Kibce we wtorek mogli zobaczyć tylko cztery zespoły NBA w akcji, lecz najciekawsze spotkanie – pojedynek między Los Angeles Clippers a Dallas Mavericks – dał nam sporo odpowiedzi na kilka ciekawych pytań. LAC zatrzymali bowiem rozpędzonych Mavs i z jednej strony pokazali jak mocni są w pełnym składzie, a z drugiej strony udowodnili także, że przed Mavericks jeszcze sporo pracy.

Mavs przystępowali do tego spotkania jako zwycięzcy pięciu poprzednich meczów, więc można było liczyć na fajerwerki. Koniec końców fajerwerków jednak nie było, przynajmniej nie ze strony teksańskiej ekipy. Zawiódł tym razem przede wszystkim Luka Doncić, który miał spore problemy z defensywą Clippers. Nie ma się jednak czemu dziwić, bo drużyna z Miasta Aniołów rzuciła na Słoweńca naprawdę znakomitych defensorów jak Patrick Beverley, Kawhi Leonard czy Paul George. Podobne przez to problemy miał w starciu z Clippers m.in. Kemba Walker kilka dni wcześniej, gdy Celtics wizytowali Clippers w Staples Center. Pokazuje to zresztą jak straszny potencjał mają Leonard i spółka, gdy cały zespół jest zdrowy – warto dodać, że Mavs zostali zatrzymali poniżej stu punktów, choć ich atak był wcześniej numerem jeden w całej lidze. Wtorkowe zwycięstwo nad Mavs było zresztą już czwartym duetu Leonard-George, który do tej pory pozostaje niepokonany.

Dobrych wspomnień z Miasta Aniołów nie będzie mieć wspomniany Doncić, który w starciu z Clippers nie trafił ani jednej z ośmiu prób zza łuku, a na dodatek miał więcej strat (siedem) niż trafień z gry (cztery). LAC starali się również zmęczyć słoweńskiego zawodnika w obronie, co przyniosło bardzo dobre efekty. Rewelacyjny więc ostatnio Doncić zaliczył pierwszy od dawna słabszy mecz, co sfrustrowało go na tyle, że po zakończeniu spotkania szybko przemknął obok dziennikarzy i z nikim nie rozmawiał. Co by jednak nie mówić, w starciu z Clippers zabrakło większego wsparcia dla lidera Mavs, a pretensje o to można mieć w szczególności do Kristapsa Porzingisa. Łotysz po meczu sam zresztą mówił, że nadal nie jest jeszcze w optymalnej formie i jego gra jest po prostu zbyt nieregularna. We wtorek nie potrafił on wykorzystać faktu, że defensywa Clippers tak mocno skupiała się na utrudnianiu gry Doncica. Mavs po porażce mają bilans jedenastu zwycięstw oraz sześciu przegranych, czyli dokładnie taki sam jak Houston Rockets oraz Utah Jazz.

Inne informacje z wtorkowej nocy w NBA:

  • W drugim wtorkowym meczu Denver Nuggets podjęli u siebie zespół Washington Wizards i dość łatwo się z rywalem ze stolicy rozprawili, wygrywając 117-104.
  • Może się okazać, że Mavs już niedługo będą mieli całkiem poważne wsparcie, gdyż wedle niektórych działaczy to właśnie ekipa z Dallas ma mieć najlepsze możliwości, by wykonać transfer po Andre Iugodalę. Ceniony weteran nie gra od początku sezonu po tym jak latem został wytransferowany przez Golden State Warriors do Memphis Grizzlies.
  • Dobre wiadomości dla fanów Indiana Pacers. Victor Oladipo znów wsadza piłkę z góry! To milowy krok w rehabilitacji zawodnika, który od miesięcy pozostaje poza grą z powodu kontuzji nogi. Nadal nie wiadomo jednak kiedy rzeczywiście zobaczymy go znów na parkiecie.
  • Już w środę do gry mają za to wrócić Khris Middleton oraz Kemba Walker! Ten pierwszy zmagał się z urazem uda, a ten drugi z kontuzją szyi.