Był trzecim zarażonym w NBA zawodnikiem, a teraz jest już w pełni zdrowy. Christian Wood czuje się znakomicie, jak przekazał w środę jego agent. Tym samym gracz Detroit Pistons jest pierwszym oficjalnie wyleczonym z koronawirusa zawodnikiem NBA.

Najpierw był Rudy Gobert, potem Donovan Mitchell, a następnie właśnie Christian Wood. Nie wiadomo, w jaki sposób Wood zaraził się koronawirusem, ale wykryto go u niego po spotkaniu z Utah Jazz, w którym to 24-latek wielokrotnie ścierał się z Gobertem. Zresztą on jako jedyny z całej drużyny miał pozytywny wynik, dlatego też można podejrzewać, że być może rzeczywiście zaraził się od francuskiego środkowego. Nie przeszkodziło mu to jednak zaliczyć znakomitego spotkania: Wood zdobył w tamtym meczu 30 punktów oraz zebrał z tablic jedenaście piłek, a dwóch kolejnych spotkaniach zdobywał 22 punkty oraz rekordowe 32 oczka przeciwko 76ers!

Były to kolejne jego bardzo dobre występy w ostatnim czasie. 24-letni podkoszowy wreszcie otrzymał bowiem szansę na więcej minut i błyszczy w barwach Pistons odkąd tylko z Detroit odszedł Andre Drummond. W przekroju całego sezonu notuje on średnio 13.1 punktów oraz 6.3 zbiórek na mecz, co jest jego najlepszymi osiągami w karierze. Detroit to już piąte miasto w karierze Wooda po tym jak nie znalazł dla siebie miejsca w Filadelfii, Charlotte, Milwaukee oraz Nowym Orleanie. Do tej pory w NBA potwierdzono tymczasem dziesięć przypadków koronawirusa wśród zawodników oraz kilka przypadków zarażenia wśród pracowników klubów.