Wielkimi krokami zbliżamy się do końca mundialu. Na kolejny trzeba będzie czekać aż cztery lata, ale póki co mamy jeszcze dwa spotkania do rozegrania na rosyjskich boiskach. Dzisiejszy tekst w pełni poświęcimy rywalizacji dobrych znajomych. W Sankt Petersburgu Anglia zmierzy się z Belgią. Oba zespoły do tej pory nigdy w historii nie zakończyły mistrzostw świata na najniższym stopniu podium. Tym razem ktoś musi dokonać tej sztuki, a kto to będzie?

Mundial typy – codzienne analizy i typy na MŚ od 9:00!

Gramy w LV BET – odbierz prezent dla czytelników Zagranie

Kod promocyjny dla naszych czytelników: 1500PLN

Możemy porozmawiać – dołącz do darmowej grupy typerskiej Zagranie na Facebooku!

Wchodzę do grupy

Anglia

Synowie Albionu przystępowali do tego turnieju bez większej presji i wygórowanych oczekiwań. Indywidualnie kadra była najgorsza od lat, jednak właśnie w tym drzemała siła tej drużyny. Wraz z upływem kolejnych wygranych balonik coraz mocniej się pompował. Słynne It’s coming home było dosłownie wszędzie. Anglicy wyraźnie przeszarżowali, ale trzeba przyznać, że cała historia miała pozytywny wydźwięk po latach posuchy. Półfinałowe starcie z Chorwacją zakończyło się bolesnym rozczarowaniem. W drużynie Southgate’a można wyróżnić dwóch zawodników – na plusy zasłużyli Jordan Pickford oraz Kieran Trippier. Poza nimi ciężko upatrywać dobrych stron z tego pojedynku. Synowie Albionu wyszli na prowadzenie po strzale z rzutu wolnego. Pierwsza połowa była wyraźnie pod ich dyktando, jednak nie potrafili przełożyć tego na konkrety. Znakomitą okazję zmarnował Harry Kane, które z dwóch metrów trafił w słupek – fakt, kąt był ostry, ale taki piłkarz musi to trafić. Kilka minut później chybił też Jesse Lingard, a sytuacja znowu była stuprocentowa. Ostatecznie natchnieni Chorwaci odwrócili losy rywalizacji w drugiej połowie, a dzieła zniszczenia dokonali w dogrywce za sprawą Mandzukića. Obecna sytuacja piłkarzy Southgate’a nie jest najlepsza. Piłkarze są dosłownie zajechani po tej dogrywce, a dodatkowo mają dwie  w nogach więcej kilometrów i minut od przeciwnika. Kwestia jednego dnia odpoczynku również musi być istotna przy takich obciążeniach. W tym meczu nie spodziewam się wielkich roszad kadrowych i oba zespoły powinny zagrać w najmocniejszych zestawieniach. Wprowadzenie brązowego medalu do kolekcji byłoby nadal wyjątkową chwilą. W tym turnieju już raz mieli okazję się zmierzyć, jednak z grupowej rywalizacji ciężko wyciągać jakiekolwiek wnioski, ponieważ oba zespoły dosłownie olały to starcie. Belgowie wygrali 1:0, ale składy były w 95% rezerwowe.

Kane

Belgia

Nastroje w ekipie Czerwonych Diabłów z pewnością nie były najlepsze po meczu półfinałowym. Belgowie byli wściekli po porażce z Francją, a swoje rozgoryczenie wylali w wywiadach. Courtois nie przebierał w środkach i poleciał po całości: Francja trafiła do bramki po rzucie rożnym i strzale głową, i nie robiła nic poza obroną. Ich napastnik gra 30 metrów od swojej własnej bramki. To był antyfutbol. Wtórowali mu Eden Hazard i Kevin de Bruyne, którzy również potwierdzali te słowa. Nerwy po meczu to jedno, jednak trzeba pamiętać, że na koniec nie liczy się styl, a wygrane trofea. Podopieczni Roberto Martineza przekonali się o tym bardzo boleśnie, jednak trzeba przyznać, że sami też nie zrobili za dużo, żeby wygrać to spotkanie. Owszem mieli swoje sytuacje, ale czy rzeczywiście byli o wiele lepszym zespołem? Śmiem wątpić. Teraz czeka ich sąsiedzki pojedynek z reprezentacją Anglii. Piłkarze obu zespołów znają się doskonale, ponieważ praktycznie cały trzon kadry Belgii to gracze z Premier League. Czerwone Diabły mają przewagę, ponieważ rozegrali mniej minut o dwie dogrywki na rosyjskim mundialu. Anglicy są na pewno zajechani po środowym półfinale, a świeżość może odegrać kluczową rolę. Mam wrażenie, że Hazard będący w takim gazie pociągnie ten wózek i zapewni swojemu zespołowi pierwszy medal mistrzostw świata w historii belgijskiej piłki. Dodatkowym smaczkiem tej rywalizacji jest jeszcze korona króla strzelców, ponieważ wyścig pomiędzy Lukaku, a Kane’em nadal trwa.

Lukaku

Konferencja prasowa:

Roberto Martinez: Nie mam zamiaru dokonywać żadnych zmian, które miałby zadowolić zawodników grających mniej. Jeśli dokonamy rotacji to tylko, żeby wzmocnić drużynę. Będzie to mecz, w którym musimy zagrać na odpowiednim poziomie, a do tego będą potrzebne świeże nogi, jednak moi piłkarze nadal są świezi mentalnie. Nawet zawodnicy, którzy grali najwięcej są w bardzo dobrych nastrojach i nie mogą się doczekać tego pojedynku.

Gareth Southgate: Myślę, że fizyczny aspekt półfinału będzie miał ogromny wpływ na losy tej rywalizacji. Mamy tylko dwudniowy czas na regenerację i jestem pewien, że niektórzy z moich graczy nie będą mogli wystąpić. Byłbym bardzo zaskoczony, gdyby do mojej dyspozycji byli Kieran Trippier czy Ashley Young. Jordan Henderson również odczuwa ból  ścięgna. Będziemy musieli wprowadzić zmiany i zrobić to, co dobre.Ocenimy piłkarzy tuż przed wyborem składu.

Belgia – Anglia, przewidywane składy

Belgia: Courtois – Vertonghen, Kompany, Alderweireld – Meunier, Witsel, Fellaini, Chadli – Hazard, De Bruyne – Lukaku

Anglia: Pickford – Maguire, Stones, Walker, Rose, Lingard, Dier, Alli, Alexander-Arnold, Sterling, Kane.

Co obstawiać?

Jak wyobrażam sobie to spotkanie? Anglicy zapewne wycofają swoje wojska do obrony i będą czekali na szanse z kontry lub stałego fragmentu. Belgowie mogą spodziewać się podobnego scenariusza jak podczas meczu z Francją, a tam przy jednym z rzutów rożnych zaspali. Synowie Albionu są najlepszą drużyną na tegorocznym mundialu pod kątem bramek zdobywanych ze stałych fragmentów. Mimo wszystko uważam, że jakość piłkarska jest po stronie Czerwonych Diabłów. Dodatkowo piłkarze Southgate’a mają w nogach dwie dogrywki w fazie pucharowej i jeden dzień odpoczynku mniej przy tym spotkaniem. W związku z tym stawiam, że Belgia zdobędzie brązowy medal, jednak wybieramy bezpieczniejsze rozwiązanie typując samo zwycięstwo niekoniecznie po 90 minutach.

Zdarzenie: Belgia vs Anglia

Typ: Belgia zdobędzie trzecie miejsce

Kurs: 1.63