ze wskazaniem na Portugalię. Najbezpieczniejszym typem w tym pojedynku będzie obstawienie kursu 1,80 ,że obie strzelą.