W nocy ze środy na czwartek czeka nas kilka bardzo ciekawych spotkań towarzyskich. International Champions Cup to rozgrywki, które co roku przyciągają uwagę najlepszych drużyn na świecie. Podobnie jest tym razem, a zestaw spotkań jest naprawdę ciekawy. Wystarczy wspomnieć, ze już o 1:00 naszego czasu Juventus zmierzy się z Bayernem, godzinę później rywalizacja Liverpoolu z Manchesterem City, a na zakończenie wybierzemy się na pojedynek Romy z Tottenhamem, który rozpocznie się o 4:00. Jak ktoś narzekał na wakacyjną nudę po zakończeniu mundialu to z pewnością będzie miał co oglądać.

Sprawdź najlepsze kursy i bonusy na Ekstraklasę w Fortunie!
Kod promocyjny: 20free

Fortuna

Możemy porozmawiać – dołącz do darmowej grupy typerskiej Zagranie na Facebooku!

Wchodzę do grupy

Kliknij i rozwiń poniższe zakładki \/

Bayern Monachium

Spotkanie Bayernu z Juventusem rozpocznie się o godzinie 1:00 polskiego czasu. Mecz odbędzie się na obiekcie Lincoln Financial Field w Filadelfii. Rywalizacje tych drużyn w ostatnich latach przynosiły kibicom wiele emocji. Po raz ostatnie oba zespoły spotkały się na boiskach Ligi Mistrzów w 2016 roku, kiedy po dogrywce lepsza okazała się drużyna z Niemiec. Bawarczycy mają za sobą już jedno spotkanie kontrolne na ICC. W sobotę rozprawili się z drużyną PSG 3:1, jednak do 60. minuty przegrywali po bramce Weah. Jednocześnie było to pierwsze spotkanie, w którym swoją nową drużynę poprowadził Niko Kovać. Trzeba przyznać, że skład Bayernu na to spotkanie był mocny. Podczas, gdy Paryżanie wypuścili w bój wiele nieznanych nazwisk pod opieką Buffona, Gwiazda Południa desygnowała do gry między innymi Renato Sanchesa, Javiego Martineza oraz skrzydła w pakiecie Robbery. Moim zdaniem w starciu z Juventusem możemy zobaczyć również mocny garnitur ekipy z Bawarii. W dotychczas rozegranych starciach obu drużyn w XXI wieku mieliśmy 10 potyczek. Bayern wygrał pięć razy, w tym raz po dogrywce. Juventus odniósł trzy zwycięstwa i dwukrotnie padł remis. Jak będzie tym razem? Mecze towarzyskie to zazwyczaj zagadka, jednak myślę, ze szala delikatnie przechyla się na korzyść piłkarzy Kovaca.

Juventus FC

Obecne lato w Turynie jest wyjątkowo gorące. Stara Dama nie próżnuje na rynku transferowym, a do zespołu dołączyli już między innymi: Mattia Perin, Mattia Caidara, Joao Cancelo, Emre Can, Leonardo Spinazzola oraz autor największego hitu transferowego ostatnich lat – Cristiano Ronaldo. Transfer Portugalczyka to pokaz siły, ale także ambicji Juve.

Tak wygląda pierwotnie zgłoszona przez Juventus kadra na wyjazd do USA: Szczęsny, De Sciglio, Chiellini, Benatia, Pjanić, Khedira, Marchisio, Alex Sandro, Caldara, Barzagli, Perin, Joao Cancelo, Pinsoglio, Emre Can, Rugani, Beruatto, Del Favero, Bernardeschi, Fernandes, Macek, Kastanos, Clemenza, Pereira Da Silva, Beltrame, Favilli, Di Pardo, Fagioli.

Jak widać spotkanie z Bayernem nie będzie okazją do debiutu dla CR7. Na to wydarzenie trzeba będzie jeszcze poczekać, jednak Allegri ma wiele ciekawych nazwisk do ułożenia mocnej wyjściowej jedenastki. Dla Starej Damy będzie to otwarcie sezonu, ponieważ do tej pory nie rozegrali żadnego oficjalnego sparingu. W związku z tym, ciężko wyciągać jakiekolwiek wnioski, ale trzeba zauważyć, że w ofensywie szału nie ma pod kątem nazwisk. Bernardeschi i długo, długo nic.

Statystyki:

  • Juventus nie rozegrał do tej pory żadnego sparingu.
  • Bayern ma za sobą jedno spotkanie kontrolne wygrane 3:1 z PSG.
  • Oba zespoły w ostatnim czasie mierzyły się 10 razy.
  • Każde z tych spotkań miało miejsce na boiskach Ligi Mistrzów.
  • Pięć zwycięstw Bayernu, trzy Juve i dwa remisy.
  • W pięciu ostatnich meczach z Juventusem, Bayern zdobywał przynajmniej dwie bramki.

Co obstawiać?

W tym meczu obstawiamy +2,5 bramki. Kurs jak na spotkanie towarzyskie nie jest najniższy. Wątpię, żeby Juve zagrało w tym meczu po włosku i kurczowo broniło swojej bramki. Moim zdaniem będzie to otwarte spotkanie, w którym ciężko wskazać faworyta, choć delikatnie kierowałbym się w stronę Bayernu.

Zdarzenie: Juventus vs Bayern Monachium

Typ: +2,5 gola

Kurs: 1.64

Manchester City

Pep Guardiola po zdobyciu mistrzostwa w poprzednim sezonie nie musiał szastać gotówką. W tej chwili na Etihad dołączył tylko jeden nowy piłkarz – mowa o Riyadzie Mahrezie. Algierczyk był łączony z przenosinami do The Citizens przez ostatni rok i w końcu mu się udało. Dla City będzie to kolejna opcja na skrzydłach, a trzeba przyznać, że powoli robi nam się tłok. Mahrez, Sane, Sterling i Bernardo Silva – na brak jakości na pewno nikt nie będzie narzekał. Obywatele starali się również o zakup środkowego pomocnika. Transfer Jorginho nie wypalił, ponieważ sam piłkarz wolał podążyć za Maurizio Sarrim, który wprowadził go na tak wysoki poziom. Teraz Guardiola zwrócił swoją uwagę w stronę Kovacića oraz Pjanića. Ciężko określić czy któryś z tych ruchów dojdzie do skutku, ponieważ Real i Juve bardzo wysoko wyceniły swoich piłkarzy. The Citizens mają już w nogach jedno spotkanie, podczas tegorocznego International Champions Cup. Rywalizacja z Borussią Dortmund zakończyła się dla nich porażką 1:0 po bramce Gotze, jednak trzeba przyznać, że Pep ostro poszalał ze składem. Drugim sparingiem będzie rywalizacja wewnątrz Premier League, ponieważ zmierzą się ze swoim nemezis. Liverpool z Jurgenem Kloppem ma serię trzech kolejnych zwycięstw nad aktualnym mistrzem Anglii. Jak będzie tym razem?

Liverpool FC

Jeśli szukać gdzieś króla letniego polowania to oprócz Juventusu głównym kandydatem do tytułu jest właśnie ekipa The Reds. Jurgen Klopp nie próżnował na rynku, już zimą Liverpool zaklepał sobie transfer Naby’ego Keity. Były pomocnik RB Lipsk od pierwszych dni prezentuje się wyśmienicie i można śmiało stwierdzić, że będzie wielkim wzmocnieniem. Kolejnym krokiem było podpisanie kontraktu z Fabinho, który poprzednie lata spędził w AS Monaco. Defensywny pomocni k z pewnością doda wiele fizyczności w środkowej strefie boiska, a Jordan Henderson może zacząć się obawiać o swoją pozycję. The Reds bardzo długo walczyli o podpisanie Nabila Fekira, jednak w tej chwili transfer wygląda na niemożliwy do zrealizowania. Gdy osiągnięto już porozumienie i zawodnik przechodził testy medyczne, zarząd klubu z Merseyside postanowił zbić cenę w związku ze starą kontuzją kolana. Prezesowi Lyonu takie zachowanie się nie spodobało i zerwał negocjacje. Mimo wszystko i tak nie ma tragedii, ponieważ od razu po mundialu udało się znaleźć szybkie antidotum. Za 13 milionów funtów do drużyny dołączył Xherdan Shaqiri, co jak na angielskie warunki jest przeceną. Jako uzupełnienie kadry jest to znakomity ruch, który nie jest obarczony żadnym ryzykiem. Mam wrażenie, że Klopp może wiele wycisnąć z tego piłkarza. Na zakończenie, a przynajmniej tak się wydaje po słowach trenera na Anfield dokonano jeszcze jednego zakupu. Pozycja bramkarza po ostatnim finale Ligi Mistrzów stanęła pod mocnym ostrzałem kibiców i mediów. Domagano się transferu i fani mogą być zadowoleni. Z AS Romy przyszedł Alisson Becker, za rekordowe 65 milionów funtów + kolejne możliwe bonusy. Loris Karius na pewno nie jest zadowolony z takiego obrotu spraw, jednak jego dyspozycja w meczu z Borussią tylko potwierdziła słuszność tego ruchu. Trzeba przyznać, że The Reds mają teraz kapelę na mistrzostwo i każdy inny wynik drużyny Kloppa zostanie odebrany jako porażka.

Statystyki:

  • Obywatele rozegrali tylko jedno spotkanie kontrolne z BVB, przegrane 1:0
  • Liverpool rozegrał już pięć sparingów przed nowym sezonem.
  • The Reds pokonali Chester, Tranmere oraz Blakcburn. Zremisowali z Bury 0:0, a w niedzielę polegli w starciu z Borussią Dortmund 3:1.
  • W trzech z pięciu rozegranych sparingów piłkarze Kloppa nie stracili gola.
  • Trzy z pięciu sparingów The Red to wyniki +2,5 gola.
  • Liverpool wygrał trzy poprzednie rywalizacje z Manchestem City.
  • Cztery ostatnie starcia obu zespołów to wyniki +2,5 gola.

Co obstawiać?

W tym meczu stawiamy na fwaoryta, jakim w moich oczach i bukmacherów jest Liverpool. Jurgen Klopp ma patent na Pepa Guardiolę, dlatego moim zdaniem The Reds będą górą. Manchester City nie ma do dyspozycji najlepszego składu, więc bardzo możliwe, że Obywatele po raz kolejny zdeycydują się na przemeblowane ustawienie z wieloma młodymi graczami.

Zdarzenie: Manchester City vs Liverpool

Typ: 2

Kurs: 1.92

AS Roma

Na zakończenie wybierzemy się na rywalizację AS Romy z Tottenhamem Hotspur. Letnie mercato było o wiele ciekawsze w Rzymie, gdzie działo się naprawdę wiele. Zacznijmy od tego, że zespół ze stolicy Włoch opuścili Radja Nainggolan, który przeniósł się do Interu. Kolejnym wartościowym graczem z poprzedniej kampanii, który odszedł jest Alisson Becker. Autor rekordowego transferu na pozycji bramkarza na świecie. Z drużyną pożegnał się również jego etatowy zmiennik – Łukasz Skorupski. Polak w poszukiwaniu regularnej gry przeniósł się do Bolognii. Warte odnotowania jest również odejście Bruno Peresa i Juana Iturbe. Na linii przychodzącej działo się zdecydowanie więcej. Monchi po raz kolejny ruszył na polowanie i nie wrócił z pustymi rękoma. Okienko rozpoczęło się od klepnięcia transferu Javiera Pastore, który po latach gry w Ligue 1 wraca na boiska Serie A. Ofensywny pomocnik ma załatać dziurę po odejściu Radji. Kolejnym ważnym posunięciem było podpisanie Justina Kluiverta, który wzbudzał zainteresowanie wielu klubów Europy, nie tylko przez pryzmat swojego nazwiska. Młody skrzydłowy trafił w odpowiednie miejsce, żeby wyrobić sobie markę. W ramach transakcji wiązanej z Interem do Rzymu przenieśli się również Nicola Zaniolo oraz Davide Santon. Zakontraktowano również kilku młodych graczy, jak Bianda czy Corić. Wykupieni zostali Schick oraz Defrel, a na ławkę ściągnięty został Antonio Mirante. No własnie, a kto będzie pierwszym bramkarzem Romy w tym sezonie? Nikt inny jak Robin Olsen, który wypromował swoje nazwisko na mundialu w Rosji. Szwed nie ma imponującego CV, jednak dobra postawa zaowocowała transferem do Serie A. Wydawało się, że Wisienką na torcie w układance Monchiego będzie Malcom. Brazylijski prawoskrzydłowy w poprzednim sezonie zdobył 12 bramek i zaliczył siedem asyst. Znakomita dyspozycja zagwarantowała mu zainteresowanie europejskiego topu. Roma dogadała się z Bordeaux na kwotę 36. milionów, zawodnik miał zaplanowany lot, kibice czekali, testy medyczne wstępnie były ustalone. Kluby dodały oficjalne informacje o porozumieniu, ale w poniedziałkowy wieczór do akcji wkroczyła Barcelona. Duma Katalonii przebiła ofertę Romy i to właśnie do tego klubu trafi Brazylijczyk. Można mówić o małej zemście za ćwierćfinał Ligi Mistrzów. Oba zespoły zmierzyły się przed rokiem w ramach ICC. Spotkanie wygrała ekipa z Włoch 3:2. Rzymianie mają za sobą już dwa rozegrane sparingi. Najpierw pokonali 9:0 ogórków z Latiny, a następnie zremisowali 1:1 z Avellino. Jak będzie w trzecim starciu?

Tottenham Hotspur

Co słychać w klubie z Londynu? Daniel Levy na pewno nie ma pracowitych wakacji. Do tej pory Tottenham nie dokonał żadnego transferu przed nowym sezonem. Wiele pisze się o zainteresowaniu Jack’iem Grealish’em, jednak od doniesień medialnych do transferu bardzo daleka droga. Praktycznie jak co roku z transferem na White Hart Lane jest łączony Wilfried Zaha, jednak wszystko wskazuje na to, że po raz kolejny nic z tego. Wiele pisało się również o transferze Mathiasa de Ligta z Ajaxu, a jak wiadomo ten szlak handlowy, jeśli chodzi o stoperów Koguty mają dobrze przetarty. Wszystko wskazuje na to, że Mauricio Pochettino zachowa cały kręgosłup z poprzedniej kampanii. Ucichły doniesienia o możliwym odejściu Danny’ego Rose’a czy Moussy Dembele. Jedynym bardzo prawdopodobnym odejściem jest sprawa Toby’ego Alderweirelda. Belgijski stoper w zeszłym sezonie większość czasu spędził w gabinetach lekarzy, więc nie można tu mówić o podstawowym piłkarzu, jednak swoją klasę potwierdził na mundialu. Najbliżej do zakontraktowania tego zawodnika jest Manchester United. W tym sezonie Koguty nie rozegrały jeszcze żadnego sparingu. Rywalizacja z Romą będzie ich pierwszym testem, a warto wspomnieć, ze przed rokiem przegrali z tym rywalem 3:2. Czy będzie to dobra okazja do rewanżu? Szczerze mówiąc wątpię, ponieważ praktycznie cały podstawowy skład Spurs ma teraz wakacje po mundialu, co oznacza, że Poch nie będzie miał wielkiego pola do manewru. Występy młodych graczy oraz piłkarzy, którzy nie pojechali na mundial mogą mocno skomplikować rywalizację z Romą.

Statystyki:

  • Przed rokiem oba zespoły miały okazję mierzyć się w ramach ICC.
  • Górą była Roma, która wygrała 3:2.
  • Rzymianie mają za sobą już dwa rozegrane sparingi. Najpierw pokonali 9:0 Latinę, a następnie zremisowali 1:1 z Avellino.
  • Koguty nie rozegrały w tym sezonie żadnego sparingu.
  • Cztery z pięciu ostatnich wyników Romy to rezultaty -2,5 gola.
  • Koguty zakończyły poprzedni sezon dwoma zwycięstwami na boiskach Premier League.

Co obstawiać?

W tej rywalizacji mój typ kieruje się w stronę ekipy z Włoch. Roma dysponuje lepszym składem na tournee po USA. Mimo wszystko ze względu na to, ze jest to sparing lepiej będzie się zabezpieczyć i w tym przypadku decydujemy się na podpórkę.

Zdarzenie: AS Roma vs Tottenham Hotspur

Typ: 10

Kurs: 1.42

Tak prezentuje się nasz kupon na czwartkowe mecze. Ciężko cokolwiek prorokować z uwagi na charakter tych spotkań. Trenerzy często decydują się na spore rotacje, jednak myślę, że warto podnieść sobie emocje, żeby nie zasnąć w nocy! 🙂

ICC