Ligowa kolejka we Włoszech, podobnie jak w Anglii wraca z porządnym hitem. Na Stadio Olimpico w Rzymie, AS Roma podejmie Napoli. Te dwie ekipy w ostatnich latach regularnie walczą o miejsce za plecami Juve. W ubiegłej kampanii lepsi okazali się Rzymianie, jednak teraz to zespół Maurizio Sarriego prowadzi w tabeli. Do tej pory oba kluby przeszły przez terminarz ligowy bez porażki, czy po tej rywalizacji dojdzie do zmiany?

ForBET bonus

Zarejestruj się u bukmachera forBET i odbierz bonus powitalny aż do 650 PLN! Oferta dostępna tylko dla czytelników Zagranie z kodem promocyjnym: 650.

AS Roma

W poprzednich latach oba zespoły walczyły ze sobą na śmierć i życie o miejsce numer dwa. Trzecia pozycja sprawiała, że przegrany musiał grać w eliminacjach, a AS Roma przed rokiem przekonała się jak ciężka może być to droga. Odpadli z FC Porto, dlatego w końcówce ubiegłego sezonu dali z siebie wszystko i wyprzedzili w ligowej tabeli Napoli. Obie ekipy przystąpią do tego meczu na fali zwycięstw po pięciu wygranych z rzędu. Rzymianie pokonali AC Milan 2:0 w ostatniej kolejce, więc podejdą do tej bitwy w dobrych nastrojach. Pewne jest, że nie zagra w tym pojedynku Kevin Strootman, ale do gry wracają nowe nabytki. Prawdopodobnie na ławce znajdą się Rick Karsdorp oraz Patrik Schick. Asem w rękawie trenera ma być Radja Naingollan i jego pozycja na boisku. W poprzednich kolejkach jego rola była mocno ograniczona, głównie poprzez defensywne zadania. Tym razem ma zostać przesunięty wyżej, dzięki czemu będzie mógł zagrozić rywalom swoim bardzo mocnym uderzeniem. Nowy szkoleniowiec stawia na formację 4-3-3 i właśnie najwyżej grającym pomocnikiem ma zostać Belg. W układance Spallettiego taka rola mu bardzo odpowiadała. Przy tak ofensywnych możliwościach zdobył w poprzedniej kampanii wiele bramek oraz asyst. Radja wielokrotnie udowadniał przynależność klubową w ostatnich sezonach. Teraz po problemach z Martinezem koncentruje się tylko na klubie, a występ w tym meczu będzie miał dla niego podwójne znaczenie. Po przerwie kadrowej w ekipie Romy zapanował spory szpital, jednak większość kontuzjowanych graczy ma być gotowych, przynajmniej na wejście z ławki. W tej chwili Rzymianie tracą sześć punktów do rywali z Neapolu, jednak w przypadku bezpośredniej wygranej zostaną już tylko trzy oczka. Obie ekipy podejdą do tej rywalizacji w cieniu bardzo ciężkich meczów w Lidze Mistrzów. Roma zagra dwukrotnie z obecnym mistrzem Anglii, z kolei Napoli zmierzy się z Manchesterowi City. Ciężko określić na co zdecydują się trenerzy, jednak polityka rotacji raczej nie występuje w tak istotnych starciach.

SSC Napoli

Piłkarze Maurizio Sarriego idą jak burza w nowym sezonie. Pewnie prowadzą w tabeli i jeszcze nie stracili punktów. Siedem wygranych meczów i bilans bramkowy 25:5 robią wrażenie. Już raz w tym sezonie odwiedzili Stadio Olimpico i wrócili z niego z tarczą. Drugi pojedynek będzie jeszcze trudniejszy.  Na sześć ostatnich wyjazdów do Romy, aż pięć razy schodzili z boiska pokonani. Motorami napędowymi w zespole są ofensywnie grający skrzydłowi. Na ich czele stoi Dries Mertens, który w obliczu kontuzji Milika już przed rokiem otrzymał nową funkcję. Odkąd został napastnikiem wykręca kosmiczne liczby. Nigdy wcześniej w karierze nie robił takich osiągnięć. Nowa rola ewidentnie mu służy. Po bokach pomagają mu Insigne oraz Callejon, a Neapolitańskie tridente ma ogromną moc spustoszenia. Co ciekawe ta funkcja Belga zagwarantowała mu również nominację do Złotej Piłki. Nigdy wcześniej w karierze nie osiągnął tego zaszczytu, więc ewidentnie zmiana pozycji mu odpowiada, szkoda tylko, że wszystko kosztem Arka Milika. Jednak w ostatnim czasie Polak doznał kontuzji, więc przez pewien czas nie będą rywalizowali, ale jest to kolejne bardzo mocne osłabienie roli w zespole dla byłego piłkarza Górnika Zabrze. W tym sezonie Napoli przegrało tylko raz. W meczu, gdzie Mertens rozpoczął na ławce przeciwko Szachtarowi, a ta statystyka mówi naprawdę wiele o tym, jak bardzo jest istotny dla swoich kolegów i trenera. Kwestia zdobycia mistrzostwa może być zbyt odległa, zwłaszcza jeśli Juventus będzie grał jak w poprzednich latach. Mimo wszystko dobry start daje kibicom nadzieję, a Ci w Neapolu żyją piłką bardzo mocno. Najbliżej urwania punktów podopiecznym Sarriego było Spal. Beniaminek postawił ciężkie warunki, jednak druga połowa okazała się decydująca. W ogóle u piłkarzy Napoli widać bardzo dobrze przepracowany okres przygotowawczy, ponieważ aż 16 z 25 zdobytych bramek zdobyli po zmianie stron. Dries Mertens ma na swoim koncie siedem trafień i to właśnie on jest postacią, której najmocniej powinna się obawiać Roma. Azzurri jako jedyni w ligowej stawce nie stracili do tej pory punktów, jednak teraz czeka ich najpoważniejszy test.

 

Statystyki:

  • Do tej pory zespoły rywalizowały 140 razy. Lepszy bilans mają Giallorossi, którzy wygrali 50 razy przy 41 zwycięstwach Azzurrich, a 49-krotnie zespoły dzieliły się punktami.
  • W statystykach meczów na Olimpico, Roma wygrała 32 potyczki, a goście tylko dziewięć.
  • Roma w ostatnich piętnastu meczach u siebie z Napoli przegrała tylko dwa razy, notując przy tym dziewięć zwycięstw i cztery remisy.
  • Ostatni mecz obu drużyn skończył się wygraną Napoli na Stadio Olimpico.
  • Jedna wygrana, trzy remisy i cztery porażki to bilans Di Francesco w pojedynkach jego drużyn z Napoli
  • Lorenzo Insigne nigdy nie zdobył bramki przeciwko AS Romie, a miał na to aż dziewięć okazji.
  • W ostatnich dziesięciu meczach Romy z Napoli padł tylko jeden remis (0-0).
  • Oba zespoły notują serię pięciu zwycięstw z rzędu we wszystkich rozgrywkach.
  • AS Roma strzelił przynajmniej jedną bramkę w każdym z ostatnich 27 meczów, a Napoli w ostatnich 19.
  • W ostatnich 5 meczach pomiędzy tymi dwoma zespołami 2 zakończyło się wynikiem z powyżej 2.5 strzelonymi bramkami.

Przewidywane składy:

ROMA (4-3-3): Alisson – Bruno Peres, Manolas, Fazio, Kolarov, Nainggolan, De Rossi, Pellegrini, Perotti, Dzeko, Florenzi

NAPOLI (4-3-3): Reina – Hysaj, Albiol, Koulibaly, Ghoulam, Allan, Jorginho, Hamsik, Callejon, Mertens, Insigne.

Nie zagrają:

ROMA: Emerson, El Shaarawy, Defrel, Schick, Strootman (kontuzje)

NAPOLI: Milik (kontuzja)

ForBET bonus

Co obstawiać?

Przechodząc do typu na to spotkanie, stawiam na zwycięstwo Napoli. Mam wrażenie, że AS Roma w tym sezonie nie prezentują się tak dobrze jak w poprzednim. W dodatku zespół zaatakowała plaga kontuzji, która może mieć spore znaczenie. Co ciekawe Azzurri ostatni raz wygrali w Rzymie przed rokiem, ale wcześniej mieli passę sześciu chudych lat. Wydaje mi się, że po złamaniu tej klątwy będą kontynuować dobrą formę, tym bardziej, że w ten sezon weszli kapitalnie. Nadal nie stracili punktów, a żeby zdobyć mistrzostwo trzeba punktów regularnie, bo Juve czai się za ich plecami. Kurs na wygraną Neapolitańczyków na ForBET wynosi 2.30.